Reklama

Retro-golonka

17/02/2015 08:14
W ludzką egzystencję wpisana jest ciągła zmiana. Zmienia się nasz sposób ubierania, odżywiania, a nawet to jak mówimy lub spędzamy wolne chwile. Co pewien czas miewamy jednak refleksję, że warto spojrzeć wstecz i odkryć ten lekko przykurzony „świat retro”. Wówczas szukamy rodzinnych pamiątek, a co bardziej pracowici rozpoczynają mozolne odtwarzanie historii rodu, czy miejsca zamieszkania. Świat w którym żyli nasi pradziadowie, dziadkowie jest zarazem bliski, jak i odległy, przez co nadzwyczaj intrygujący. Takim coraz bardziej dalekim i zagadkowym światem staje się dwudziestolecie międzywojenne. Niemal nie ma już tych, którzy gwarem wypełniali liczne, ówczesne knajpy. Bowiem, w miastach międzywojennej Polski obok lokali takich jak poznański Bazar czy lwowski George (gdzie można było zostawić fortunę), funkcjonowały również w dużej ilości niedrogie knajpki, skromne restauracje, ale też podejrzane szynki czy „mordownie”. Ciekawym rozwiązaniem gastronomicznym tamtych czasów były serwowane w prywatnych mieszkaniach tzw. tanie domowe obiady. Z tej oferty często korzystali inteligenci, urzędnicy niższego szczebla, studenci, jak też osoby samotne, którym nie opłacało się utrzymywać kucharki. Zajęciem tym parały się starsze panie, wdowy lub zubożałe ziemianki, które w ten sposób zapewniały sobie całkiem dobre utrzymanie. Równie tanio, choć w mniej spokojnej atmosferze, można było zjeść w podrzędnej dorożkarskiej knajpie, gdzie za 50 groszy dostawało się setkę wódki, duże piwo i porcję golonki. Podobno taką ucztę fundował sobie niejeden dorożkarz na koniec pracy. Może warto kultywować tę dorożkarską tradycję, zwłaszcza, gdy za oknem ziąb.

Golonka gotowana
Skład:
< 4 średnie golonki;
< 3 marchewki;
< 2 pietruszki;
< kawałek selera;
< 2 cebule;
< 2 liście laurowe;
< 5 ziaren pieprzu czarnego;
< 5 ziaren ziela angielskiego;
< sól.
Wykonanie:
Golonki dokładnie opalamy, oczyszczamy i myjemy. Następnie umieszczamy je w dużym garnku i zalewamy wrzącą, osoloną wodą. Garnek przykrywamy i gotujemy je przez 30 minut. W tym czasie przystępujemy do obierania warzyw. Obrane, opłukane i pokrojone warzywa wraz z przyprawami umieszczamy w garnku z gotującym się mięsem. Całość gotujemy jeszcze przez około 1,5 godziny. Mięso będzie ugotowane, jak zacznie odchodzić od kości. Gotowane golonki podajemy z chlebem i musztardą, bądź z puree ziemniaczanym i sosem musztardowym.

W okresie międzywojennym warszawskie lokale były zamykane przed północą. Powodem tego było wprowadzenie przez władze skarbowe specjalnego podatku zwanego „północnym”. Obowiązywał on klientów każdego lokalu gastronomicznego, którzy pozostawali w nim po północy. Wówczas byli zobowiązani do zapłacenia 50 groszy (a nie było to mało, gdyż dorożkarz mógł za tę kwotę pokrzepić się piwem i golonką), na fundusz dla bezrobotnych. Jeśli gość odmówił zapłaty, wówczas obowiązek ten spadał na właściciela lokalu. Powinność utrzymywania pomocy społecznej spoczywała na władzach miast i gmin. To one organizowały tanie kuchnie, gdzie za 20 groszy dostawało się talerz gęstej, gorącej zupy. Jednak największą sieć punktów rozdawania tanich, a niekiedy całkowicie bezpłatnych posiłków posiadał Kościół katolicki.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości