Reklama

Przepłynęlibyście dla kolegi 1000 km kajakiem Wisłą?

28/03/2021 18:13

Do Płocka kajakiem dopłynął dzielny wędrowiec. Jeszcze parę tygodni temu byłoby to niemożliwe, przez skutą lodem Wisłę. Ale teraz... bardzo proszę!

Czyżby w przyspieszonym tempie otwarty został sezon wodniacki? Otóż nie. Sprawa jest o wiele poważniejsza. Chodzi tu o ogromne wyzwanie i akcję charytatywną. Szymon Machnowski, podczas samotnego 1000-kilometrowego spływu od źródeł do ujścia Wisły, zbiera pieniądze na kosztowną rehabilitację swojego kolegi z wojska Sławka, zmagającego się udarem mózgu.
Wyprawa jest niesamowita, a po drodze pan Szymon spotyka wiele życzliwych osób i nie brakuje też przygód. Na przykład dopłynięcie do Płocka było bardzo trudne. Odcinek od Wyszogrodu śmiałek musiał pokonywać w śniegu i przy silnym wietrze, który powodował olbrzymie fale. Nasze nabrzeże, po ostatniej fali powodziowej nie prezentowało się najlepiej, ale najważniejsze, że nie brakowało przyjaznych ludzi. Arkadiusz Gmurczyk ugotował zupę, a Michał Fortuna przekazał na licytacje 50 dinarów irackich. Pan Szymon miał nocować w namiocie, ale na szczęście udało się znaleźć ciepły i przytulny pokój w PTTK Morka. Wędrowiec mógł tutaj wysuszyć rzeczy i wziąć pierwszy prysznic od kilku dni. Z Płocka popłynął dalej do Włocławka, gdzie szykowane były kolejne atrakcje jak loty balonami, motoparalotniami i samolotami, oczywiście w ramach charytatywnej akcji.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

BeeS

Fot. archiwum Szymona Machnowskiego

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości