Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Risotto z łososiem i zielonymi szparagami

Kolor odgrywa istotną rolę w kształtowaniu naszego apetytu – to, jak wygląda potrawa, wpływa na to, czy mamy ochotę ją zjeść. Im bardziej kolorowe danie, tym chętniej po nie sięgamy. Różnorodne barwy na talerzu kojarzą się ze świeżością, zdrowiem i smakiem. Zjawisko to szczególnie widoczne jest u dzieci, które często oceniają jedzenie wzrokiem. Kolorowe warzywa, owoce czy dodatki sprawiają, że posiłek staje się atrakcyjniejszy, a dzieci chętniej próbują nowych smaków. Szczególnie sprzyjają temu wiosenne warzywa, które nadają daniom lekkości i barw – czego doskonałym przykładem jest poniższy przepis z wykorzystaniem zielonych szparagów i pomarańczowej marchwi.

Risotto z łososiem i zielonymi szparagami

Skład:

  • 200 g ryżu na risotto;
  • 500 g filetu łososia bez skóry;
  • 1 cebula;
  • 1 marchewka;
  • 150 g mrożonego zielonego groszku;
  • pęczek zielonych szparagów;
  • 125 ml wytrawnego białego wina;
  • 450 ml warzywnego bulionu;
  • 2 łyżki oliwy;
  • sok połowy cytryny;
  • 100 g tartego ostrego sera typu parmezan.

Wykonanie:
Odłamujemy zdrewniałe końcówki szparagów, opłukujemy je i kroimy na kawałki o długości około 2 cm. Cebulę i marchew obieramy, a następnie drobno siekamy. Łososia kroimy w większą kostkę i skrapiamy sokiem z cytryny. Na dużej patelni rozgrzewamy olej i podsmażamy na nim ryż. Gdy lekko się zeszkli, dodajemy cebulę i marchewkę, smażymy razem przez chwilę. Następnie wlewamy białe wino, czekamy aż odparuje, po czym dolewamy bulion. Patelnię przykrywamy i gotujemy risotto przez około 15 minut. Po tym czasie dodajemy łososia i szparagi. Jeśli płyn zdążył się zredukować, dolewamy odrobinę wody i ponownie przykrywamy patelnię. Gotujemy jeszcze przez około 7 minut – do momentu, aż ryż będzie miękki. Na koniec dodajemy starty ser i delikatnie mieszamy, aż wszystko się połączy.

Reklama

 

W świecie jedzenia kolor ma znaczenie – to banał, ale z gatunku tych, które warto powtarzać, bo mają potwierdzenie w nauce i codziennym doświadczeniu. Szczególnie, gdy przyjrzymy się... czerwieni. Naukowcy zauważyli, że intensywny czerwony kolor potrafi hamować apetyt i przyspieszać uczucie sytości. Jedno z badań z użyciem zupy pomidorowej wykazało, że im głębsza i bardziej nasycona była jej barwa, tym mniej spożywali jej badani – szybciej czuli, że „już wystarczy”. Czerwony działa tu jak naturalny sygnał stopu, obecny zarówno w sygnalizacji świetlnej, jak i na naszym talerzu. Może to efekt ewolucji, może czysta psychologia – ale faktem jest, że działa. Warto o tym pamiętać zwłaszcza po świętach i majówkowym grillowaniu, kiedy wizja własnej sylwetki na plaży zaczyna niepokoić bardziej niż prognozy pogody na wakacyjny wyjazd. A skoro przy czerwieni jesteśmy – kwiaty pigwowca to małe, intensywnie barwne cuda, które można wykorzystać nie tylko w ogrodzie, ale i w kuchni. Mają lekko kwaskowy, orzeźwiający smak i znakomicie sprawdzają się jako jadalna dekoracja do risotta – szczególnie tego wiosennego, ze szparagami i łososiem. Dodają koloru, świeżości i naturalnej elegancji, a być może – zgodnie z logiką „czerwonego efektu” – sprawią, że zadowolimy się mniejszą porcją. Czyż nie brzmi to jak idealne rozwiązanie na czas po świątecznym przesycie i przed sezonem letnim?

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości