Mulardy, znane również jako kaczogęsi, to wciąż mało popularne w Polsce hybrydy kaczki rasy pekin i kaczora piżmowego. Powstałe z tego nietypowego połączenia ptaki łączą w sobie najlepsze cechy obu gatunków – delikatność mięsa pekina oraz charakterystyczną jędrność i wyrazisty smak piżmówki. W przeciwieństwie do tradycyjnych kaczek mulardy są trudno dostępne w sklepach – ich smakosze muszą szukać ich u prywatnych hodowców lub na targach specjalizujących się w produktach premium. Mięso mularda wyróżnia się soczystością i wyjątkową kruchością, ale to nie wszystko. W przeciwieństwie do typowych kaczek, charakteryzuje się cieńszą skórą i znacznie mniejszą ilością tłuszczu, co czyni je doskonałym wyborem dla tych, którzy poszukują lżejszej alternatywy dla tradycyjnej kaczki. W kuchni sprawdza się zarówno w postaci pieczonej, jak i w formie bardziej wykwintnych dań, takich jak konfitowane udka czy eleganckie rillettes. Mulardy zdobyły szczególne uznanie we Francji, gdzie są intensywnie hodowane z myślą o produkcji foie gras – słynnego delikatesu z tłustych wątróbek. Ich zdolność do magazynowania tłuszczu w wątrobie, a jednocześnie stosunkowo chude mięso sprawia, że są wybierane chętniej niż tradycyjne rasy kaczek.
Co ciekawe, mulardy są bezpłodne, co oznacza, że nie mogą się rozmnażać naturalnie – każda nowa generacja powstaje poprzez krzyżowanie kaczek pekin z piżmówkami. Ta biologiczna ciekawostka sprawia, że ich hodowla jest bardziej wymagająca i ekskluzywna, a co za tym idzie – mięso tych kaczek jest cenione wśród koneserów jako rzadki rarytas. Dla tych, którzy poszukują nowych kulinarnych doświadczeń, mulard to doskonała propozycja.
Kaczogęś z jabłkami
Skład:
- 1 sprawiona kaczogęś;
- 8 winnych jabłek (np. szara reneta);
- 2 łyżki majeranku;
- sól, pieprz.
Wykonanie:
Sprawioną kaczogęś nacieramy solą, pieprzem i majerankiem. Tak przygotowaną odstawiamy na godzinę w chłodne miejsce. Jabłka myjemy, obieramy ze skórek i pozbawiamy gniazd nasiennych. Jabłka kroimy na cząstki i mieszamy z solą i majerankiem. Połową jabłek nadziewamy kaczogęś. Tak przygotowaną układamy w brytfannie i polewamy 0,5 l wrzącej wody. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 st. C przez ok. 3 godziny. Początkowo polewamy mięso wodą, następnie wytopionym tłuszczem. W połowie pieczenia przewracamy kaczogęś na drugą stronę. Pod koniec pieczenia wokół kaczogęsi rozkładamy pozostałe jabłka.Reklama
Helmut Newton, mistrz fotografii mody i prowokacji, uwielbiał łączyć elegancję z dekadencją, luksus z cielesnością, a piękno z drapieżnością. Jego ikoniczne zdjęcie, na którym kobiece dłonie w lśniącej biżuterii Bulgari porcjują kurczaka, to kwintesencja jego stylu – balans między wyrafinowaniem a zmysłową surowością. Czasami warto zanurzyć się w świat sztuki przy okazji prozaicznego porcjowania mulardy – arystokratki wśród kaczek. To cenione przez smakoszy mięso aż prosi się o prezentację w kontrastowym ujęciu: biżuteria i nóż tnący soczyste mięso. To gra formą i znaczeniem – wiejska prostota spotyka haute cuisine, a domowa kuchnia flirtuje z luksusem. Bo czyż kuchnia i sztuka nie czerpią z tych samych pragnień?
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze