Reklama

Przesiadamy się na rowery

23/03/2010 14:42

Więcej ścieżek. Nareszcie Grabówką dojedziemy bezpiecznie do nowego mostu


Teraz w naszym mieście ścieżki rowerowe biegną odcinkami. Najlepiej jest chyba wzdłuż ulicy Łukasiewicza do bramy nr II Orlenu. Ta ścieżka rowerowa zbiera ruch jednośladów z ulic Gałczyńskiego i Gwardii Ludowej. Dzięki temu pracownicy kombinatu, którzy mieszkają na Skarpie i Wielkiej Płycie mogą do pracy dojechać rowerem. Kończony jest projekt przebudowy ulicy Grabówka. Wzdłuż całej ulicy powstanie ścieżka rowerowa, którą będzie można wjechać zarówno na nowy most, jak też pojechać dalej w kierunku nadwiślańskich terenów gminy Słupno. W Płocku ma przybywać ścieżek rowerowych. Będą one połączone z systemem tras rowerowych w gminach wokół miasta.

Reklama

Zanim to jednak nastąpi, Urząd Miasta chce mieć „Program zrównoważonego rozwoju systemu dróg rowerowych na terenie miasta Płocka na lata 2010 - 2033”. Dokument powinien być gotowy pod koniec tego roku. Ma to być kompleksowe opracowanie. Jego autorzy nie tylko podpowiedzą, gdzie ścieżki powinny być budowane, ale też określą ich parametry techniczne.
-Do stworzenia „Programu zrównoważonego rozwoju systemu dróg rowerowych na terenie miasta Płocka na lata 2010 - 2033 w ujęciu krajowym, regionalnym i lokalnym” przygotowujemy się od grudnia ubiegłego roku. Wówczas Wydział Urbanistyki i Architektury Urzędu Miasta przygotował zawiadomienie w tej sprawie. Chcieliśmy poinformować w ten sposób osoby korzystające ze ścieżek, a szczególnie stowarzyszenia zajmujące się organizacją i popularyzacją turystyki rowerowej oraz wójtów sąsiadujących z Płockiem gmin, w których ścieżki rowerowe już istnieją - wyjaśnia zastępca prezydenta Płocka Tomasz Kolczyński.
W sąsiedztwie Płocka najlepiej rozwinięta sieć ścieżek rowerowych jest w gminie Łąck, jednak mieszkańcy Płocka, żeby tam dotrzeć, muszą odbyć rowerową podróż po niebezpiecznych drogach zatłoczonych samochodami lub dowieźć jednoślad na miejsce autem. Plany związane z przygotowaniem tras rowerowych ma gmina Słupno. Tam samorządowcy chcą wyznaczyć szlak rowerowy po koronie wałów wiślanych.
-Te zamierzenia wpisują się w nasze plany. W Płocku wyznaczenie takiej trasy jest trudne, ponieważ wały kończą się w Borowiczkach. Jednak przygotowujemy ścieżki rowerowe, które w przyszłości połączą się z trasami przygotowanymi przez naszych sąsiadów - dodaje Tomasz Kolczyński.
Urząd Miasta wciąż czeka na uwagi i podpowiedzi od rowerzystów. Do tej pory swoje propozycje przekazali tylko członkowie klubu rowerowego „BENEQTEAM”. Podpowiadają oni jak skomunikować płockie ścieżki rowerowe z sąsiednimi gminami, do których najczęściej płocczanie wybierają się na rowerowe przejażdżki. Te propozycje już są wykorzystywane. Swoje opinie przedstawiła też część z położonych wokół Płocka gmin. Miejski Zespół Obiektów Sportowych zaproponował, żeby systemem ścieżek rowerowych zostały połączone wszystkie jego obiekty, czyli pływalnie, stadion przy Kochanowskiego, a w przyszłości hala widowiskowo - sportowa.
-Program rozwoju systemu dróg rowerowych ma dać nam ocenę techniczną i ekonomiczną. Odpowie na pytanie, jak stworzyć spójny system ścieżek rowerowych, którymi z osiedli mieszkaniowych będzie można dojechać do pracy, na przykład w Orlenie, bez włączania się w inne odcinki dróg - mówi o programie dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury Krzysztof Kwiatkowski.
Dokument, który ma zawierać również parametry techniczne dróg rowerowych, będzie gotowy najwcześniej pod koniec tego roku. Wykonawca ma 240 dni na zebranie wszelkich potrzebnych informacji, w tym także opinii płocczan jeżdżących rowerami. Niezależnie od tego opracowania miasto ma w planach budowę kolejnych ścieżek rowerowych.
-W tym roku będzie kontynuowana ścieżka od ogrodu zoologicznego do Norbertańskiej, wzdłuż strzelnicy. Będzie można nią dojechać do ulicy Grabówka. Na ukończeniu jest projekt przebudowy Grabówki wraz z chodnikiem i ścieżką rowerową. W tym roku wybudujemy łącznik pomiędzy Gościńcem i Grabówką, z którego również będą mogli korzystać rowerzyści. Ukończona zostanie także ścieżka rowerowa wzdłuż alei Jana Pawła II na Podolszycach


- Południe, która stworzy warunki do jazdy rowerem mieszkańcom osiedla, którzy nie będą chcieli wybierać się na dłuższą przejażdżkę. Zostanie również przebudowana ścieżka wzdłuż ulicy 7 Czerwca - dodaje Tomasz Kolczyński.
Ratuszowi urzędnicy liczą, że uda się w przyszłości przekonać płocczan do korzystania z roweru zamiast jazdy samochodem. Na razie czekają na program rozwoju systemu dróg rowerowych, który ma wskazać, gdzie ścieżki rowerowe trzeba budować od podstaw, a gdzie można je na przykład wydzielić z istniejących chodników. Jednak trasy rowerowe to nie tylko wybetonowane lub wyasfaltowane drogi. To także szlaki z naturalną nawierzchnią. Te można wyznaczyć jedynie wokół miasta, pod warunkiem, że będzie można dojechać do nich po ścieżkach rowerowych.
W przypadku dużego zainteresowania tematem rozwoju sieci rowerowej w mieście prezydent może powołać pomocniczy zespół koordynujący prace nad powyższym dokumentem, złożony z partnerów społecznych i gospodarczych.
Wiślana trasa rowerowa
Dwa lata temu Tygodnik Płocki informował czytelników o stworzeniu wiślanej trasy rowerowej. Ścieżki rowerowe w naszym mieście mają się w przyszłości włączyć w to przedsięwzięcie. Pierwsze odcinki już powstały w województwie śląskim. Ma to być szlak rowerowy prowadzący brzegami Wisły, głównie po wałach. Nie ma więc mowy o sztucznych nawierzchniach. Elementem trasy mają być boczne pętle, prowadzące do ciekawych miejsc, pensjonatów i hoteli. Gdyby w naszym mieście istniał spójny system ścieżek, Płock miałby szansę stać się punktem wycieczek rowerowych mieszkańców innych rejonów kraju.
- Wiślana Trasa Rowerowa to kompleks usług i atrakcji turystycznych, dzięki którym będziemy mogli pokazać przyrodę turystom, ale jednocześnie ochronić cenne rejony przed dziką turystyką. Trasa musi gwarantować wysokie bezpieczeństwo turysty rowerowego, musi więc zostać wyłączona z ruchu zmotoryzowanego. Jej koncepcja jest wzorowana na szkielecie ryby. Ma się składać z kręgosłupa, czyli trasy głównej oraz ości, czyli pętli bocznych, które poprowadzą do ciekawych miejsc, które turyści powinni zobaczyć, odległych od trasy minimum o 25 kilometrów - mówiła dwa lata temu podczas spotkania w Płocku, informującego o trasie, europosłanka i pomysłodawczyni przedsięwzięcia Grażyna Staniszewska.
Pomysł stworzenia wiślanej trasy rowerowej powstał w 2004 roku, kiedy po raz pierwszy odbył się Rajd Wisły. Grupa zapaleńców turystyki rowerowej wyruszyła wówczas od źródeł „królowej polskich rzek” do Gdańska. Przekonali się, że nie jest to łatwe zadanie. Tam, gdzie mogli, podróżowali wiślanymi wałami. Jednak szczególnie w dużych miastach musieli przedzierać się przez ich centra w eskorcie policji. Rajd zawitał między innymi do Płocka. Nasze miasto wśród uczestników imprezy zyskało nawet opinię najbardziej gościnnego.

Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości