Kiedy patrzymy na osobiste konto bankowe czy odcinek z wypłatą zastanawiamy się, jak to możliwe, że w kraju stale rośnie średnia pensja, a ludzie coraz więcej zarabiają. Licząc własne, ciężko zarobione pieniądze wydaje się to niemożliwe, a jednak informacje Urzędu Skarbowego nie kłamią. Nie tylko zarabiamy więcej, ale i znacznie więcej jest milionerów. W 2016 na liście najbogatszych było 116 nazwisk, w ubiegłym roku już 134 osoby zarobiły przynajmniej siedmiocyfrową sumę. Cykl o płockich milionerach rozpoczęliśmy w 2012 roku, kiedy to po raz pierwszy pisaliśmy o najbogatszych mieszkańcach Płocka i powiatu płockiego. W 2011 roku w płockim Urzędzie Skarbowym doliczono się 98 osób z rocznym dochodem przed opodatkowaniem w wysokości powyżej miliona złotych. Rok później były tylko 92 osoby, ale w 2013 na liście najbogatszych znalazło się 110 osób, zaś w 2014 nawet 114 osób. Ten boom zatrzymał się w 2015 roku, kiedy to z Urzędem rozliczyło się tylko 112 osób, które zarobiły więcej niż milion zł. Z kronikarskiego obowiązku przypomnijmy, że w 2016 roku na liście najbogatszych znalazło się 116 osób, a 2017 był rokiem rekordowym – aż 134 osoby powiększyły swoje konto o przynajmniej siedmiocyfrową sumę. Niestety, nie ma podręcznika, jak zostać milionerem w weekend, tydzień czy miesiąc. Owszem, można trafić na ogłoszenia typu: „wpłać 30 zł, to zdradzę ci tajemnicę, jak zarobić wielkie pieniądze”, po czym zwrotnie dostać informację, by podobne ogłoszenie umieścić w gazecie. Trudno też odpowiedzieć na pytanie, czy można uzyskać 7-cyfrowy dochód w jeden rok. Gdyby nie ustawa o ochronie danych osobowych, można byłoby zadać takie pytanie osobom rozliczającym się w Urzędzie Skarbowym w Płocku. Tym bardziej, że liczba bogatych rośnie, a co ciekawe, spada średnia wieku. W 2013 roku na liście najbogatszych był tylko jeden milioner, który nie miał ukończonego 30 roku życia, w 2014 roku było ich już 4, w dwóch kolejnych latach – po trzech. Nie wiadomo, czy sami zarobili fortunę, czy dostali ją w spadku. Ważne, że zarabiają i zatrudniają innych.
Jola Marciniak fot. www.pixabay.com
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze