Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Strucla z marcepanowym nadzieniem

W grudniu, kiedy świat pachnie mandarynkami, piernikami i gorącą herbatą z goździkami, uruchamia się coś, co ekonomiści nazwaliby „ekonomią prezentową”, a my - po prostu - przedświąteczną potrzebą obdarowywania. To czas, w którym wartość rzeczy nie wynika z ceny na metce, lecz z intencji schowanej pod papierem opakunkowym. W tej szczególnej ekonomii liczy się nie tyle sam przedmiot, ile gest, emocja i to subtelne, odroczone w czasie zobowiązanie, które rodzi się między ludźmi. Czasem podarujemy słoik własnoręcznie smażonej konfitury, innym razem drobną, wykonaną samodzielnie ozdobę - i nikt nie próbuje przeliczać tego na złotówki. Prezenty krążą jak osobliwa waluta, która nie trafia do sejfów, lecz do ludzkich serc. Bo w obdarowywaniu chodzi przede wszystkim o to, by poczuć miłość - a do tego trzeba umieć nie tylko dawać, ale i przyjmować.

Strucla z marcepanowym nadzieniem
Skład:

  • ciasto
    • 600 g mąki;
    • 200 g rodzynek;
    • 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej;
    • 50 g kandyzowanej skórki cytrynowej;
    • 250 g miękkie masła lub margaryny;
    • 250 ml mleka;
    • 50 g drożdży;
    • 100 g płatków migdałowych;
    • 4 łyżki rumu;
    • 100 g cukru;
  • marcepanowe nadzienie
    • 200 g surowej masy marcepanowej;
    • 100 g cukru pudru;
    • 50 g suszonych śliwek kalifornijskich;
  • dodatkowo
    • 150 g roztopionego masła;
    • 150 g cukru pudru.

Wykonanie:
Rodzynki namaczamy w rumie. Mleko lekko podgrzewamy, rozpuszczamy w nim jedną łyżkę cukru i dodajemy drożdże. Do dużej miski przesiewamy mąkę, wsypujemy płatki migdałowe, pozostały cukier, kandyzowane skórki i odcedzone rodzynki. Następnie łączymy całość z rozczynem i miękkim masłem, po czym zagniatamy ciasto i odstawiamy je w ciepłe miejsce na około godzinę, aby wyrosło. Marcepan zagniatamy z cukrem pudrem. Śliwki drobno kroimy i dodajemy do masy marcepanowej. Wyrośnięte ciasto ponownie zagniatamy i dzielimy na dwie części, a każdą z nich rozwałkowujemy na prostokąt. Masę marcepanową dzielimy na pół, formujemy podłużne wałki o długości strucli i układamy je na środku każdego prostokąta. Zawijamy ciasto, nadając mu formę strucli. Strucle układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i pozostawiamy na 15 minut do ponownego wyrośnięcia. Pieczemy je około godziny w piekarniku nagrzanym do 175 st. C. Po upieczeniu studzimy, smarujemy roztopionym masłem i obficie posypujemy cukrem pudrem ze wszystkich stron.

Reklama

 

A skoro mowa o dawaniu, trudno pominąć prezenty jadalne. Jednym z nich może być drezdeńska Stollen - strucla z marcepanowym nadzieniem, którą Niemcy cenią nie bez powodu. To ciasto jest wszystkim naraz: bogactwem bakalii, słodyczą marcepanu, aromatem świąt i odrobiną przesady. W Dreźnie tę przesadę doprowadzono do mistrzostwa. Co roku cukiernicy wypiekają Stollen-giganta, obwożą go ulicami podczas parady, a następnie uroczyście kroją wielkim nożem, bo aż dwunastokilogramowym. Ta tradycja sięga polskiego władcy, Augusta II Mocnego, który w 1730 roku zamówił struclę ważącą 1,7 tony – taką, by zdołała nakarmić 24 tysiące biesiadników. Stollen piecze się po to, by się nią dzielić - to jedno z tych ciast, które niejako z natury są prezentem.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości