Słoneczne popołudnia po lekcjach pamiętamy jako czas na zbieranie kasztanów i robienie z nich ludzików. Te „kasztany” spadają z kasztanowca pospolitego – drzewa, które ma naturalne stanowiska w północnej części Półwyspu Bałkańskiego i u nas, jako gatunek ozdobny, sadzone jest już od XVI wieku. Jego błyszczące, brązowe nasiona nie są jednak jadalne. Nie znaczy to, że są bezużyteczne: zawarta w nich escyna uszczelnia naczynia krwionośne, dlatego wyciągi z kasztanowca trafiają do wielu preparatów na żylaki. Skoro więc „kasztany z parku” nie nadają się do jedzenia, co właściwie pieką uliczni sprzedawcy na paryskim placu Pigalle? To owoce kasztana jadalnego – rośliny bliżej spokrewnionej z naszym bukiem niż z kasztanowcem. To one pachną jesienią na francuskich uliczkach, skwierczą na metalowych patelniach i trafiają do kuchni.
Tort migdałowy z kremem kasztanowym
Skład:
- migdałowy biszkopt
- 250 g migdałów;
- 220 g cukru pudru;
- 30 g cukru waniliowego;
- 8 jajek;
- 3 łyżki bułki tartej;
- krem kasztanowy
- 220 g puree kasztanowego w słoiczku (do dostania w znanej francuskiej sieci supermarketów);
- 200 g masła;
- 50 ml rumu;
- 200 g dżemu z czarnej porzeczki (możemy zastąpić powidłami);
- powłoka marcepanowa
- 200 g masy marcepanowej;
- 20 g cukru pudru;
- 10 migdałów do dekoracji.
Zamiast marcepanowej powłoki tort można pokryć lukrem rumowym, przygotowanym ze 100 g cukru pudru i 50 ml rumu.
Wykonanie:
Mielimy migdały i łączymy je z bułką tartą. Oddzielamy żółtka od białek; białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo wsypujemy cukier puder i cukier waniliowy, po czym dodajemy żółtka. Masę jajeczną delikatnie łączymy ze zmielonymi migdałami. Tortownicę o średnicy ok. 24 cm wykładamy papierem do pieczenia (tylko spód), wlewamy ciasto i pieczemy biszkopt przez ok. 45 minut w 180 st. C. Studzimy; najlepiej upiec go dzień wcześniej i po ostudzeniu owinąć folią spożywczą, aby dojrzał. Biszkopt dzielimy na trzy blaty. Przygotowujemy krem: miękkie masło ucieramy na puszysto, dodajemy partiami purée kasztanowe, a na końcu delikatnie wmiksowujemy rum. Pierwszy blat smarujemy dżemem i jedną trzecią kremu, drugi – kremem, pozostawiając łyżkę do posmarowania wierzchu (jeśli wybieramy lukier, cały krem przeznaczamy na przełożenie). Marcepan zagniatamy z cukrem pudrem, rozwałkowujemy i obkładamy nim cały tort. Migdały sparzamy, obieramy, prażymy na suchej patelni i uprażonymi dekorujemy tort.Reklama
Kasztan jadalny to drzewo długowieczne – dożywa pięciuset, a nawet tysiąca lat. Jego owoce jadano już w prehistorii na Kaukazie, a w Europie rozpowszechnili je Rzymianie. W Polsce rośnie, choć bywa kapryśny: mróz potrafi zniweczyć nadzieje na owoce. Zdarzają się jednak łaskawe wiosny – wtedy doczekujemy się własnych kasztanów. W moim ogrodzie drzewko przyrasta powoli; ja zaś ćwiczę cierpliwość i wierzę, że pewnego dnia obdaruje mnie plonem. Gdy kasztany wreszcie trafiają do kuchni, wnoszą więcej niż smak. W Japonii pojawiają się na noworocznym stole jako znak powodzenia, biegłości i siły. W Korei Południowej symbolizują obfitość; podaje się je także podczas świąt ku czci zmarłych, jako dar dla przodków. Kasztanami naprawdę się zaczyna: sezon, opowieść i kuchenną lekcję cierpliwości.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze