Podczas sesji Rady Miasta radni przyjęli 22 poprawki do studium uwarunkowań i kierunków rozwoju Płocka. Z tego powodu dokument musi ponownie wrócić pod obrady.
O projekcie studium zrobiło się głośno wczesną jesienią ubiegłego roku. To wtedy przeciwko zapisom w dokumencie ostro wystąpili działkowcy. Poparli ich radni Sojuszu Lewicy Demokratycznej oraz Prawa i Sprawiedliwości. Działkowcy obawiali się likwidacji ogrodów działkowych w prawobrzeżnej części miasta i przeniesienia ich do części lewobrzeżnej. Polski Związek Działkowców, poszczególne ogrody działkowe, osoby prywatne, kluby radnych złożyły poprawki dotyczące zachowania istniejących ogrodów i nieprzeznaczania ich terenów pod zabudowę mieszkalną.
Jednak nie tylko działkowcy chcieli zadbać o swoje interesy. Do projektu studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania miasta wpłynęło blisko 100 poprawek. Jedynie 16 z nich zostało przyjętych. Pozostałych 81 wraz z projektem dokumentu trafiło pod obrady radnych. Ci przyjęli 22 poprawki. – Dotyczą one głównie zachowania w obecnej formie ogrodów działkowych, osiedli Góry, Ciechomice, Trzepowo, wyeliminowania zabudowy jedenastokondygnacyjnej w śródmieściu oraz zakładów drobiarskich Exdrob przy ul. Bielskiej – mówi szef klubu radnych SLD Arkadiusz Iwaniak.
To właśnie sprawa Exdrobu wywołała na ubiegłotygodniowej sesji największą burzę. Według zapisów w projekcie studium w tej części miasta mają dominować funkcje usługowe. – Dostaliśmy list od pracowników Exdrobu, którzy są zaniepokojeni możliwością likwidacji zakładu i utraty pracy przez 300-osobową załogę – mówiła podczas sesji przewodnicząca klubu radnych PiS Wioletta Kulpa.
Poparł ją Arkadiusz Iwaniak z SLD: – Zakłady drobiarskie wpisały się w historię miasta. Nie można oczekiwać od właściciela firmy, że przeniesie ją w inne miejsce. To olbrzymie koszty. Nie możemy zablokować możliwości rozwoju firmy. Produkcja jest przenoszona z Kutna do Płocka. – Zakład ma duże możliwości produkcyjne i rozwojowe. Jeśli w tej części miasta zostanie wprowadzona funkcja usługowa, nie będzie mógł być modernizowany. Udało nam się określić źródło uciążliwości odorowych i chcemy je usunąć – przekonywał radnych przedstawiciel załogi Exdrobu Arkadiusz Dojniak.
– Studium nie ogranicza działalności zakładu. Określa jedynie dominującą funkcję w tej części miasta. W pobliżu już teraz znajdują się dwa centra handlowo-usługowe. Dokładne przeznaczenie poszczególnych miejsc określi miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego. W ubiegłym tygodniu spotkałem się z zarządem Exdrobu, który chce modernizować firmę. Jesteśmy gotowi także na spotkanie z załogą – informował zastępca prezydenta Płocka Cezary Lewandowski. Prezydent Andrzej Nowakowski zapewniał: – Studium nie oznacza likwidacji zakładu. Oznacza, że w tej części miasta nie ma zgody na kolejne zakłady produkcyjne. Centrum miasta się rozrasta, mieszkańcy chcą uniknąć niedogodności. Nie ma obaw o przyszłość zakładów drobiarskich w tym miejscu.
Jednak nie tylko sprawa Exdrobu wywołała emocje podczas sesji. Radny Mirosław Milewski ze Stowarzyszenia Płocczanie zwrócił uwagę na przeznaczenie Trzepowa pod funkcję przemysłową i zablokowanie zabudowy mieszkalnej.
– Oczywiście osiedle nie zniknie od razu, ale w perspektywie kilkunastu lat. Do tej pory pod funkcję przemysłową była przeznaczona część Trzepowa na lewym brzegu Brzeźnicy. Z projektu studium zniknęły też obwodnice miasta, budowa trzeciego mostu. Poszerza się w nim śródmieście, żeby później wykazać się budową parkingów na jego obrzeżach – uważa były prezydent Płocka.
W odpowiedzi na jego zarzuty prezydent Andrzej Nowakowski przypomniał raport po kontroli Najwyższej Izby Kontroli z 2010 roku. Dokument zarzucał, że obowiązujące w Płocku studium uwarunkowań rozwoju miasta pochodzi z 1998 roku, chociaż w 2003 roku zmieniły się przepisy.
Zdaniem Jacka Zieleniewskiego reprezentującego Płockie Towarzystwo Lekarskie z projektu studium powinien zniknąć zapis o dopuszczeniu zabudowy jedenastokondygnacyjnej w śródmieściu, szczególnie w rejonie ulicy Sienkiewicza.
Ostatecznie w głosowaniu nad poprawkami do projektu studium radni przyjęli 22 z nich. Oznacza to, że dokument nie został zatwierdzony. Teraz pracownicy Wydziału Strategii Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Architektury sprawdzają, czy można je wpisać bezpośrednio do projektu dokumentu, czy będzie to wymagało wprowadzenia poważniejszych zmian. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze