W dalekiej Laponii, regionie na północy Finlandii, tradycja hodowli reniferów trwa nieprzerwanie od kilku tysięcy lat. To właśnie tutaj, w krainie zorzy polarnej i bezkresnych śnieżnych przestrzeni, można spotkać pasterzy, którzy z pokolenia na pokolenie przekazują wiedzę o tych niezwykłych zwierzętach. Hodowla reniferów różni się jednak znacząco od naszej, znanej z nizin Europy. Renifery przez większą część roku żyją na wolności, przemierzając tundrę i tajgę w poszukiwaniu mchu, który stanowi podstawę ich diety. Zima to czas, gdy pasterze ruszają na poszukiwania swoich stad. Renifery, mimo że półdzikie, potrafią rozpoznać swoich opiekunów po głosie i zapachu. Hodowcy zbierają zwierzęta w bezpiecznych zagrodach, by chronić je przed drapieżnikami, takimi jak wilki czy rysie, które w surowych warunkach arktycznych są szczególnie aktywne. To również moment intensywnej pracy z młodymi samcami. Zwierzęta te są szkolone do ciągnięcia sań, co w kulturze lapońskiej jest równie ważną tradycją, jak hodowla sama w sobie.
Kaszotto z polędwicą i jarmużem
Skład:
- 800 g polędwicy wieprzowej;
- 2 szalotki;
- 100 g jarmużu;
- 200 g pęczaku jęczmiennego;
- 2 ząbki czosnku;
- 200 ml bulionu wołowego;
- 2 łyżki masła klarowanego;
- 150 ml śmietanki (18%);
- 2 łyżki mąki;
- sól, pieprz;
- 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno.
Wykonanie:
Jarmuż starannie płuczemy i kroimy na mniejsze kawałki. Zagotowujemy wodę z solą. Przekładamy do niej jarmuż i gotujemy trzy minuty. Następnie odcedzamy i przepłukujemy zimna wodą. Gotujemy pęczak zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W głębokiej patelni rozgrzewamy masło klarowane. Oczyszczamy mięso i kroimy w paski. Paski mięsa oprószamy mąką i obsmażamy na maśle. Obieramy szalotki, kroimy w kostkę i dodajemy do mięsa. W dalszej kolejności dodajemy ugotowany pęczak, jarmuż, całość krótko przesmażamy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewamy bulion, doprawiamy solą oraz pieprzem i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut. Po tym czasie dolewamy śmietankę i jeszcze chwilę gotujemy.Reklama
A skoro mowa o reniferach, trudno nie wspomnieć o ich roli w świątecznych opowieściach. W końcu to one ciągną sanie Świętego Mikołaja! Jeśli więc tej zimy będziecie chcieli wprowadzić nieco lapońskiej magii do swojego domu, zostawcie dla nich miskę pełną jarmużu – w końcu nawet Rudolf i jego towarzysze zasługują na coś zdrowego podczas tej wyjątkowo intensywnej nocy.
Wyścigi reniferów to jedna z najbardziej ekscytujących tradycji Laponii, przyciągająca zarówno lokalnych mieszkańców, jak i turystów. Ta niezwykła rywalizacja, odbywająca się na śnieżnych trasach, łączy sportowe emocje z głębokim szacunkiem dla zwierząt i kultury regionu. Widzowie kibicują reniferom, które ciągną swoich opiekunów na specjalnych saniach. Po zawodach na uczestników czeka wyjątkowa uczta z lokalnych specjałów. Gulasz z renifera, podany z jagodami brusznicy i ziemniakami, to tradycyjny przysmak, który w chłodnym klimacie smakuje wyśmienicie. Wyścigi to nie tylko sport, ale także okazja do celebrowania lapońskiej kuchni i kultury.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
Fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze