Reklama

"Prezydenci" Płocka w BCC

25/10/2006 08:21
Płocka Loża Business Centre Club obchodzi swoje dziesięciolecie. Oficjalna uroczystość miała miejsce w ubiegłš sobotę na terenie jednego z członków loży – firmy P.I.-U. „Wereszczyński”. Kanclerz płockiej loży Stanisław Jakubowski zaprosił na tę uroczystość wielu gości. Byli między innymi kandydaci na prezydenta miasta Płocka. Doszło do debaty; wszyscy ubiegajšcy się o to stanowisko musieli odpowiadać na wiele pytań dotyczšcych przyszłości i rozwoju Płocka. To była rzeczywiście świetna możliwość skonfrontowania wszystkich kandydatów. Dlatego „Tygodnik Płocki” chętnie włšczył się w tę inicjatywę. Rejestrowaliśmy na bieżšco jej przebieg. Była ona tak obszerna merytorycznie, że na jej zrelacjonowanie zabrakłoby kilku stron gazety. Dla naszych czytelników wybraliśmy zatem najważniejszš jej część, dotyczšcš inwestycji w naszym mieście. O ich hierarchię i jakość spierali się Zygmunt Buraczyński (Nasze Miasto Płock), Krzysztof Kania (Samoobrona), Mirosław Milewski (Prawo i Sprawiedliwość), Andrzej Nowakowski (Platforma Obywatelska), Piotr Nowicki (Sojusz Lewicy Demokratycznej), Adam Struzik (Polskie Stronnictwo Ludowe), Paweł Śliwiński (Towarzystwo Przyjaciół Płocka). Pytania zadawał i całościš dyskusji kierował kanclerz Stanisław Jakubowski, były prezydent miasta Płocka.
Adam Struzik:
– Inwestycje muszš mieć swojš logikę i konsekwencje. Kiedy dzisiaj patrzymy na Płock, to od razu widać, że na pewno barierš rozwojowš tego miasta sš problemy komunikacyjne. Trzeba znaleźć logikę w ich rozwišzywaniu. Poszczególne etapy muszš precyzyjnie przybliżać nas do momentu, w którym to miasto będzie po prostu przejezdne. A oś położenia miasta: Wschód – Zachód niestety tego nie ułatwia. Dlatego uważam, że trzeba wykorzystać czas, którego się doczekaliśmy. Cišgle wracam do tematu pieniędzy unijnych, ale dlatego, że będš do wykorzystania bardzo poważne środki i w ramach tak zwanego rozwoju regionalnego (1 miliard 800 milionów euro dla Mazowsza), i w puli sektorowych programów operacyjnych: Infrastruktura i Środowisko. Zatem trzeba zrobić wszystko, żeby z tych pieniędzy móc sfinansować obwodnicę północnš, zachodniš i część wschodniš. Jak również włšczyć w to nowš przeprawę mostowš w sposób sensowny i logiczny w pewien układ komunikacyjny. Uważam, że to jest konkurencyjny projekt w stosunku do innego projektu, czyli tramwaju Podolszyce – Orlen czy Podolszyce – Winiary i powinien być zgłoszony do tak zwanych projektów priorytetowych. Projekt linii tramwajowej kosztuje 50 mln euro. Myślę, że najpierw powinno się zbudować obwodnice drogowe, a potem można dopiero myśleć o uruchomieniu tramwaju. Jeśli chodzi o inwestycje jako takie, to miasto musi pomagać w pozyskiwaniu terenów inwestycyjnych i uruchamianiu wszelkich mechanizmów, które ścišgajš inwestorów polskich i zagranicznych. Miejscowym przedsiębiorcom oczywiście pomagać, ale również dbać o to, żeby była szansa ścišgnięcia inwestorów zagranicznych. Na Mazowszu mamy już takie pozytywne przykłady, podam choćby Mławę, ale mamy także przegrane kwestie, bo Sharp wcale nie musiał znaleźć się w Toruniu. Myślę, że trzeba zrobić wszystko, by w najbliższym czasie również tych dużych zagranicznych inwestorów tutaj ścišgnšć. Jak? Choćby poprzez promocje. Bardzo się tu liczš kontakty międzynarodowe, liczš się sposoby dotarcia do potencjalnych inwestorów. Trzeba otworzyć miasto: nie tylko na Polskę, ale także na Europę i na świat. I ostatnia sprawa. Bez wštpienia Park Technologiczny jest tym miejscem, w którym się wszystko zaczęło. Trzeba bezwzględnie zdobyć finanse nie tylko na infrastrukturę, ale także na elementy badawczo rozwojowe, czyli dofinansowanie Politechniki i na ośrodek badawczo – rozwojowy. Chodzi o takie elementy, które pozwolš zbliżyć projekty badawczo – rozwojowe do samej przedsiębiorczości.

Paweł Śliwiński:
– Jeżeli chodzi o zakres inwestycyjny, to na pewno priorytetem sš inwestycje drogowe w bardzo szeroko rozumianym zakresie. Chodzi nie tylko o budowę dróg, ale generalnie o stworzenie całego programu odblokowania komunikacyjnego miasta Płocka. Nasze ulice stajš się nieprzejezdne, bo często źle funkcjonujš systemy kierowania ruchem. I to między innymi trzeba usprawnić. Jest to kwestia tak zwanych systemów inteligentnych, które na pewno pozwolš znacznie podnieść jakość podróżowania po Płocku. Płock sprawny komunikacyjnie jest kluczem do wprowadzenia inwestorów. Oczywiście rozwój Parku Technologicznego, uzbrojenie terenów to sš kolejne newralgiczne momenty, gdzie miasto będzie musiało swoje zaangażowanie zaznaczyć. Płock powinien być również perłš turystycznš Mazowsza. Mamy jedyne i niespotykane walory, które powinniśmy wykorzystać. Tu także musi być zaangażowanie miasta w dalszš rewitalizację Starówki, w tworzenie Nadwiślańskiego Parku, który przebiegałby od Domu Technika do zoo i obejmował Tumy, Park Broniewskiego i Park przy Domu Technika. I żeby to był jeden wielki cišg spacerowy logistycznie połšczony także z całym Starym Miastem. To powinno stanowić o atrakcyjności naszego miasta. Mamy się czym pochwalić, trzeba to tylko wyeksponować. Musimy też pamiętać o innych dziedzinach: oświacie, kulturze, o pozostałych sferach funkcjonowania miasta.

Andrzej Nowakowski:
– Słuchajšc pana Marszałka Struzika coraz dobitniej rozumiem, dlaczego Platforma Obywatelska idzie do wyborów w bloku z PSL-em. Właściwie najpierw powinienem powtórzyć wszystko to, co powiedział pan Marszałek i się pod tym podpisać, bo to prawda. Płock stoi w tym momencie przed wyjštkowš szansš, którš musi wykorzystać, a przynajmniej powinien wykorzystać. Takš szansę dajš środki unijne. Żeby jednak przycišgnšć inwestorów, musi być przygotowana oferta miasta i to nie tylko oferta papierowa, ale taka, na którš składa się infrastruktura. Zaproszenie tych inwestorów do Płocka, do Parku Technologicznego i sięgnięcie po środki unijne to bez wštpienia połowa sukcesu. Drugš połowš sš mieszkańcy tego miasta i przedsiębiorcy, którym nie tylko nie należy przeszkadzać, ale także trzeba pomagać, wspierać. Jeśli chodzi o konkretne pomysły, to trudno mówić o inwestycji w tramwaj, skoro nie udało się zbudować wiaduktu na ulicy Piłsudskiego. Najpierw wiadukt, a dopiero potem możemy mówić o jakichś pomysłach, które być może w Płocku będš miały szanse realizacji za kilkanaście lat. Dla miasta sš chyba ważniejsze inne sprawy, choćby takie jak poszerzenie dróg wyjazdowych z Płocka. W tej chwili Płock się dusi. Wyjechanie z Płocka stwarza ogromne problemy. Więc drogi dojazdowe z kierunku Warszawy, Płońska, Ciechanowa powinny być zdecydowanie poszerzone. Trudno nie powiedzieć o obwodnicach, które w końcu wyprowadzš ruch tirów z tego miasta. To jest chyba największa bolšczka, która w cišgu ostatniej kadencji nie została rozwišzana. Dla mieszkańców także ważne byłyby parkingi wielopoziomowe, zwłaszcza w centrum. I w końcu inwestycje w zieleń. W Płocku nie liczšc inwestycji w jeden duży park i kilka mniejszych nie ma takich miejsc, gdzie płocczanie mogliby odpoczšć. A sš tereny, które można by w tym celu zagospodarować, chociażby na Międzytorzu czy Podolszycach.

Krzysztof Kania:
– Jeśli chodzi o działalność inwestycyjnš, to nie może miasto traktować jednych problemów jako ważniejszych a drugich jako nieważnych. Trzeba bowiem zadbać o zrównoważony rozwój tego miasta we wszystkich dziedzinach, nie zaniedbujšc żadnej. Wszyscy mówiš o układzie komunikacyjnym, to jest rzeczywiście podstawowa sprawa, ale nie mniej ważna jest chociażby odpowiednia infrastruktura, przygotowanie terenów pod możliwości inwestowania. I to nie tylko dla tych inwestorów, którzy przychodzš z zewnštrz, ale również dla przedsiębiorców miejscowych. Dla ludzi, którzy majš wyobraźnię, majš pomysły na inwestowanie w mieście, chcš tu inwestować, zależy im na przyszłości tego miasta. Tu nie tylko chodzi o Park Technologiczny, który rzeczywiście powinien być sztandarowym elementem, gdzie firmy mogš inwestować, ale również o większość terenów inwestycyjnych na terenie miasta w kierunku wschodnim i zachodnim. Dlatego uważam, że należy przygotowywać tereny, rozwijać infrastrukturalnie w takie media jak: kanalizacja, wodocišgi, zasilania energetyczne na wschód i zachód naszego miasta. Trzeba również zagospodarować całe nabrzeże Wisły i to zarówno z jednej, jak i drugiej strony. I bardzo ważna rzecz – trzeba widzieć ogromne szanse inwestycyjne terenów umiejscowionych wokół nowego mostu i dróg dojazdowych do tego mostu.

Zygmunt Buraczyński:
– Po pierwsze trzeba wrócić do dawno opracowanego planu usprawnienia ruchu komunikacyjnego tego miasta. Po drugie chciałbym, żebyśmy przez te cztery lata stworzyli wszelkie warunki ku temu, żebyśmy mogli zamknšć prawie w całości plany przestrzenne zagospodarowania miasta, bo to ułatwia lepsze reguły gry dla inwestorów. Po trzecie pozyskiwanie nowych terenów inwestycyjnych. Po czwarte inwestowanie w infrastrukturę. Pan prezydent i ta obecna rada wydumała sobie wieloletni plan inwestycyjny do roku 2013. Jeśli będę wybrany, to niewštpliwie będę dšżył do tego, żeby ten plan zhierarchizować i wybrać to, co jest priorytetowe. To sš sprawy ogólne i najważniejsze. I jeden detal, bo każdy z moich przedmówców o jakimś detalu mówił. A może ten pierwszy tramwaj zróbmy, panie prezydencie, po istniejšcych torach od Radziwia do Orlenu. Sprawdzić, jak to się przyjmie. Przecież mamy tory, więc nie wymyślajmy teraz prochu.

Mirosław Milewski:
– Cztery lata temu budżet miasta przeznaczał na inwestycje 80 mln złotych, dzisiaj 200 mln złotych. We wszystkich wypowiedziach zauważyłem pewien brak odwagi, stateczność. My musimy zaryzykować w inwestowanie, czyli rozwój miasta. W tej kadencji dzięki współpracy większości w Radzie Miasta zaryzykowaliśmy. Niektóre rzeczy nam się nie udały, ale generalnie postęp jest znakomity. Następne lata to szansa na rozwój miasta, jakiej Płock nie miał od czasów budowy Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych. Pan Marszałek wspomniał o kwocie 1,8 miliarda euro. My będziemy się ubiegać o jednš dziesištš tej kwoty. Nie wiem, ile wywalczymy. To będš wnioski dotyczšce gospodarki ściekowej, rozwišzań komunikacyjnych. Mam tutaj na myśli obwodnicę północno-zachodniš, ale nie tylko. Mam na myśli także inne rozwišzania drogowe. Choćby tramwaj, który jest naszš priorytetowš inwestycjš. Jest potrzebny Płockowi, jego wiele zalet jest niepodważalnych. Można się odwołać do przykładów innych miast, gdzie te tramwaje funkcjonujš. Chciałbym jednocześnie zaakcentować, żeby nie konfrontować tramwaju z Płockim Parkiem Technologicznym. Drodzy moi szanowni konkurenci! Park Technologiczny już funkcjonuje. Przez cztery lata pracy wielu osób powołaliśmy go do życia, uzbroiliśmy większość terenów. W tej chwili tam jest potrzebna tylko sprawna menadżerka, żeby zapraszać inwestorów krajowych i zagranicznych. Zapewniam, że co kilka dni prowadzone sš negocjacje z mniejszymi bšdź większymi inwestorami. Oczywiście nie możemy przy okazji zapominać o rozwoju infrastruktury technicznej i społecznej miasta, o inwestowaniu w edukację, sport, rekreację, służbę zdrowia. Jeśli ktoś chce zainwestować w Płocku powiedzmy miliard euro, to musi mieć jednocześnie możliwość dobrej edukacji potencjalnych pracowników i jednocześnie mieszkańców miasta, ich ochrony zdrowia, wypoczynku itp.

Piotr Nowicki:
– Wydaje mi się, że najważniejszš bolšczkš jest problem komunikacyjny. Chciałbym to wyjaśnić na przykładzie Parku Technologicznego. Może się on rozwijać tylko i wyłšcznie wtedy, kiedy inwestorzy, którzy w nim się pojawiš, będš mogli dowieźć i wywieźć towar z tego parku. Na dzisiaj takiej możliwości po prostu fizycznie nie ma, bo nie ma sposobu, by ruch ciężki wyprowadził produkcję z parku technologicznego w tym systemie komunikacji, który obecnie funkcjonuje. Mam takie informacje, że byli tacy inwestorzy, którzy nie skorzystali z oferty tego Parku, bo po prostu tam się nie da dojechać i stamtšd wyjechać. Komunikacja musi być instrumentem, który będzie pozwalał rozwijać się temu miastu. Druga ważna sprawa to kwestia drogi wyjazdowej do Warszawy, do Modlina, w którym jak wiemy za chwilę powstanie lotnisko międzynarodowe. W zwišzku z tym uważam, że kwestie komunikacyjne sš kwestiami kluczowymi. Następna sprawa to budownictwo komunalne. Oprócz budownictwa w formule Towarzystwa Budownictwa Społecznego, miasto musi zainwestować w budownictwo komunalne, bo takie sš oczekiwania wielu mieszkańców tego miasta, szczególnie tych uboższych. Wreszcie kwestia planów zagospodarowania przestrzennego. Te plany nie funkcjonujš w naszym mieście w takiej skali jak powinny. A przecież nie można prowadzić inwestycji bez pozwolenia na budowę. A te pozwolenia sš dostępne wtedy, kiedy istniejš odpowiednie narzędzia wytworzone w Urzędzie Miasta Płocka. Trzeba także stworzyć właściwy klimat. Żeby nasze miasto, nasze władze były postrzegane przez inwestorów jako instytucje, które sš przyjazne dla biznesu.
Tomasz Szatkowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości