Prokuratura Okręgowa w Płocku podsumowała miniony rok. Było mniej przestępstw. Spadek odnotowano w najpoważniejszych kategoriach. Za to śledczy chętniej niż dotychczas korzystają z poręczeń majątkowych jako środka zapobiegawczego wobec podejrzanych.
Prokuratura Okręgowa w Płocku nadzoruje pracę ośmiu prokuratur rejonowych w Ciechanowie, Gostyninie, Sochaczewie, Żyrardowie, Mławie, Płocku, Płońsku i Sierpcu. Ponadto w strukturach Prokuratury Okręgowej działają dwa wydziały zajmujące się śledztwami przeciwko przestępczości gospodarczej i wydział śledczy. W ubiegłym roku wpłynęło do nich w sumie 21 113 spraw. – Odnotowaliśmy spadek przestępstw w najpoważniejszych kategoriach. Było 14 zabójstw, podczas gdy w 2011 roku było ich 27. Mniej było także kradzieży z włamaniem, rozbojów, przestępstw narkotykowych. Nasza zasługa jest w tym zakresie minimalna. Uznanie należy się przede wszystkim policji – mówi prokurator okręgowy Waldemar Osowiecki.
Prokuratorzy skierowali do sądów 7427 aktów oskarżenia przeciwko 8955 osobom. Spadła liczba tymczasowych aresztowań. W ubiegłym roku było ich 313, a rok wcześniej 412. – Staramy się stosować inne środki zapobiegawcze, przede wszystkim poręczenie majątkowe. Decyzja o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego ma być dla prokuratora impulsem do szybkiej i efektywnej pracy, żeby sprawę jak najszybciej zakończyć – dodaje Waldemar Osowiecki.
Nie wszystkie sprawy skierowane do sądu kończą się skazaniem oskarżonych. W ubiegłym roku były 153 wyroki uniewinniające. To o 15 więcej niż rok wcześniej.
– Opieramy się na osobowych źródłach dowodowych. Po upływie pewnego czasu ludzie inaczej oceniają wydarzenia. Sąd wydaje także wyroki na podstawie opinii biegłych, czasami powołując nowych, i te opinie są uważane za bardziej dokładne. Mniej uniewinnień jest, gdy dysponujemy dowodami rzeczowymi przestępstw – wyjaśnia W. Osowiecki.
Najszybciej w prokuraturze toczą się najprostsze sprawy związane z kierowaniem pojazdami pod wpływem alkoholu, drobnymi kradzieżami czy wypadkami drogowymi. Do najtrudniejszych należą te związane z przestępstwami gospodarczymi czy skomplikowanymi wypadkami. – Trudne są również sprawy związane z oszustwami internetowymi. Nawet jeśli chodzi o drobne kwoty to trzeba występować do sądu, żeby zezwolił na zebranie informacji w bankach czy sieciach telekomunikacyjnych. Wiąże się to ze zwolnieniem ich pracowników z tajemnicy służbowej. Sprawcami są często osoby mieszkające w rożnych częściach kraju, więc trzeba występować o pomoc do innych jednostek prokuratury – mówi Waldemar Osowiecki.
Prokuratorzy starają się już w trakcie postępowania przygotowawczego pozbawić podejrzanych korzyści z popełnionego przestępstwa, podejmując decyzje o zabezpieczeniu majątkowym na poczet przyszłych kar. W ubiegłym roku było to ponad 1,7 mln złotych, a rok wcześniej ponad 2,1 mln złotych.
– Nie zawsze jest taka możliwość. To pewien barometr gospodarczy. Jeśli podejrzany nie ma środków, które można zabezpieczyć, to prokurator nie może podjąć takiej decyzji – wyjaśnia szef Prokuratury Okręgowej.
Ponad 60 spraw skierowanych do sądów to wnioski o dobrowolne poddanie się karze. – To szybkie i skuteczne zakończenie sprawy – podsumowuje W. Osowiecki. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze