Tumany kurzu i piasku przy każdym podmuchu wiatru oraz przejeździe samochodu czy ciągnika to już przykra codzienność na polskiej wsi. Gołym okiem, nawet nieznającego się na uprawie roli laika widać, że coś jest nie tak. Suche place na łąkach, wysychające strugi, stawy i to w kwietniu, kiedy zazwyczaj wszystko budziło się do życia, a świat zaczynał kipieć zielenią… To wszystko zwiastuje jedno – suszę. I to na ogromną skalę. Już teraz problem jest bardzo duży. Jeśli nie spadnie deszcz, może nas czekać prawdziwa katastrofa.
W cieniu koronawirusa rozgrywa się kolejny dramat. Rolnicy z powiatu płockiego są załamani tym, co widzą na swoich polach. Zasiane już rośliny nie wschodzą, te które zostały zasiane jesienią marnieją w oczach. Pola uprawne z każdym dniem stają się coraz bardziej suche. Ich wierzchnia warstwa zamienia się w pył, który podrywa się do góry z każdym podmuchem wiatru. W większości miejsc nie ma nawet śladu wody. A przecież bez niej nie wyrośnie nic, nawet źdźbło trawy. Jakie zatem będą plony? Jeśli nic się nie zmieni, to marne, może nawet rekordowo niskie.
Susza to zjawisko, które coraz częściej nawiedza nasz kraj. W ciągu kilku ostatnich lat wywołała ona ogromne straty w rodzimym rolnictwie. Rolnicy widzieli to każdego dnia obserwując swoje uprawy. Ci, którzy mieszkają w miastach, mogli przekonać się o tym obserwując stan rzek. Wysychającą Wisłę z pewnością pamiętają mieszkańcy Płocka. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie jeszcze gorzej. Jak informuje Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie, w marcu tego roku opady atmosferyczne były najmniejsze od 30 lat. W centralnej części Polski, w tym także na terenie powiatu płockiego, stanowiły poniżej 40 procent średniej wieloletniej dla tego miesiąca. Przyczyn suszy jest wiele. Brak deszczu to jeden z nich. Na pewno nie pomaga fakt, że tegoroczna zima nie przyniosła opadów śniegu. Brak pokrywy śnieżnej to brak wody, która wiosną w naturalny sposób zasila glebę i pozwala na wzrost roślin.
Więcej o tym, jak wygląda sytuacja suszowa w naszym regionie przeczytacie we wtorkowym wydaniu TP.
(ek)
Fot. (ek)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze