Reklama

Posłanka Wioletta Kulpa interweniuje w sprawie Stocznia Residence. „Te tereny nie powinny być wykorzystane na cele mieszkaniowe”

Osiedle Stocznia Residence, które ma powstać na Radziwiu, budzi spore kontrowersje. Do sprawy odniosła się posłanka Wioletta Kulpa, która uważa, że teren ten nie powinien być wykorzystywany na cele mieszkaniowe ze względu na jego strategiczny charakter. Posłanka podczas konferencji prasowej mówiła również o różnicach w dokumentach dotyczących tej inwestycji.

Temat budowy osiedla apartamentowców na terenie po byłej stoczni rzecznej odbił się szerokim echem w Płocku i okolicach. Wszystko ze względu m.in. na fakt upadku przemysłu stoczniowego i nieoczywistego wykorzystania terenu przemysłowego. Po ogłoszeniu rozpoczęcia inwestycji podniosły się głosy mówiące m.in. o tym, że teren ten powinno się wykorzystać w inny sposób, zachowujący jego przemysłowy charakter lub przeznaczając go choćby na cele wojskowe. Nowemu pomysłowi na jego zagospodarowanie sprzeciwiła się m.in. Lewica. Warto jednak w tym miejscu dodać, że gdy przemysł stoczniowy powoli umierał, zainteresowanie tym tematem było znikome.

Posłanka PiS-u Wioletta Kulpa również odniosła się do tego tematu, wskazując na to, że teren ten powinien zostać wykorzystany w inny sposób. Wskazała przy tym, że to, co inwestor prezentuje w swoich materiałach, znacznie różni się od tego, co faktycznie ma powstać na tym terenie. Chodzi m.in. o wycofanie się firmy WAN z pomysłu budowy mariny czy punktów usługowo-handlowych.

Reklama

- Czy wiecie, że wydane warunki zabudowy od pozwolenia na budowę znacznie się różnią? Z pozwolenia na budowę zniknęły, za sprawą wniosku inwestora, wszystkie powierzchnie usługowe i handlowe oraz pływające pomosty cumownicze. Pozostały same apartamenty od 29 mkw. To inna decyzja niż projekty przedstawiane mieszkańcom. Dlaczego się o tym nie mówi? Czemu nie rozmawiamy? Urząd Miasta Płocka nie bierze tego pod rozwagę – powiedziała posłanka.

Dodała przy tym, że w jej ocenie

„jest to tak istotna zmiana projektu, jest to zmiana przeznaczenia inwestycji, to pytam: czy nie powinien być nowy wniosek o pozwolenie na budowę?”.

Reklama

 

Jak poinformowała posłanka, w sprawie stoczni wystosowała pisma do Ministerstwa Obrony Narodowej, Ministra Infrastruktury i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Obecny na konferencji przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości w Radzie Miasta Płocka Szymon Stachowiak zaznaczył, że pozbycie się terenów mogących służyć przemysłowi stoczniowemu to wielki błąd, który może w przyszłości wiele kosztować nie tylko miasto i region, ale także cały kraj.

- Należy zwrócić uwagę na sytuację międzynarodową, w jakiej się znajdujemy. To nie tylko kwestie rezygnacji z infrastruktury strategicznej w kontekście trudnej sytuacji za naszą wschodnią granicą i wojny na Ukrainie, ale także samych procesów, które odbywają się w Unii Europejskiej i w Parlamencie Europejskim. Pojawia się coraz więcej sygnałów na temat konieczności przywrócenia logistyki śródlądowej poprzez rzeki, dlatego że transport rzeczny jest postrzegany jako ten najbardziej ekologiczny i ten najbardziej czysty i zeroemisyjny w kontekście dużych transportów. I zaraz możemy się znaleźć w sytuacji, w której możemy zacząć słyszeć o tym, że bardzo ważne będzie powrócenie do inwestowania w żeglugę śródlądową. W tym momencie Płock i my, jako państwo i jako samorząd, przez lata zaniedbań zamykamy sobie bardzo ważną furtkę i rezygnujemy z największej infrastruktury, jaką mamy na rzece Wiśle. A mówimy tu o gigantycznych inwestycjach. Zaraz może się okazać, że tutaj pójdziemy w apartamentowce i zrezygnujemy z tej infrastruktury, zrobimy z niej doszczętny skansen, a to jest infrastruktura, którą cały czas możemy przywrócić do funkcjonowania, i będzie trzeba ją stawiać gdzie indziej, we Włocławku czy jakimkolwiek innym miejscu na tym odcinku Wisły. Ta sytuacja to wynik wielu lat zaniedbań i braku właściwej interwencji. Bo tutaj, niezależnie od tego, kto rządził, była to forma zaniedbania – powiedział Szymon Stachowiak.

Reklama

 

Wioletta Kulpa dodała również, że już samo tempo prowadzenia procedur dotyczących tej inwestycji było zaskakująco szybkie.

- W urzędzie są teczki cudów dotyczących tej inwestycji, bo miasto potrafi w tym samym dniu, kiedy wpływa wniosek inwestora, już wydać decyzję. Czy w naszych sprawach urząd też tego samego dnia wydaje decyzję, np. pozwolenia na budowę domu jednorodzinnego – pytała parlamentarzystka.

 

Posłanka wspomniała również, że zauważyła swoiste zachłyśniecie się planami inwestycyjnymi dotyczącymi budowy osiedla mieszkaniowego.

Reklama

- Widzę zachłyśnięcie się inwestycjami mieszkaniowymi, nawet rady osiedla, że „wreszcie będziemy mieli gdzie chodzić do restauracji”. Okazało się to totalnym bublem. Jak inwestor może oszukać ludzi, skoro coś innego mówi, a coś innego jest w realizowanym projekcie? – mówiła.

Posłanka odniosła się też do tematu, który nieustannie krążył wokół tej inwestycji, czyli tego, czy przypadkiem teren ten nie jest zagrożony wystąpieniem powodzi. Podczas konferencji zaprezentowała mapę terenów zalewowych.

- Wody Polskie wyznaczyły linię zalewową tego terenu. Jej przekroczenie grozi odwołaniem zgody. Wjazdy do parkingów podziemnych są na styku z tą linią – poinformowała posłanka.

Reklama

 

Fot. FB Wioletta Kulpa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości