Lato to ten moment, kiedy kalafior wychodzi z cienia. W warzywniakach i na targach króluje biel, ale coraz częściej można wypatrzyć też wersje w kolorze fioletu czy słonecznego złota. I choć wygląda trochę jak roślina z innej planety, kalafior to zupełnie swojskie warzywo – choć z egzotyczną przeszłością. To roślina jednoroczna z rodziny kapustnych, a jej historia sięga Cypru – stąd dawna nazwa: kapusta cypryjska. W polskiej kuchni pojawiła się dopiero w XVI wieku, dzięki królowej Bonie, która – jak na Włoszkę przystało – uwielbiała warzywa. I dobrze się złożyło, bo dziś trudno sobie wyobrazić lato bez kalafiora w bułce tartej, zapiekanki z serem albo delikatnych letnich zup. Kalafior ma tę zaletę, że nie narzuca się smakiem – ale cierpliwie przyjmuje przyprawy i pomysły kucharza. Można z niego wyczarować niemal wszystko: od kremowej zupy po orientalne curry. A lipiec to idealny czas, by spróbować go na nowo – na przykład zapiekanego z grzybami, szynką i odrobiną śmietany.
Zapiekany kalafior z grzybami i szynką
Skład:
- 1 kalafior;
- 200 g grzybów (najlepsze byłby kurki);
- 100 g szynki;
- 1 cebula;
- 2 łyżki masła;
- 200 ml śmietany 18%;
- 100 g tartego sera typu cheddar;
- sól, pieprz;
- szczypta cukru.
Wykonanie:
Kalafiora dzielimy na różyczki i gotujemy przez 15 minut w osolonym wrzątku z odrobiną cukru. Po ugotowaniu starannie odcedzamy go na durszlaku. W międzyczasie oczyszczamy grzyby i cebulę. Cebulę oraz szynkę kroimy w drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła i podsmażamy cebulę, kurki oraz szynkę, doprawiając całość solą i pieprzem. W osobnym garnuszku łączymy śmietanę z utartym serem, mieszając do uzyskania jednolitej masy. Wysmarowane masłem naczynie do zapiekania wypełniamy ugotowanym kalafiorem, na który równomiernie wykładamy grzybowo-cebulową mieszankę z szynką. Całość polewamy przygotowaną śmietaną z serem. Całość zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 190 st. C przez około 25 minut – aż wierzch się zarumieni, a sos delikatnie zgęstnieje.Reklama
Ale kalafior to nie tylko smak i sezonowa przyjemność – to także warzywo pełne cennych właściwości. Jadalna część, czyli tzw. róża, ma zaledwie 20 kalorii w 100 gramach, dlatego świetnie sprawdza się w diecie odchudzającej. Do tego niski indeks glikemiczny czyni go sprzymierzeńcem osób z cukrzycą. Co ciekawe, napary z jego liści wykazują działanie przeciwdrobnoustrojowe i mogą wspierać naturalną odporność organizmu. Badania sugerują, że regularne spożywanie kalafiora może zmniejszać ryzyko zachorowania na raka pęcherza, a także łagodzić stany zapalne, takie jak reumatoidalne zapalenie stawów. To naprawdę sporo jak na tak niepozorne, codzienne warzywo, które rzadko trafia na podium superfoods. Warto jednak pamiętać, że nie każdy powinien po niego sięgać. Osoby z chorobami tarczycy powinny być ostrożne – kalafior może zaburzać wchłanianie jodu. Dla wszystkich pozostałych – sezon w pełni. I warto z niego korzystać – póki świeży i pachnie słońcem.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze