Las Brwileński skrywa wiele mogił i miejsc pamięci
Nasz czytelnik wybrał się na rowerową wycieczkę. Jechał z Płocka w kierunku Dobrzynia i za Brwilnem zobaczył strzałkę z informacją, że droga prowadzi do mogiły zamordowanych kilkuset płocczan. – Od razu przypomniała mi się ekshumacja, jaką obserwowałem, będąc dzieckiem. Pojechałem zobaczyć, jak mogiła wygląda teraz i zaskoczyło mnie, że tak mało jest tam informacji o poległych – opowiada. Czytelnik przypomniał nam, że w ostatnich dniach II wojny światowej Niemcy zamordowali ponad 200 płocczan, a następnie pochowali ich we wspólnej mogile. – Byli tam więźniowie i chyba ludzie z łapanek, być może przywiezieni zostali także inni. Kilka dni po wyzwoleniu, kiedy grób był jeszcze świeży, ludzie zabierali ciała swoich bliskich i przenosili na cmentarze w Brwilnie i Płocku. Dziś mogiła jest zadbana, mieszkańcy gminy pamiętają o zmarłych, ale brakuje lepszej informacji, kto tam został pochowany i przede wszystkim kiedy, bo tylko można się domyślać, że chodzi o dni na koniec II wojny światowej – mówi. Na mogiłę zamordowanych płocczan można trafić jadąc rowerem lub idąc czerwonym szlakiem z Płocka w kierunku Cierszewa. Bez trudu można znaleźć tam strzałkę skrętu w prawo do pomnika. Mogiła upamiętnia miejsce egzekucji, nie do końca wiadomo ilu osób. Jedne źródła podają, że ponad 200, ale spotkaliśmy się też z liczbą ponad 400 rozstrzelanych. Z dostępnych źródeł wynika, że zostali tam pochowani, rozstrzelani przez hitlerowców w styczniu 1940 roku oraz tuż przed wyzwoleniem miasta, w styczniu 1945 roku.
Na tablicy można odczytać napis: Tu spoczywają zwłoki bohaterów poległych z rąk hitlerowskich za wiarę i ojczyznę. „Nie bój się tych, którzy ciała zabijają, lecz ducha zabić nie mogą. Tę pamiątkę poświęca Gmina Biała” i na koniec jest data 24 października 1947 rok. Zdaniem historyków w nocy z 18 na 19 stycznia 1945 roku Niemcy likwidując płockie więzienie, rozstrzelali w lesie mieszkańców powiatu płockiego i sierpeckiego. Wiosną 1945 roku dokonano ekshumacji, a rozpoznane zwłoki zabrano i pochowano na cmentarzach w rodzinnych miejscowościach. Pozostali spoczywają w miejscu kaźni. O mogiłę dbają harcerze, uczniowie szkół oraz Urząd Gminy Stara Biała. – Staramy się, by to miejsce było zadbane. Ostatni raz tablica została odnowiona w 2000 roku. Przy mogile przynajmniej dwa razy do roku odmawiany jest różaniec, odbywają się capstrzyki, przychodzą ludzie i zapalają znicze, modlą się. W styczniu, w 70. rocznicę kaźni odbyły się uroczystości, składane były wieńce – wyjaśnia Maria Maruszewska z UG. Dodaje, że trudno byłoby wymienić nazwiska wszystkich poległych, bo części ciał już nie ma i ostatecznie nie wiadomo, ile osób jest tam teraz pochowanych. Takich miejsc pamięci w okolicach Płocka jest bardzo wiele. Warto je odwiedzać i choć przez chwilę zastanowić się nad losem tych, którzy walczyli o wolność ojczyzny. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze