Pracownicy likwidowanego w Płocku zakładu produkcyjnego firmy Levi Strauss zapowiadają w najbliższy czwartek, 18 kwietnia manifestację. Na to zdecydowali się po II turze rozmów z dyrekcją płockiego zakładu dotyczących wysokości odpraw dla zwalnianych 650 pracowników. Jak zaznaczają pracownicy, przedstawione propozycje finansowe są nie do przyjęcia.
Związkowców i pracowników Levi Strauss poparł zarząd Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność".
– Manifestacja będzie naszym poparciem dla słusznych i uzasadnionych żądań wysokości odpraw zwalnianych pracowników – informuje w komunikacie przesłanym do redakcji Stanisław Szkopek, zastępca przewodniczącego Zarządu Regionu Płockiego NSZZ "Solidarność".
Manifestacja, zorganizowana przez Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" odbędzie się w czwartek 18 kwietnia br. o godz. 12.00, przy ulicy Banacha w Płocku (wejście do firmy Levi's).
Czwartkowa pikieta to odpowiedź pracowników Levisa i związkowców na stanowisko dyrekcji zakładu w kwestii wysokości odpraw. Wszystko wskazuje, że po II turze rozmów pomiędzy stronami w tej kwestii nie ma kompromisu.
– Znów zaproponowano nam upokarzająco niskie wskaźniki do obliczania należnych odpraw – mówią o swojej sytuacji zwalniani pracownicy i reprezentujący ich związkowcy. I zadają pytanie, czy dyrektor fabryki stanie po ich stronie.
Związkowcy przypominają, że wcześniej otrzymali zapowiedzi, iż wsparcie pracowników w tak trudnej sytuacji jest dla firmy priorytetem. A ponadto otrzymali ustne i pisemne zapewnienia, że o wypłacie ponadstandardowych pakietów pieniężnych. Co jak tłumaczą pracownicy, należy rozumieć jak wypłatę dodatkowych odpraw finansowych na rzecz pracowników.
Przypomnijmy, że zgodnie z przedstawioną przez firmę Levi Strauss & Co., 3 kwietnia br. informacją, w połowie czerwca zakończy się produkcja w płockim zakładzie. Decyzja o zamknięciu działającej w Płocku od ponad 30 lat firmy oznacza utratę pracy dla 650 osób. W przesłanym komunikacje firma poinformowała, że ta trudna decyzja została podjęta w związku z coraz bardziej wymagającą sytuacją na rynku pracy, stale rosnącymi kosztami produkcji i dynamiczną ewolucją wymagań rynkowych. W tym samym czasie informacja dotarła do władz miasta. W dniach 8 i 9 kwietnia w płockim Ratuszu odbyły się spotkania prezydenta Andrzeja Nowakowskiego z pracownikami likwidowanego zakładu. Obecnym ponad stu pracownikom firmy prezydent przedstawił kilka wariantów pomocowych. Jednym z nich ma być m.in. znalezienie inwestora związanego z branżą tekstylną, dziewiarską, który byłby w stanie uruchomić w Płocku podobną produkcję. Jak poinformował prezydent są już pierwsze firmy zainteresowane zatrudnieniem.
Jak podkreślał podczas rozmów prezydent Nowakowski, furtkę na współpracę z potencjalnym zagranicznym inwestorem otwiera teren, który zostanie po zakładzie. Bo już w przyszłym roku, kiedy Levis opuści Płock, do dyspozycji pozostanie, będący własnością miasta obszar o powierzchni 40 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni w dużej części pokryty halami. Na spotkaniach pracownicy otrzymali konkretne propozycje zatrudnienia. Takie przedstawiła największa w Polsce firma mięsna - Animex K4 z Kutna, która zaoferowała zatrudnienie od zaraz 150 osób z dojazdem. Możliwości zatrudnienia przedstawił także jedna z płockich firm.
Prezydent zadeklarował, że będzie też rozmawiał z ministrami, m.in. z ministrem aktywów państwowych, czy Agencją Rozwoju Przemysłu – o wsparciu samorządu miasta w tym względzie. Jak zapowiedział, miasto być może będzie również szukać pomocy dla ratowania pracowników likwidowanego zakładu przez ministerstwo obrony narodowej, aby dotrzeć do firm szyjących mundury dla polskiego wojska i w tym obszarze szukać inwestora, który chciałby działać w Płocku.
D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To my, pracownicy na produkcji tworzylismy tą firmę przez ponad 30 lat. To dzięki nam firma levi's zarabiała rocznie ponad 200 milionów. A teraz, gdy zabrakło rąk do pracy fizycznej (bo nikt młody nie przyjdzie do levis'a TYRAĆ za marne grosze) wyrzuca się nas na bruk z nedzną odprawą. To my, pracownicy produkcji pracowaliśmy dla was również w soboty, żeby wykonać plan, żebyście wy mogli dostać dodatkowe koperty, bo nie my, szarzy pracownicy. Nam nic się nie należało, żadnej premi, żadnej wysługi lat. Goła pensja i to byle jaka. Walczmy o swoje kochani. JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ W NAS SIŁA ????????????
Trzeba było nie pracować w soboty na to żeby ktoś dostawał koperty a teraz narzekać że się pracowało, teraz można się przebranżowić ale tylko trzeba chcieć rynek pracy jest otwarty, życzę powodzenia i oczywiście duża odprawa wam się należy.
To my, pracownicy na produkcji tworzylismy tą firmę przez ponad 30 lat. To dzięki nam firma levi's zarabiała rocznie ponad 200 milionów. A teraz, gdy zabrakło rąk do pracy fizycznej (bo nikt młody nie przyjdzie do levis'a TYRAĆ za marne grosze) wyrzuca się nas na bruk z nedzną odprawą. To my, pracownicy produkcji pracowaliśmy dla was również w soboty, żeby wykonać plan, żebyście wy mogli dostać dodatkowe koperty, bo nie my, szarzy pracownicy. Nam nic się nie należało, żadnej premi, żadnej wysługi lat. Goła pensja i to byle jaka. Walczmy o swoje kochani. JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ W NAS SIŁA ????????????
Dać odprawy w wysokości 3 pensji i dziękuję. Nie ma się co tu zastanawiać.
Wiele firm upada w Polsce i jest wiele zwolnień grupowych, połączcie sobie klocuszki wszystko dzieje się od momentu kiedy zaczął rządzić Tusk, w 2009 było to samo doprowadził Polskę i Polaków do biedy. Teraz udaje że problemu nie widzi tylko zajmuje się pegasusem, a co nas zwykłych ludzi obchodzi Pegasus przez to nam nie będzie żyło się lepiej. Podziękujmy tym co stali do 3:00 nad ranem żeby zagłosować na tuska
Typowy pisowki ratlerek . Szczeka ile wejdzie a pomyśleć nie ma kiedy.
To jest wina szybko rosnących płac, jakie górował PiS, nie tylko Lewi's wyprowadza się z Polski z powodu wysokich kosztów. Poczytajcie ile firm przez koszty wyprowadza się z Polski. Producent ( pracodawca ) nie może ponosić strat z powodu widzimisię polityków. To jest zarżnięcie przedsiębiorców.
Zadzam się co do tych płać. Ciągłe podnoszenie płacy minimalnej spowodowało bankructwo wielu polskich firm, szczególnie małych.
To my, pracownicy na produkcji tworzylismy tą firmę przez ponad 30 lat. To dzięki nam firma levi's zarabiała rocznie ponad 200 milionów. A teraz, gdy zabrakło rąk do pracy fizycznej (bo nikt młody nie przyjdzie do levis'a TYRAĆ za marne grosze) wyrzuca się nas na bruk z nedzną odprawą. To my, pracownicy produkcji pracowaliśmy dla was również w soboty, żeby wykonać plan, żebyście wy mogli dostać dodatkowe koperty, bo nie my, szarzy pracownicy. Nam nic się nie należało, żadnej premi, żadnej wysługi lat. Goła pensja i to byle jaka. Walczmy o swoje kochani. JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ W NAS SIŁA ????????????
Trzeba było nie pracować w soboty na to żeby ktoś dostawał koperty a teraz narzekać że się pracowało, teraz można się przebranżowić ale tylko trzeba chcieć rynek pracy jest otwarty, życzę powodzenia i oczywiście duża odprawa wam się należy.
To my, pracownicy na produkcji tworzylismy tą firmę przez ponad 30 lat. To dzięki nam firma levi's zarabiała rocznie ponad 200 milionów. A teraz, gdy zabrakło rąk do pracy fizycznej (bo nikt młody nie przyjdzie do levis'a TYRAĆ za marne grosze) wyrzuca się nas na bruk z nedzną odprawą. To my, pracownicy produkcji pracowaliśmy dla was również w soboty, żeby wykonać plan, żebyście wy mogli dostać dodatkowe koperty, bo nie my, szarzy pracownicy. Nam nic się nie należało, żadnej premi, żadnej wysługi lat. Goła pensja i to byle jaka. Walczmy o swoje kochani. JESTEŚMY JEDNOŚCIĄ W NAS SIŁA ????????????