Pamiętacie kwietniową wizytę w Płocku Artura Michalskiego? W mróz i śnieg wybrał się na samotny spływ Wisłą z Krakowa do Gdańska. Płynął 1000 km Wisłą, promując wyprawę kajakową dla osób niepełnosprawnych pod nazwą „W poszukiwaniu mocy” i przekonując, że każdy – niezależnie od barier – może coś w życiu osiągnąć. Po drodze chętni przekazywali mu listy z przesłaniami do innych ludzi, a on chował je do wielkiej szklanej butelki, by puścić je ostatecznie w wody Bałtyku. Płock zasypał kajakarza listami. Teraz czytają je Rosjanie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze