Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Pollo alla divola

„Pollo alla diavolo” – czyli kurczak po diabelsku – rozgrzewa nie tylko patelnię, ale i serca Rzymian i Toskańczyków. Obie kuchnie z uporem przypisują sobie autorstwo tego prostego, a jednocześnie genialnego dania. Kto ma rację? Tego pewnie nie rozstrzygnie żaden kulinarny arbitraż, bo w obu regionach kurczaka przyrządza się niemal identycznie: rozcięty wzdłuż grzbietu, spłaszczony, zamarynowany w czosnku, ziołach i oliwie, a potem długo smażony – koniecznie pod ciężarem – na ogniu tak dużym, że sam diabeł by się nie powstydził. Choć nazwa mogłaby sugerować piekielnie ostrą paprykę, wielu uważa, że „diabeł” w tym przypadku kryje się raczej w ogniu – intensywnym, bezlitosnym, który wypieka mięso na złoto i nadaje mu wyjątkowy aromat. Czasem ogień wystarczy, by kuchnia zyskała charakter, a przepis – legendę.

Pollo alla divola
Skład:

  • 1 cały kurczak;
  • 3 gałązki rozmarynu;
  • 6 liści szałwii;
  • 1 ząbek czosnku;
  • 1 łyżka czerwonej papryki w proszku (według oryginału powinna być ostra);
  • oliwa z oliwek;
  • sól.

Wykonanie: 
Starannie płuczemy kurczaka i dokładnie osuszamy. Następnie rozkrajamy go wzdłuż grzbietu i rozkładamy na płasko. W misce mieszamy oliwę z przeciśniętym przez praskę czosnkiem, ziołami i papryką. Powstałą mieszankę dokładnie wmasowujemy w mięso, po czym odstawiamy kurczaka w chłodne miejsce na około godzinę. Po tym czasie rozgrzewamy na dużej patelni 3 łyżki oliwy na bardzo mocnym ogniu. Układamy kurczaka brzuszną częścią (rozciętą stroną) i obciążamy go ciężkim przedmiotem. Patelnię przykrywamy pokrywką. Smażymy przez ok. 5 minut na dużym ogniu, następnie zmniejszamy płomień i kontynuujemy smażenie przez kolejne 30 minut. Po tym czasie ostrożnie odwracamy kurczaka i smażymy jeszcze przez około 30 minut. Jeśli nasz kurczak jest wyjątkowo duży, czas smażenia należy odpowiednio wydłużyć. O gotowości świadczy wypływający z najgrubszego miejsca przezroczysty płyn po nakłuciu mięsa – jeśli nie jest różowy, kurczak jest usmażony. Kurczaka po diabelsku podajemy z młodymi ziemniakami i świeżą sałatą.
 

Reklama

 

Podobno Marcello Mastroianni, gdy kręcił Słoneczniki Vittoria De Siki, zakochał się nie tylko w scenariuszu, ale i w zapachu unoszącym się znad ognia na toskańskiej wsi. Zdjęcia realizowano wśród malowniczych wzgórz, gdzie cyprysy wyznaczają linie horyzontu, a kamienne domy pamiętają niejedną domową ucztę. Tam, w przerwach między ujęciami, aktor miał okazję delektować się klasyką włoskiej kuchni — kurczakiem po diabelsku, którego temperament mógł nieźle korespondować z dramatyzmem opowiadanej historii. 

Reklama

Film „Słoneczniki” opowiada losy Giovanny (Sophia Loren) i Antoniego (Marcello Mastroianni), którzy pobierają się tuż przed wybuchem II wojny światowej. Po latach milczenia Giovanna wyrusza do Związku Radzieckiego, by odnaleźć męża uznanego za zaginionego. Odnajduje go — ale Antonio ułożył już sobie nowe życie i założył rodzinę. Ten pełen emocji dramat o miłości, pamięci i utracie porusza do dziś, a jego tłem są zimne przestrzenie Rosji i ciepło wspomnień z przedwojennych Włoch.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/06/2025 13:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości