Reklama

Post - dobry dla ducha, dobry dla ciała

09/03/2011 15:03
Post obecny jest we wszystkich religiach monoteistycznych. Za jego pośrednictwem starano się (i nadal stara) osiągnąć stan religijnego uniesienia i moc łask bożych. Poza tym powszechna jest opinia, że ulepsza charakter, karze za winy, leczy ducha i ciało. Tak więc wiele można przez niego uzyskać, zaś tak niewiele trzeba, aby móc go zastosować - zaledwie chęci. Za czasów piastowskich, u zarania chrześcijaństwa, w naszym kraju pobożni władcy nie tylko sami musieli przykładnie pościć, ale i dyscyplinować w tym względzie swoich poddanych. Przykładowo za panowania Bolesława Chrobrego za łamanie postu, oprócz kary boskiej, groziło wybicie przednich zębów. Początkowo posty dotyczyły tylko piątków, gdyż w ten sposób czczono dzień Męki Pańskiej. Jednak z czasem post, który był ważnym elementem bogobojnego życia rozlał się na inne dni. Zaczęto więc pościć i w środę na pamiątkę wydania wyroku na Zbawcę, w sobotę oraz w inne dni poprzedzające liczne święta. O tym jaki rygor panował w obowiązku przestrzegania postów świadczy wyrok sądowy z XV wieku. Opisuje on przypadek ukarania grzywną pewnego plebana, który zwykł był jadać mięso w środę i co gorsza zezwalał na to jeszcze swoim parafianom. Czyżby przyjemność, którą nie możemy się dzielić z innymi, przestawała nią być?
Ziemniaki po kapucyńsku
Skład:
< 10 średniej wielkości ziemniaków (im bardziej płaskie
tym lepiej);
< 5 łyżek bułki tartej;
< 2 jajka;
< sól;
< olej do smażenia.
Wykonanie:
Ziemniaki gotujemy w mundurkach ok. 20 minut (tak aby były miękkie, ale nie rozpadające się). Po ugotowaniu czekamy i jak nieco ostygną obieramy je. Każdy ziemniak przekrawamy na pół (jeśli połówki miałyby być grube, to dzielimy ziemniak na trzy części), solimy oraz maczamy w rozkłóconym jajku i obtaczamy w tartej bułce. Tak przygotowane ziemniaki smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoto. Jeśli posiłek ma być mocno postny to dobrze smakują popijane kefirem lub maślanką. Natomiast kiedy możemy pozwolić sobie na piwo, wówczas warto podać do tak przygotowanych ziemniaków sos tatarski.

Ziemniaki dopiero w XIX wieku straciły swoją pozycję eleganckiego warzywa, godnego najznamienitszych stołów. I jak spadły z piedestału to z hukiem, gdyż stały się strawą ubogich. Strawą, która nie raz uratowała ich przed głodem w ciężkich czasach. Stały się więc podstawą kuchni postnej oraz tych regionów polski, gdzie warunki przyrodnicze nie pozwalały ludziom opływać w dostatki, tak jak na Podhalu. Weszły też do kuchni tych zgromadzeń zakonnych, gdzie ubóstwo i skromny styl życia były w cenie. Takim zgromadzeniem zakonnym są kapucyni, będący najmłodszą gałęzią zakonu franciszkańskiego. Podobnie jak ich patron św. Franciszek z Asyżu, tak też Mateusz Serafinii z Bascio w 1525 roku przybył do papieża w stroju, który miał przypominać strój św. Franciszka (habit z dużym kapturem). Poprosił wówczas o zgodę na założenie kontemplacyjnego zakonu. Zgodę tę uzyskał, a od charakterystycznego dla nowych zakonników stroju nazwano ich kapucynami. Nie wiem na ile kapucyni jedzą ziemniaki po kapucyńsku, niemniej nic nie stoi na przeszkodzie, aby to robili. Bo danie to na pewno jest postne i skromne.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości