Z wybranym na kolejną kadencję prezydentem Płocka Andrzejem Nowakowskim rozmawia Tomasz Szatkowski
Gratuluję zwycięstwa w wyborach na prezydenta miasta. Czy rozstrzygnięcie w pierwszej turze z poparciem na poziomie 56% jest dla pana miłym zaskoczeniem? – Nie rozpatruję tego w kategorii zaskoczenia. Zwycięstwo jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem i przynosi satysfakcję oraz nagrodę za cztery lata ciężkiej pracy. Satysfakcję mam tym większą, że wielu prezydentów dużych miast w kraju musiało rywalizować w drugiej turze. Znalazłem się więc w nielicznym, doborowym gronie zwycięzców pierwszej tury. Do grona tego należą m.in. prezydent Gdyni, Rzeszowa, Lublina, Łodzi.
Dlaczego płocczanie tak panu zaufali? – Minione cztery lata były wyjątkowo trudne dla wielu miast, ponieważ wszystkie samorządy dotknął kryzys gospodarczy. Łatwiej się zarządza gminą czy miastem, kiedy nie trzeba podnosić cen usług komunalnych. Tymczasem w Płocku, w ostatniej kadencji, trzeba było mieszkańców przekonać, że podwyżki są nieuniknione. Że bez nich nie będzie można jeździć nowymi, komfortowymi autobusami i nie będzie można inwestować w Komunikację Miejską czy w Wodociągi Płockie. Jestem przekonany, że mieszkańcy dostrzegli pozytywne zmiany, które poprawiły jakość ich życia, zmiany komunikacyjne i społeczne. Docenili inwestycje, jak przebudowa skrzyżowań, remonty dróg, budowa pierwszego etapu obwodnicy, wiaduktu kolejowego, przedszkoli, przyszkolnych hal sportowych, renowacja Małachowianki. Duże znaczenie miało moje otwarcie na różne inicjatywy, np. budżet obywatelski, rady mieszkańców osiedli, radę seniora. Te wszystkie działania złożone w jedną całość dały tak bardzo pozytywny dla mnie wynik. Ale były też efektem ciężkiej pracy i współodpowiedzialności za miasto, którą cały czas jestem gotów dzielić z mieszkańcami.
Przed panem kolejne rozdanie: cztery lata zarządzania 120-tysięcznym miastem. Bazując na pańskim dotychczasowym doświadczeniu pracy jako prezydenta, rzec by można, że będzie dużo łatwiej zarządzać Płockiem…
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze