Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Tort migdałowy z kremem kasztanowym

Słoneczne popołudnia po lekcjach pamiętamy jako czas na zbieranie kasztanów i robienie z nich ludzików. Te „kasztany” spadają z kasztanowca pospolitego – drzewa, które ma naturalne stanowiska w północnej części Półwyspu Bałkańskiego i u nas, jako gatunek ozdobny, sadzone jest już od XVI wieku. Jego błyszczące, brązowe nasiona nie są jednak jadalne. Nie znaczy to, że są bezużyteczne: zawarta w nich escyna uszczelnia naczynia krwionośne, dlatego wyciągi z kasztanowca trafiają do wielu preparatów na żylaki. Skoro więc „kasztany z parku” nie nadają się do jedzenia, co właściwie pieką uliczni sprzedawcy na paryskim placu Pigalle? To owoce kasztana jadalnego – rośliny bliżej spokrewnionej z naszym bukiem niż z kasztanowcem. To one pachną jesienią na francuskich uliczkach, skwierczą na metalowych patelniach i trafiają do kuchni.

Tort migdałowy z kremem kasztanowym
Skład:

  • migdałowy biszkopt
    • 250 g migdałów;
    • 220 g cukru pudru;
    • 30 g cukru waniliowego;
    • 8 jajek;
    • 3 łyżki bułki tartej;
  • krem kasztanowy
    • 220 g puree kasztanowego w słoiczku (do dostania w znanej francuskiej sieci supermarketów);
    • 200 g masła;
    • 50 ml rumu;
    • 200 g dżemu z czarnej porzeczki (możemy zastąpić powidłami);
  • powłoka marcepanowa
    • 200 g masy marcepanowej;
    • 20 g cukru pudru;
    • 10 migdałów do dekoracji.

Zamiast marcepanowej powłoki tort można pokryć lukrem rumowym, przygotowanym ze 100 g cukru pudru i 50 ml rumu.

Wykonanie: 
Mielimy migdały i łączymy je z bułką tartą. Oddzielamy żółtka od białek; białka ubijamy na sztywną pianę, stopniowo wsypujemy cukier puder i cukier waniliowy, po czym dodajemy żółtka. Masę jajeczną delikatnie łączymy ze zmielonymi migdałami. Tortownicę o średnicy ok. 24 cm wykładamy papierem do pieczenia (tylko spód), wlewamy ciasto i pieczemy biszkopt przez ok. 45 minut w 180 st. C. Studzimy; najlepiej upiec go dzień wcześniej i po ostudzeniu owinąć folią spożywczą, aby dojrzał. Biszkopt dzielimy na trzy blaty. Przygotowujemy krem: miękkie masło ucieramy na puszysto, dodajemy partiami purée kasztanowe, a na końcu delikatnie wmiksowujemy rum. Pierwszy blat smarujemy dżemem i jedną trzecią kremu, drugi – kremem, pozostawiając łyżkę do posmarowania wierzchu (jeśli wybieramy lukier, cały krem przeznaczamy na przełożenie). Marcepan zagniatamy z cukrem pudrem, rozwałkowujemy i obkładamy nim cały tort. Migdały sparzamy, obieramy, prażymy na suchej patelni i uprażonymi dekorujemy tort.

Reklama

 

Kasztan jadalny to drzewo długowieczne – dożywa pięciuset, a nawet tysiąca lat. Jego owoce jadano już w prehistorii na Kaukazie, a w Europie rozpowszechnili je Rzymianie. W Polsce rośnie, choć bywa kapryśny: mróz potrafi zniweczyć nadzieje na owoce. Zdarzają się jednak łaskawe wiosny – wtedy doczekujemy się własnych kasztanów. W moim ogrodzie drzewko przyrasta powoli; ja zaś ćwiczę cierpliwość i wierzę, że pewnego dnia obdaruje mnie plonem. Gdy kasztany wreszcie trafiają do kuchni, wnoszą więcej niż smak. W Japonii pojawiają się na noworocznym stole jako znak powodzenia, biegłości i siły. W Korei Południowej symbolizują obfitość; podaje się je także podczas świąt ku czci zmarłych, jako dar dla przodków. Kasztanami naprawdę się zaczyna: sezon, opowieść i kuchenną lekcję cierpliwości.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości