Policja zatrzymała dwóch pijanych młodych mężczyzn, którzy pobili ucznia i nauczyciela w Zespole Szkół Ekonomiczno – Kupieckich w Płocku. Trwają poszukiwania trzeciego z napastników. Zanim jednak doszło do tego zdarzenia, pijani mężczyźni weszli do budynku V LO i Technikum Chemicznego skąd zostali usunięci przez dyrekcję i ochronę. Nikt jednak nie poinformował o tym incydencie policji. Wicedyrektorka „Chemika” zadzwoniła jedynie do dyrektora „Ekonomika” widząc, że wulgarnie zachowujący się młodzieńcy idą w kierunku tej szkoły. Wszystko rozegrało się 24 października, to oficjalne potwierdzenie udało nam się uzyskać dopiero w pierwszych dniach listopada. Wcześniej można było jedynie usłyszeć plotki powtarzane głównie przez uczniów szkół. – Trzech pijanych mężczyzn weszło do budynku naszej szkoły. Wspólnie z księdzem i pracownikiem ochrony wyprosiliśmy ich na zewnątrz. Nie chcę nawet powtarzać wulgaryzmów, których musieliśmy wysłuchać. Całe zdarzenie trwało 15 – 20 minut, dlatego nie powiadomiłam policji. Także pracownik ochrony nie wzywał grupy interwencyjnej. Gdy zobaczyłam, że mężczyźni idą w kierunku „Ekonomika” powiadomiłam o tym telefonicznie dyrektora tej szkoły – powiedziała wicedyrektorka V LO i Technikum Chemicznego Ewa Księżakowska. Dyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno – Kupieckich uprzedzony o agresorach wspólnie z jednym z nauczycieli czekał już na szkolnym korytarzu. – Wszystko zaczęło się około 9.00. Trzech młodych pijanych mężczyzn weszło do szkoły, skąd ich wyprosiliśmy. Wyszli przed budynek i tam uderzyli pierwszego ucznia, który się pojawił. Chłopak uciekł do szkoły i widząc mnie z nauczycielem, o wszystkim opowiedział. Wyszliśmy na zewnątrz i zdecydowanie kazaliśmy napastnikom opuścić teren szkoły. Wtedy zaatakowali nauczyciela, któremu pomogli uczniowie i nasi konserwatorzy, z których dwóch to byli pracownicy ochrony. Jeden z napastników został obezwładniony i oddany w ręce policji – opowiada dyrektor ZSE-K Ireneusz Szychowski. Dyrektor ma pretensje do policjantów, którzy jego zdaniem przyjechali dopiero po 40 minutach. – Informację o pobiciu nauczyciela otrzymaliśmy telefonicznie o godzinie 10.21. Dysponujemy zapisem całej rozmowy. Po pięciu minutach na miejscu był patrol. Policjanci przejęli zatrzymanego. Później udało nam się zatrzymać drugiego ze sprawców, trzeciego szukamy – powiedział zastępca komendanta miejskiego policji w Płocku mł. insp. Jacek Olejnik. Zatrzymani mężczyźni (jeden ma 21, a drugi 19 lat) mieli ponad dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Starszy przyznał się do wszystkiego i dobrowolnie poddał karze. Dostał rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, musi też zapłacić 2 tysiące złotych nawiązki na rzecz nauczyciela i 500 złotych na rzecz ucznia. Jeden z napastników okazał się uczniem ZSE-K, który w czerwcu tego roku zakończył naukę w liceum profilowanym i zapisał się do szkoły policealnej w tej samej placówce. – Nigdy jednak nie pojawił się na zajęciach. Prawdopodobnie chodziło mu jedynie o kwit chroniący przed wojskiem. Zaraz po zdarzeniu zwołałem radę pedagogiczną, która zdecydowała o skreśleniu go z listy naszych uczniów. Ostatecznie nie musieliśmy tego robić, ponieważ dzień po zdarzeniu sam przyszedł zabrać dokumenty – dodaje dyrektor Szychowski. Od początku listopada nad bezpieczeństwem w „Ekonomiku” czuwa pracownik ochrony. Jest zatrudniany od trzech lat, ale zawsze od listopada. Za jego pracę płacą sami uczniowie, więc najpierw musiały być zebrane pieniądze. W całej sytuacji dziwne jest jedynie zachowanie pracownika ochrony z „Chemika”. Według policji zgodnie z artykułem 36 ustawy o ochronie osób i mienia powinien on zatrzymać pijanych i agresywnie zachowujących się mężczyzn. Nie musiał tego robić sam. Na pomoc mógł wezwać grupę interwencyjną lub bezpośrednio zwrócić się o pomoc do policji. Po Płocku krążą plotki o tym, że dyrektorzy i nauczyciele nie chcą mówić o problemach w swoich szkołach. Wszystko w obawie przed konsekwencjami ze strony władz oświatowych. Nam udało się nieoficjalnie potwierdzić, że konsekwencje będą wyciągane, ale za ukrywanie problemów. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze