Radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej złożyli wniosek o wpisanie funkcji „obszary ogrodów działkowych” dla wszystkich gruntów, na których obecnie znajdują się rodzinne ogrody działkowe. Ma to związek ze zmianami w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Płocka.
Walkę o zachowanie rodzinnych ogrodów działkowych Sojusz Lewicy Demokratycznej rozpoczął zaraz po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który unieważnił większość zapisów dotychczasowej ustawy o ogródkach działkowych. Płoccy działacze partii przeprowadzili wśród działkowców ankiety. Chcieli zyskać w ten sposób poparcie dla przygotowywanego przez lewicę projektu ustawy o działkach. W Płocku decyzja Trybunału i działania SLD zbiegły się z przygotowaniem zmian w studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego miasta. Dokument jest na razie w fazie konsultacji. Zdaniem radnych SLD przewiduje on likwidację ogrodów działkowych w prawobrzeżnej części Płocka i przeniesienie ich w rejon Tokar. Podczas październikowej debaty publicznej o zapisach w studium prezydent Płocka Andrzej Nowakowski zapewnił, że nie ma mowy o likwidacji ogródków działkowych.
W ubiegłym tygodniu radni SLD zorganizowali konferencję prasową poświęconą studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego. – Złożyliśmy do prezydenta miasta wniosek o wpisanie funkcji „obszary ogrodów działkowych”. Dotyczy on w sumie 21 płockich ogrodów działkowych. Prezydent Lewandowski obiecał, że sprawa każdego ogrodu zostanie rozpatrzona indywidualnie – mówi szef klubu radnych SLD Arkadiusz Iwaniak.
Podczas konferencji działacze lewicy wskazali także, że decyzje o likwidacji ogrodów działkowych w Płocku zapadły już w 2009 roku, za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o zarządzenie nr 4065/09 z 18 grudnia 2009 roku podpisane przez ówczesnego prezydenta Mirosława Milewskiego. Dotyczy ono wniosków wniesionych do zmiany studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Płocka. Polski Związek Działkowców wniósł o ujęcie w studium ogrodów działkowych, a rodzinny ogród działkowy „Medyczna” o zapisanie w dokumencie właśnie tego ogrodu. Oba wnioski zostały częściowo uwzględnione z zachowaniem jednak zastrzeżenia następującej treści: „na styku z ważnymi obszarami funkcjonalnymi osiedla zabudowy mieszkaniowej uwzględniając naturalne kierunki rozwoju miasta proponuje się wprowadzenie obszarów wielofunkcyjnych z utrzymaniem dotychczasowego przeznaczenia na potrzeby ogrodów działkowych do czasu pozyskania nowej lokalizacji na obszarach nieprzewidzianych pod zabudowę”. – Cieszymy się, że koledzy z PiS-u zmienili zdanie i teraz bronią działkowców – podsumowuje A. Iwaniak.
Przy okazji prac nad studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Płocka radni SLD chcą rozmawiać nie tylko o ogródkach działkowych. Ich zdaniem bezzasadne są plany budowy trzeciej przeprawy mostowej w rejonie Winiar. – Plany zagospodarowania przestrzennego województwa mazowieckiego pokazują, że w pobliżu Słupna ma przebiegać duża obwodnica Warszawy. Tam też ma powstać most, na który zostanie wyprowadzony towarowy transport kolejowy z naszego miasta – tłumaczy Arkadiusz Iwaniak.
– Chociaż główna stacja kolejowa w Płocku ma powstać w Trzepowie, to z punktu widzenia mieszkańców i turystów pasażerski dworzec kolejowy powinien pozostać w dotychczasowym miejscu. Utrzymane powinno być także obecne połączenie do Kutna, ale tylko dla pociągów osobowych – dodaje Wojciech Hetkowski.
Radni lewicy chcą rozmawiać także o przygotowaniu terenów pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne w Górach i Ciechomicach. – To idealne miejsce. Miasto musi jednak utworzyć tam niezbędną infrastrukturę oraz przygotować plan zagospodarowania przestrzennego. Dokument ograniczający warunki zabudowy jest niezbędny, by w lewobrzeżnej części Płocka nie powstawały kolejne kominy fabryczne – uważa Piotr Nowicki.
O studium radni SLD chcą rozmawiać podczas specjalnego posiedzenia komisji inwestycji i rozwoju. Mają w nim wziąć udział wszyscy radni Rady Miasta oraz zaproszeni fachowcy. – Przenoszenie tej dyskusji na sesję Rady Miasta byłoby decyzją polityczną – podsumowuje Arkadiusz Iwaniak. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze