Reklama

Rolnik w Unii

29/09/2005 10:49
Ostatnia sesja Rady Powiatu Płockiego ziemskiego niemal w całości poświęcona została ocenie stanu lokalnego rolnictwa w drugim roku członkostwa w Unii. Gośćmi sesji byli przedstawiciele wszystkich instytucji pracujących na rzecz rolnictwa m.in. Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, KRUS, Wojewódzkiego Inspektoratu Inspekcji Ochrony Roślin, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Krajowej Spółki Cukrowej. Okazało się, że pierwszy rok w strukturach europejskich był dobry, a nawet przeciętny.Dobry, bo innowacje musiały wyzwolić w rolnikach aktywność. Przeciętny, bo wszystko podrożało. W ocenie rolników i powiatu po 16 miesiącach można się już pokusić o ocenę członkostwa: – Miasto myśli, że rolnicy nie wiadomo ile dostali. W mediach jest propaganda sukcesu. Upowszechnia się opinie o poprawie bytu rolników, wzroście dochodów o 80 %. Tymczasem na rynku zboże jest tanie, dokuczyła susza. Dopłaty pochłonął ogromny wzrost kosztów produkcji rolnej – wyliczał wicestarosta Jan Ciastek.
Inne negatywy to na przykład opóźnienia we wprowadzaniu unijnych programów, planowana reforma rynku cukru (buraki stanieją o 42%), groźba wzrostu stopy bezrobocia w powiecie z powodu likwidacji cukrowni w Małej Wsi, wykluczenie z ubezpieczenia KRUS rolników prowadzących działalność pozarolniczą, wyczerpanie środków na programy unijne z budżetu na lata 2004-2006: – Jeśliby przeanalizować liczby, to biorąc pod uwagę wysokość środków i liczbę gospodarstw korzystających ze środków pomocowych, poza dopłatami bezpośrednimi, rocznie może skorzystać z nich od jednego do kilku procent gospodarstw, czyli większość rolników musi radzić sobie sama – podsumowywał wicestarosta.
Ze statystyk prowadzonych przez płocki oddział MODR wynika m.in. że w powiecie płockim 60 rolników otrzymało unijne dofinansowanie na inwestycje w gospodarstwach rolnych, 102 ubiegało się o pieniądze z programu „młody rolnik”, 78 na zakup gruntów rolnych, 12 na kredyty branżowe, 4 na nowe technologie: – Zapowiadane wielkie pieniądze spływające na wieś okazały się jedynie kroplą w morzu potrzeb zgłaszanych przez rolników. Planowane środki na najbardziej popularne działania jak „dostosowanie gospodarstw do standardów UE” czy „gospodarstwa niskotowarowe” zostały wyczerpane zaledwie po miesiącu przyjmowania wniosków – ripostowała Anna Janiszewska. kierownik MODR w Płocku.
Owszem, łączna kwota dopłat bezpośrednich do rolnictwa wyniosła 53.294.325,71 zł, a z tytułu obszarów o niekorzystnych warunkach zagospodarowania 2.908.063,36 zł, ale brak stabilności warunków ekonomicznych produkcji rolnej spowodował, że pieniądze te natychmiast zostały wykorzystane na zakup niezbędnych środków do tejże produkcji.
Na brak wspomnianej stabilności w ostatnich miesiącach wpływ miała przede wszystkim bardzo niska cena zbóż. Elewarr w Proboszczewicach za tonę pszenicy płacił od 340 do 365 zł netto za tonę, żyto 250 zł netto za tonę. W skupie interwencyjnym na potrzeby ARR (który rozpocznie się 1 listopada) za tonę pszenicy, zgodnie z obowiązującym kursem euro, płacić będzie ok. 390 zł, a więc niewiele więcej niż na wolnym rynku.
(eg)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości