Pałuki to niewielka kraina rozciągająca się między rzeką Noteć na północy, a rzeką Wełną na południu. Uroku dodają jej liczne jeziora i pagórki. To w tej sielankowej scenerii rozegrała się jedna z większych zbrodni średniowiecznej Polski. Otóż na początku XIII wieku w niewielkiej wsi Gąsawa odbył się zjazd piastowski, na którym książęta władający dzielnicami Polski chcieli wyjaśnić zaistniałe między nimi spory oraz przedyskutować kwestię zjednoczenia państwa. Rodzinne rozmowy nie należą do łatwych - zwłaszcza, gdy w tle jest władza i pieniądze. Czasami rodzą pokusę sięgnięcia po rozwiązania siłowe, z pozoru szybkie i skuteczne. Ofiarą takiego sposobu myślenia był Leszek Biały, najpotężniejszy książę ówczesnej dzielnicowej Polski. W chwili zamachu zażywał kąpieli, stąd jego nieodziana postać na pomniku w Marcinkowie Górnym, gdzie dokonał żywota. Według jednej z wersji został przebity strzałą, gdy na koniu uciekał w kierunku Gniezna, według innej z powodu zawału serca wywołanego nagłą zmianą temperatury i stresem. Zbrodnia w Gąsawie zapoczątkowała serię walk między piastowskimi książętami, oddalając jednocześnie wizję zjednoczenia kraju na około sto lat. Może gdyby do niej nie doszło, Gąsawa byłaby świadkiem narodzin potęgi zjednoczonej Polski. Jednak zabrakło woli do rozmów, choć stoły do biesiadowania uginały się pod ciężarem pałuckich delikatesów. Przy pełnej misie kompromis byłby możliwy do osiągnięcia, ale trzeba było do niej usiąść.
Pałucka parzycha
(wg Malwiny Fizyczak, pałuczanki i studentki dietetyki Wyższej Szkoły Gospodarki w Bydgoszczy)
Skład:
parzycha
Wykonanie:
Starannie płuczemy mięso i kości. Do garnka wlewamy zimną wodę (2,5 l), solimy i wkładamy do niej kości wraz z mięsem. Gotujemy na dużym ogniu, zbierając tworzącą się na powierzchni pianę. Oczyszczamy warzywa, następnie wkładamy je do garnka z kośćmi i mięsem. Dodajemy obraną cebulę, lubczyk i przyprawy, zmniejszamy ogień i gotujemy wywar na małym ogniu przez ok. 1 godzinę (choć wywar będzie lepszy, gdy na jego gotowanie przeznaczymy dwie godziny). Po tym czasie odcedzamy wywar. Obieramy marchewki, ziemniaki i kalarepkę, po czym kroimy je w kosteczkę. Pokrojone warzywa przekładamy do wywaru i gotujemy do miękkości. W międzyczasie szatkujemy kapustę i siekamy drobno koperek. Tak przygotowane warzywa dodajemy do zupy i całość gotujemy ok. 20 minut. Na koniec doprawiamy zupę octem, cukrem i solą, aby uzyskać słodko-kwaśny smak. Zupę możemy wzbogacić o mięso, które pozostało z gotowania wywaru.
Uwaga: parzychę można również przygotować w wersji wegańskiej na warzywnym bulionie z dodatkiem sosu sojowego, który sprawi, iż zupa stanie się bardziej wyrazista w smaku.
Ostatnimi czasy w „jedzeniowym świecie” zagościł nowy trend zwany „bowl food” (miseczkowe jedzenie). Jego popularność wiąże się z faktem, iż nasze wyobrażenia na temat jedzenia z miseczki są nadzwyczaj pozytywne. Po pierwsze, jedzenie, które widzimy w miseczce wydaje się nam smaczniejsze, od jedzenia podanego na talerzu, dodatkowo miseczka stwarza wrażenie, iż jedzenia jest dużo, stąd szybciej osiągamy sytość. Mało tego, jedząc w towarzystwie, osoby z naszego otoczenia z miseczkami w dłoniach, wydają nam się bardziej przyjazne. Szkoda, że gąsawscy zamachowcy nie przybyli na zjazd, może wtedy misy pełne jedzenia ostudziłyby ich mordercze zapędy.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze