Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Kaszotto z polędwicą i jarmużem

W dalekiej Laponii, regionie na północy Finlandii, tradycja hodowli reniferów trwa nieprzerwanie od kilku tysięcy lat. To właśnie tutaj, w krainie zorzy polarnej i bezkresnych śnieżnych przestrzeni, można spotkać pasterzy, którzy z pokolenia na pokolenie przekazują wiedzę o tych niezwykłych zwierzętach. Hodowla reniferów różni się jednak znacząco od naszej, znanej z nizin Europy. Renifery przez większą część roku żyją na wolności, przemierzając tundrę i tajgę w poszukiwaniu mchu, który stanowi podstawę ich diety. Zima to czas, gdy pasterze ruszają na poszukiwania swoich stad. Renifery, mimo że półdzikie, potrafią rozpoznać swoich opiekunów po głosie i zapachu. Hodowcy zbierają zwierzęta w bezpiecznych zagrodach, by chronić je przed drapieżnikami, takimi jak wilki czy rysie, które w surowych warunkach arktycznych są szczególnie aktywne. To również moment intensywnej pracy z młodymi samcami. Zwierzęta te są szkolone do ciągnięcia sań, co w kulturze lapońskiej jest równie ważną tradycją, jak hodowla sama w sobie.

Kaszotto z polędwicą i jarmużem
Skład:

  • 800 g polędwicy wieprzowej;
  • 2 szalotki;
  • 100 g jarmużu;
  • 200 g pęczaku jęczmiennego;
  • 2 ząbki czosnku;
  • 200 ml bulionu wołowego;
  • 2 łyżki masła klarowanego;
  • 150 ml śmietanki (18%);
  • 2 łyżki mąki;
  • sól, pieprz;
  • 2 łyżki oleju rzepakowego tłoczonego na zimno.

Wykonanie:
Jarmuż starannie płuczemy i kroimy na mniejsze kawałki. Zagotowujemy wodę z solą. Przekładamy do niej jarmuż i gotujemy trzy minuty. Następnie odcedzamy i przepłukujemy zimna wodą. Gotujemy pęczak zgodnie z instrukcją na opakowaniu. W głębokiej patelni rozgrzewamy masło klarowane. Oczyszczamy mięso i kroimy w paski. Paski mięsa oprószamy mąką i obsmażamy na maśle. Obieramy szalotki, kroimy w kostkę i dodajemy do mięsa. W dalszej kolejności dodajemy ugotowany pęczak, jarmuż, całość krótko przesmażamy. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, dolewamy bulion, doprawiamy solą oraz pieprzem i dusimy pod przykryciem ok. 15 minut. Po tym czasie dolewamy śmietankę i jeszcze chwilę gotujemy.

Reklama

A skoro mowa o reniferach, trudno nie wspomnieć o ich roli w świątecznych opowieściach. W końcu to one ciągną sanie Świętego Mikołaja! Jeśli więc tej zimy będziecie chcieli wprowadzić nieco lapońskiej magii do swojego domu, zostawcie dla nich miskę pełną jarmużu – w końcu nawet Rudolf i jego towarzysze zasługują na coś zdrowego podczas tej wyjątkowo intensywnej nocy.

Wyścigi reniferów to jedna z najbardziej ekscytujących tradycji Laponii, przyciągająca zarówno lokalnych mieszkańców, jak i turystów. Ta niezwykła rywalizacja, odbywająca się na śnieżnych trasach, łączy sportowe emocje z głębokim szacunkiem dla zwierząt i kultury regionu. Widzowie kibicują reniferom, które ciągną swoich opiekunów na specjalnych saniach. Po zawodach na uczestników czeka wyjątkowa uczta z lokalnych specjałów. Gulasz z renifera, podany z jagodami brusznicy i ziemniakami, to tradycyjny przysmak, który w chłodnym klimacie smakuje wyśmienicie. Wyścigi to nie tylko sport, ale także okazja do celebrowania lapońskiej kuchni i kultury.

Reklama

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości