Na koniec 2020 roku Przemysław Strąk przebiegł 21 półmaratonów w 21 dni po 21 płockich osiedlach, żeby pokazać, że w każdej części Płocka można uprawiać jakąś aktywność. W tym roku postawił sobie ambitniejszy plan. Chce zrealizować projekt „21/21/2021 - 21 półmaratonów w 21 dni czyli biegiem w rok 2021”.
Przemysław Strąk w tym roku skończy 36 lat. Z wykształcenia jest magistrem teologii. – Jestem płocczaninem, tu się urodziłem i wychowałem. 10 lat temu wyjechałem z Płocku, a 5 lat temu wróciliśmy z całą rodziną do naszego miasta – przedstawia się biegacz - amator.
W lutym 2021 roku minęły dwa lata, odkąd regularnie biega. – Na początku nie była to pasja. Po prostu była to dodatkowa aktywność dla zrzucenia kilogramów. Na początku 2019 roku ważyłem 120 kg i miałem pierwszy stopień otyłości. Kilogramy zniknęły, a bieganie zostało. Choć gdybym miał powiedzieć, kiedy bieganie stało się naprawdę pasją, to chyba po ukończeniu mojego drugiego maratonu, który odbył się w Parku Kampinowskim w listopadzie 2019 roku. Po nim zainteresowałem się mocniej biegami ultra, w których staram się teraz uczestniczyć – zdradza.
Na koniec 2020 roku przebiegł 21 półmaratonów w 21 dni po 21 płockich osiedlach. – Chciałem pokazać, że w każdej części Płocka można uprawiać jakąś aktywność. Teraz chcę zwrócić uwagę właśnie na tereny w okolicy Płocka. Nie każdy musi od razu biegać maratony, ale czasem po prostu warto wyjechać kawałek za miasto i cieszyć się naturą, którą mamy na szczęście w naszym mieście na wyciągnięcie przysłowiowej ręki – zachęca innych do skorzystania ze swoich doświadczeń.
Myślał, jakie sobie postawić wyzwanie po przebiegnięciu 21 płockich osiedli w 21 dni. I wymyślił. – Zdecydowałem się swoje biegowe ścieżki przenieść na tereny, w moim odczuciu, mocno niedoceniane turystycznie. Będą one biegły turystycznym szlakiem czerwonym im. Bolesława Krzywoustego o długości 128 km. Jest to najdłuższy szlak turystyczny w naszej najbliższej okolicy. Trasa całego szlaku rozciąga się pomiędzy Kutnem i Sierpcem. Płock, w którym mieszkam i jest moim rodzinnym miastem, znajduje się bez mała w połowie tej trasy – tłumaczy Przemysław Strąk.
Przebycie całego szlaku odbędzie się w formie ultramaratonów w dwóch etapach: w piątek 26 marca – Sierpc – Płock, czyli 66 km, następnego dnia, 27 marca Kutno – Płock, czyli 62 km.
I wyjaśnia: – Próba zmierzenia się z trasą ma trzy cele. Pierwszy to podjęcie kolejnego biegowego wyzwania. Drugi – promocja naszego regionu pod względem turystycznym. Trzeci - szerzenie idei Leave No Trace w szeroko pojętej turystyce.
Co to takiego Leave No Trace? – To zbiór etyki outdoorowej stworzonej przez Centrum Etyki Leave No Trace promującej ochronę przyrody na świeżym powietrzu. Składa się z siedmiu zasad: planować z wyprzedzeniem i przygotowywać; podróżować i biwakować na wytrzymałych powierzchniach; odpowiednio utylizować odpady; zostaw to, co znajdziesz; zminimalizować skutki ogniska; szanować przyrodę oraz zwracać uwagę na innych gości.
Warto się dowiedzieć, dlaczego właśnie taką trasę wybrał Przemysław Strąk. – Bo to najdłuższy szlak pieszy w naszej okolicy. Dodatkowo Płock znajduje się niemal na samym środku trasy, więc łatwo go było podzielić na dwa etapy: Sierpc-Płock, Kutno-Płock. Nie raz stawałem już na trasie tego szlaku, ale pierwszy raz będę mógł go pokonać w całości w tak krótkim czasie. W okolicy mamy dwa parki krajobrazowe, które moim zdaniem warto promować chociażby takim właśnie działaniem – zachęca.
No i nie można zapomnieć, że jest to świetna przygoda. – Spędzę dwa dni w trasie w sposób, jaki lubię, kontakt z naturą i możliwość poznania lepiej naszej okolicy. Bardzo lubię czerwony szlak im. Bolesława Krzywoustego i chciałbym do niego wrócić jeszcze raz w tym roku i go w całości przejść pieszo. Biegowo chciałbym na pewno przebyć trasę niejednego szlaku w naszej okolicy – zapowiada.
Plan realizacji projektu wygląda następująco. W piątek 26 marca Przemek rusza z Sierpca do Płocka. Z Płocka wyjeżdża pociągiem o godz. 8.26. O 9.03 planowo powinien dojechać na miejsce. Start do biegu o godzinie 9.15.
W sobotę rusza z Kutna do Płocka. Z Płocka wyjeżdża pociągiem o godz. 8.26. O 9:20 planowo powinien dojechać na miejsce. Start o godzinie 9.30. – Trudno mi szacować, o której godzinie dotrę dokładnie do Płocka. Postaram się na 10-15 km przed zakończeniem biegu zamieścić info o przybliżonej godzinie – obiecuje.
Będziemy trzymać kciuki za Przemka, mając nadzieję, że pokona dystans w zaplanowanym czasie, a potem inni pójdą w jego ślady.
Jola Marciniak
fot. Archiwum Przemysława Strąka
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze