Brazylia jest dla nas tak odległa, że poza doskonałymi piłkarzami i bajecznymi plażami niewiele o niej wiemy. Jeszcze mniej wiemy o jej polityce. Owszem, ostatnio Brazylia pojawiła się w mediach w kontekście umowy Unii Europejskiej z MERCOSUR – południowoamerykańskim blokiem handlowym, do którego należy – i obaw związanych z napływem taniej brazylijskiej żywności na europejski rynek. Ale czy potrafilibyśmy wymienić choć jedno brazylijskie nazwisko spoza świata futbolu? A przecież Brazylia może poszczycić się wieloma wybitnymi mężami stanu. Jednym z nich był Oswaldo Aranha – dyplomata i minister spraw zagranicznych w latach 1938–1944, który umożliwił wjazd do Brazylii wielu Żydom, mimo obowiązujących restrykcji. Dzięki niemu schronienie w tym kraju znalazła między innymi Helen Fabian-Katz, przyjaciółka Alberta Einsteina, której Stany Zjednoczone odmówiły pomocy.
Podobno gdy Rio de Janeiro było jeszcze stolicą Brazylii, politycy chętnie stołowali się w kultowej restauracji Kosmopolitan. Jednym z jej stałych gości był właśnie Oswaldo Aranha, który zawsze zamawiał stek garnirowany płatkami czosnku. Z czasem danie to zyskało ogromną popularność i dziś jest jednym z kulinarnych symboli Rio. Poniżej przepis na ten klasyczny brazylijski stek – prosto ze słonecznego Rio de Janeiro.
Stek z czosnkowym garnirunkiem z brazylijskimi frytkami i zieleniną (Stek Oswaldo Aranhi)
Skład:Reklama
- na stek z czosnkowym garnirunkiem
- 800 g wołowej polędwicy (możemy zastąpić wieprzową);
- roślinny olej do smażenia steków;
- 10 ząbków czosnku;
- 100 g masła;
- sól, pieprz;
- na brazylijskie frytki
- 5 dużych ziemniaków;
- olej do głębokiego smażenia;
- sól;
- na zieleninę
- 250 g świeżego szpinaku liściastego (w oryginalnym przepisie jest to liściasta kapusta, w Polsce praktycznie niedostępna);
- 2 ząbki czosnku;
- 1 mała cebula;
- oliwa z oliwek;
- sól.
Wykonanie:
Obieramy ziemniaki i kroimy je w paski o grubości nieco większej niż zapałki. W rozgrzanej do 170 st. C. frytkownicy wstępnie obsmażamy frytki przez kilka minut – powinny zmięknąć, ale nie rumienić się. Wyjmujemy je i unosimy w koszyku nad olejem, aby ociekły i nieco przestygły. W międzyczasie blanszujemy liście szpinaku we wrzątku – wystarczy kilka sekund, by zachowały intensywny kolor i delikatną strukturę. Obieramy cebulę i kroimy ją w bardzo drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz blanszowany szpinak. Całość doprawiamy solą i odstawiamy w ciepłe miejsce. Przygotowujemy mięso: oczyszczamy steki z błon i kroimy je na kawałki o grubości około 2,5 cm. Na dobrze rozgrzanej patelni smażymy steki na oleju, dopasowując czas smażenia do preferowanego stopnia wysmażenia (krwisty 2–3 minuty z każdej strony, średnio wysmażony 4–6 minut, dobrze wysmażony 8–10 minut). Po usmażeniu doprawiamy steki solą i pieprzem, a następnie przekładamy je w ciepłe miejsce, aby odpoczęły. Na tej samej patelni rozgrzewamy masło. Obieramy czosnek i kroimy go w cienkie plasterki, po czym smażymy go na maśle, aż stanie się złocisty i aromatyczny. Na talerzu układamy warstwę szpinaku, na niej kładziemy stek, a całość garnirujemy chrupiącym czosnkiem. Na koniec wracamy do frytek – podnosimy temperaturę oleju we frytkownicy do 190 st. C. i ponownie je smażymy, tym razem do złocistej i chrupiącej skórki. Po wyjęciu odsączamy z nadmiaru tłuszczu i solimy. Podajemy steki z aromatycznym szpinakiem i złocistymi frytkami.
Oswaldo Aranha odegrał kluczową rolę w procesie prowadzącym do powstania państwa Izrael. Jako przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego ONZ w 1947 roku aktywnie wspierał przyjęcie Rezolucji 181, która przewidywała podział Palestyny na dwa państwa: żydowskie i arabskie. Podczas głosowania nad tą rezolucją pojawiło się ryzyko, że nie uzyska ona wymaganych dwóch trzecich głosów poparcia. Widząc, że wynik głosowania może być niekorzystny, Aranha przekonał swoich sojuszników, aby wygłosili długie przemówienia, co opóźniło procedurę do następnego dnia. Odroczenie było istotne, ponieważ w Stanach Zjednoczonych następnego dnia obchodzono Święto Dziękczynienia, co dało amerykańskiej administracji dodatkowy czas na wywarcie presji na niezdecydowane kraje. Dzięki temu zabiegowi, gdy głosowanie odbyło się 29 listopada 1947 roku, rezolucja została przyjęta większością głosów, co otworzyło drogę do utworzenia Izraela.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze