Reklama

Ratusz chce zamknąć szkoły

15/11/2006 08:36
Płockie szkoły mają być zamknięte w czasie lekcji, tak, żeby uczniowie nie mogli wychodzić poza teren placówek. W ten sposób Wydział Oświaty, Kultury i Sportu Urzędu Miasta chce poprawić bezpieczeństwo w szkołach. Kolejnym pomysłem jest zakaz przynoszenia przez uczniów telefonów komórkowych.
– O problemach związanych z bezpieczeństwem uczniów rozmawiamy na każdej naradzie z dyrektorami. Na spotkania zapraszamy także przedstawicieli policji i Straży Miejskiej, z którymi współpraca układa nam się bardzo dobrze. Funkcjonariusze przychodzą do szkół na pogadanki z uczniami i rodzicami. Podczas tych spotkań dyrektorzy podpowiadają im, gdzie wokół szkół jest niebezpiecznie, a gdy pojawiają się problemy, proszą o interwencję i pomoc – mówi dyrektor Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Ewa Adasiewicz.
Jednak w związku z ostatnimi wydarzeniami przed Zespołem Szkół Ekonomiczno – Kupieckich pojawił się pomysł zamknięcia szkół. Chodzi o to, by nikt obcy w czasie trwania zajęć nie dostał się na teren szkoły, ale też o ograniczenie wychodzenia uczniów poza teren placówki.
– Dostajemy sygnały od mieszkańców bloków wokół szkół o młodych ludziach, palących papierosy i dewastujących klatki schodowe. Te informacje docierają również do służb dbających o bezpieczeństwo w mieście. Najlepszym rozwiązaniem jest zamknięcie bram szkół na czas zajęć. Uczniowie nadal mogliby podczas przerw, szczególnie gdy na zewnątrz jest ciepło, korzystać z boisk szkolnych. Oczywiście wszystko pod okiem nauczycieli lub innych pracowników zatrudnionych w tym celu. Nie chcemy też zamykać boisk szkolnych popołudniami i w dni wolne, jednak nad korzystaniem z nich czuwaliby nauczyciele, dozorcy lub ochroniarze – dodała Ewa Adasiewicz.
Najszybciej ograniczony może zostać dostęp do Zespołu Szkół Technicznych przy Kilińskiego. Częściowo zabezpieczony jest już także Zespół Szkół na Międzytorzu.
Kolejnym pomysłem na poprawę bezpieczeństwa w szkołach jest zakaz używania telefonów komórkowych. Zrobiono nawet sondę wśród rodziców. Jej wyniki były zaskakujące. Znaczna ich część była przeciw takiemu pomysłowi. Tłumaczyli, że przecież muszą mieć kontakt z dziećmi. Niestety, to telefony komórkowe są najczęściej przyczynami napadów w okolicach szkół lub są kradzione w szatniach.
– Zdarza się, że jeden uczeń „wystawia” drugiego przestępcom, chcemy temu zapobiec – przyznaje Ewa Adasiewicz.
Często też uczniowie bawią się telefonami, zamiast uważać na to, co mówią w czasie lekcji nauczyciele. Rozwiązaniem może być instalowanie w szkołach automatów telefonicznych. Wtedy uczniowie zamiast telefonów komórkowych nosiliby tylko karty telefoniczne i mieliby możliwość skontaktowania się z rodzicami. (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości