Na wschodnim wybrzeżu Afryki kupcy arabscy wymieniali swoje towary z handlarzami z głębi kontynentu. W trakcie prowadzenia handlu obie strony dążyły do porozumienia, co doprowadziło do powstania języka suahili. Nazwa tego języka wywodzi się z arabskiego słowa sawaahili, oznaczającego „wybrzeże”. Co ciekawe, aż 35% słownictwa suahili pochodzi z języka arabskiego, choć język ten należy do rodziny nigero-kongijskiej, a dokładniej do grupy języków bantu. W suahili znajdziemy także liczne zapożyczenia z innych języków, takich jak angielski, portugalski, niemiecki czy francuski. Przykładem popularnego wyrażenia w tym języku jest „Hakuna matata”, które oznacza „żadnych zmartwień”. Słowa te rozsławiła piosenka z filmu „Król Lew”.
Niech i nam w nowym roku towarzyszy takie beztroskie nastawienie! A jeśli zmartwienia jednak się pojawią, dobry nastrój z pewnością poprawi aromatyczny kurczak przygotowany według przepisu ze wschodniego wybrzeża Afryki.
Kurczak w stylu suahili
Skład:
- 1 kg podudzi i skrzydełek kurczaka;
- 1 puszka mleczka kokosowego;
- 1 puszka pomidorów;
- 4 ząbki czosnku;
- 1 duża cebula;
- kawałek korzenia imbiru;
- 1 łyżeczka przyprawy garam masala (możemy zastąpić curry);
- 2 łyżeczki pasty z tamaryndowca (możemy zastąpić wymieszanym z łyżeczką octu winnego przecierem pomidorowym);
- sól;
- olej kokosowy;
- pęczek świeżej kolendry (możemy zastąpić natką pietruszki).
Wykonanie:
Mięso nacieramy pastą z tamaryndowca, przyprawą garam masala oraz przeciśniętym przez praskę jednym ząbkiem czosnku. Tak zamarynowane mięso pozostawiamy na dwie godziny w chłodnym miejscu (możemy zostawić na całą noc). Na głębokiej patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy kurczaka na złoty kolor. Obieramy cebulę i kroimy w kostkę. Pokrojoną cebulę dodajemy do mięsa razem z przeciśniętymi przez praskę ząbkami czosnku. Na tarce ścieramy kawałek imbiru. W dalszej kolejności dodajemy pokrojone pomidory z puszki wraz z mleczkiem kokosowym. Przyprawiamy danie solą. Przykrywamy patelnię pokrywką i dusimy danie około godziny. Po tym czasie mięso powinno odchodzić od kości. Kurczaka serwujemy z ugotowanym na sypko ryżem jaśminowym, obficie posypany posiekaną kolendrą.
Reklama
Przez długi czas naukowcy badający pochodzenie człowieka byli zgodni, że korzenie ludzkości znajdują się we wschodniej Afryce. Zgodnie z teorią „wyjścia z Afryki”, Homo sapiens miał pojawić się tam około 200 tysięcy lat temu, wyewoluując z jednej grupy przodków. Jednak w 2017 roku odkrycie szczątków człowiekowatego w Maroku, datowanych na 300 tysięcy lat, postawiło tę teorię pod znakiem zapytania. Ożywiło to hipotezę multiregionalną, według której współczesny człowiek nosi w sobie geny różnych gatunków hominidów. Jednym z przykładów jest cecha większego nosa, która, według badań części naukowców, może być dziedzictwem po neandertalczykach. Mimo różnic w interpretacjach, zarówno zwolennicy teorii pochodzenia z jednego gatunku, jak i ci opowiadający się za multiregionalnym podejściem, są zgodni, że kolebką ludzkości pozostaje Afryka – miejsce, gdzie rozpoczęła się historia naszego gatunku.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze