Podczas briefingu prasowego, który odbył się w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim, podano najnowsze informacje dotyczące pożaru składowiska odpadów w Nowym Miszewie. Jak podkreślał wicewojewoda mazowiecki Artur Standowicz, sytuacja jest już opanowana, a obecnie trwa dogaszanie pożaru.
Wicewojewoda Artur Standowicz poinformował, że w czwartek, 27 sierpnia przed południem doszło do pożaru części odpadów komunalnych zgromadzonych na terenie sortowni śmieci w Nowym Miszewie (gm. Bodzanów). Służby – Straż Pożarna, Policja oraz Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska natychmiast podjęły działania. - Temu incydentowi poświęcony był przy udziale wiceministra Jacka Ozdoby sztab kryzysowy, który przed chwilą zakończył się w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim. Sytuacja jest opanowana, nie było większego zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi ani dla środowiska – mówił wicewojewoda.
Głos zabrał również Mariusz Zega, Mazowiecki Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska. - To miejsce jest nam doskonale znane. Jako Mazowiecki Inspektorat Ochrony Środowiska wstrzymaliśmy to składowisko w styczniu 2022 r. Jesteśmy teraz na etapie egzekucji naszej decyzji. Bardzo ważną sprawą jest to, że firma, która operuje na tym składowisku, działa na podstawie decyzji starosty płockiego z 2014 roku. Po zmianie ustawy w 2019 roku cała jurysdykcja nad tego typu decyzjami przeszła w zakres kompetencji Urzędu Marszałkowskiego. W 2022 roku na nasz wniosek marszałek województwa mazowieckiego rozpoczął postępowanie dotyczące cofnięcia tej decyzji, jednak pomimo upływu czasu nie zostało ono zakończone – mówił Mariusz Zega.
O sytuacji na miejscu pożaru opowiedział również st. bryg. Rafał Zimochocki, Zastępca Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. - Zastępy PSP zostały zadysponowano do pożaru w miejscowości Nowe Miszewo. Pożar został zlokalizowany. Objął on odpady komunalne na powierzchni 100 m2 i wysokości 8 m. Na miejsce zadysponowano 10 zastępów gaśniczych oraz jeden zastęp grupy chemicznej, celem analizy środowiska. Nie było żadnego zagrożenia dla mieszkańców czy dla osób przebywających w pobliżu. Nasze służby zrobiły stosowne pomiary i nie stwierdziły zagrożenia – mówił st. bryg. Rafał Zimochocki.
Również starosta płocki Sylwester Ziemkiewicz, który jest na miejscu, potwierdził, że sytuacja jest opanowana i obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska.
(ek)
Fot. OSP Gąbin, starosta Sylwester Ziemkiewicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze