Reklama

Prezydent oszczędza

19/09/2013 10:37
Chociaż premier Donald Tusk ogłosił koniec kryzysu, to właśnie z jego powodu prezydent Płocka
Andrzej Nowakowski zdecydował o nieprzyznawaniu nagród za ubiegły rok prezesom gminnych spółek. O jakie pieniądze chodzi? – Skoro nagrody nie zostały przyznane, to trudno mówić o ich wysokościach – odpowiedział ratusz. Poprzednie nagrody opiewały w sumie na blisko 190 tys. zł. Ich przyznanie wywołało w Płocku olbrzymie kontrowersje, zwłaszcza że prezesi inkasują niezłe pensje co miesiąc. Wahają się one od ok. 12 do nawet ponad 20 tys. zł. I są wyższe niż apanaże prezydenta miasta.
Z wnioskiem do prezydenta Płocka o przyznanie nagrody prezesowi występuje rada nadzorcza spółki. W tym roku takie wnioski wpłynęły od Wodociągów, Ryneksu, ZUOK-u w Kobiernikach, MTBS-u i Komunikacji Miejskiej. W myśl przepisów nagroda nie może być wyższa niż trzykrotność miesięcznego wynagrodzenia w roku poprzedzającym przyznanie nagrody. Zatem w wypadku tych najlepiej zarabiających prezesów wyniosłaby ona nawet ponad 60 tys. zł. Podczas przyznawania poprzednich nagród Andrzej Nowakowski zdecydował, że będzie to tylko dwukrotność wynagrodzenia. Najlepsi otrzymali więc wtedy nieco ponad 40 tys. zł.
Po ubiegłorocznej decyzji na prezydenta posypały się gromy. Był krytykowany przez opozycję i media. Teraz nie będzie krytyki.
– Podjąłem decyzję, że nagrody nie zostaną przyznane. Mamy czas kryzysu, sytuacja budżetu miasta też jest trudna – mówi Andrzej Nowakowski.
Prezydent dodaje, że docenia działania zarządu wielu spółek, których efekty już obserwujemy albo będziemy obserwować wkrótce. Komunikacja Miejska unowocześnia tabor, Miejskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego buduje bloki komunalne i pozyskuje na ten cel dofinansowanie zewnętrzne. Już został oddany do użytku blok przy ul. Jasnej, a wkrótce będą zasiedlane lokale przy ul. Sienkiewicza. Kolejne inwestycje powstaną przy ul. Sikorskiego i Kwiatowej. Na tę ostatnią inwestycję MTBS niedawno podpisało umowę o dofinansowanie przez Bank Gospodarstwa Krajowego. Również przy ogromnym wsparciu zewnętrznym Wodociągi Płockie realizują inwestycję w ramach projektu „Uporządkowanie gospodarki ściekowej na terenie Miasta Płocka”. Na osiedlach Góry i Ciechomice powstanie kanalizacja sanitarna, a w Maszewie przebudowywana i rozbudowywana jest oczyszczalnia ścieków. ZUOK Kobierniki wykonał nowoczesną instalację do odgazowania składowiska odpadów, a Rynex zajmuje się rewitalizacją dworca PKP. – Te przedsięwzięcia przyczyniają się do poprawy jakości życia mieszkańców. Wykonaną pracę oceniam pozytywnie, jednak ze względu na ogólnie trudną sytuację ekonomiczną w kraju w tym roku nie będzie nagród dla zarządów spółek – mówi prezydent.
Zdaniem opozycji prezydent nie miał innego wyjścia, podejmując taką decyzję. – Gdyby decyzja była inna, byłaby wbrew płocczanom, których sytuacja jest trudna. Jak czuliby się pracownicy spółek, którym brak podwyżek tłumaczy się kryzysem, gdyby prezes firmy dostał kilkadziesiąt tysięcy złotych nagrody? Poza tym prezesi otrzymują co miesiąc sowite wynagrodzenia – mówi radna Wioletta Kulpa, przewodnicząca klubu radnych PiS-u w Radzie Miasta. Dodaje, że na niedawnym wspólnym posiedzeniu trzech komisji omawiano bilanse niektórych spółek i że nie są optymistyczne. Wioletta Kulpa uważa, że to również powód, aby nie było nagród dla prezesów.    <
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
fot. D. Ossowski
Czy prezesi miejskich spółek powinni zarabiać więcej niż prezydent miasta?
Okazuje się, że odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, a opinie są podzielone.

Magdalena Hiszpańska
Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Z jednej strony jest prezydent, który zarządza miastem i jest jego głównym reprezentantem. Z drugiej strony mamy prezesów miejskich spółek, których zadaniem jest dbanie o miejski majątek i dobre funkcjonowanie firmy. Jednak mimo że zarządzają oni dużymi przedsiębiorstwami, to nie powinni zarabiać więcej niż prezydent.

Łukasz Skierski
Moim zdaniem prezesi miejskich spółek nie powinni zarabiać więcej niż prezydent Płocka. Co prawda odpowiadają za firmę, ale jednak nie zarządzają całym miastem, a przecież to znacznie większa odpowiedzialność.

Anna Sieczka
Myślę, że to nie najlepsze rozwiązanie, jeśli prezes miejskiej spółki zarabia więcej od prezydenta. Jeśli spółka należy do miasta, to prezydent jest właściwie zwierzchnikiem prezesa, a dziwnie wygląda, gdy zwierzchnik zarabia mniej niż podwładny. Rozumiem odpowiedzialność prezesów, ale nie mniejszą ponosi prezydent.

Magdalena Walewska
Jeśli spółka jest dobrze zarządzana i ma zyski, to myślę, że prezesi takich firm mogą zarabiać więcej niż prezydent. To w końcu w dużej mierze na ich głowie jest kwestia zarządzania miejskim majątkiem. I oni ponoszą za to odpowiedzialność.    (gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości