Z wiosenną porą kojarzy nam się m.in. rzeżucha. Jej intensywnie zielone, drobne listki są częstym gościem na wielkanocnych stołach, pełniąc funkcję dekoracyjną, ale warto wiedzieć, że rzeżucha ma do zaoferowania znacznie więcej niż tylko estetyczny wygląd. Jej pikantny smak wzbogaci wiosenne sałatki, a zawarte w niej składniki odżywcze korzystnie wpłyną na odbudowujący się po zimie organizm. A co oprócz rzeżuchy warto wrzucić wiosną na talerz?
Niepozorna z wyglądu rzeżucha już od wieków cieszy się popularnością zarówno jako roślina jadalna, jak i dekoracyjna. To jednoroczna roślina należąca do rodziny kapustowatych. Jedną z największych zalet rzeżuchy jest jej niezwykła łatwość uprawy. Można ją uprawiać przez cały rok, zarówno w ogrodzie, jak i w domu. Wystarczy rozłożyć nasiona na wilgotnej watce lub w pojemniku z ziemią, regularnie podlewać i już po kilku dniach można cieszyć się świeżymi listkami.
Rzeżucha charakteryzuje się lekko pikantnym smakiem, przypominającym nieco chrzan lub rukolę. Sprawdzi się doskonale jako dodatek do kanapek, sałatek, twarożku, jajek, zup i past warzywnych.
Choć rzeżucha jest niewielka, jej wartość odżywcza jest imponująca. Jest bogatym źródłem: witaminy C (wspomaga odporność i poprawia kondycję skóry); witaminy A (korzystnie wpływa na wzrok); witaminy K (ważnej dla zdrowia kości i krzepliwości krwi); kwasu foliowego (szczególnie istotnego dla kobiet w ciąży); żelaza, wapnia i magnezu (niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania organizmu). Dzięki tym składnikom rzeżucha wspiera układ odpornościowy, poprawia trawienie i pomaga regulować poziom cukru we krwi. W medycynie ludowej była również stosowana jako środek wzmacniający włosy i paznokcie.
W Polsce rzeżucha jest szczególnie związana z Wielkanocą. Jej zielone pędy symbolizują odradzające się życie i wiosenną świeżość. Tradycyjnie wysiewa się ją na kilkanaście dni przed świętami, aby ozdobiła wielkanocny stół i dodała smaku świątecznym potrawom.
Kiełki to prawdziwe bomby witaminowe! W ich niewielkich ziarenkach kryją się skoncentrowane składniki odżywcze: witaminy (A, C, E, K oraz z grupy B), minerały (żelazo, magnez, wapń, cynk), błonnik oraz cenne enzymy wspomagające trawienie. Co więcej, kiełki zawierają mniej kalorii niż ich dorosłe odpowiedniki i są idealnym sposobem na szybkie wzbogacenie diety w wartościowe składniki. Są zdrowe, tanie i łatwe w uprawie!
Każdy rodzaj kiełków ma inne właściwości zdrowotne. Kiełki brokuła mają silne działanie antynowotworowe, wzmacniają odporność; kiełki soczewicy są bogate w białko roślinne, świetne dla wegetarian.; kiełki rzodkiewki, charakteryzujące się ostrą nutą smakową, posiadają właściwości bakteriobójcze; w kiełkach słonecznika znajdziemy dużo magnezu i cynku, ponadto wspierają koncentrację; kiełki lucerny to źródło fitoestrogenów, pomagają kobietom w regulacji hormonów.
Kiełki możesz kupić w sklepie, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by samodzielnie je uprawiać. Nie potrzebujesz do tego ogrodu ani specjalnych warunków. Wystarczy namoczyć nasiona (zalewamy je wodą na kilka godzin lub na noc), następnie przepłukać (po namoczeniu odlewamy wodę i płuczemy nasiona). Potem umieszczamy je w słoiku przykrytym gazą lub w kiełkownicy i przepłukujemy 2 razy dziennie. Po kilku dniach mamy gotowe kiełki – można je przechowywać w lodówce do 5 dni.
Wiosenne rośliny są prawdziwymi skarbnicami zdrowia – oczyszczają organizm, dostarczają cennych witamin i wzmacniają odporność. Dzikie zioła mają też silniejsze działanie niż ich uprawiane odpowiedniki, bo rosną w naturalnych warunkach.
Jakie dzikie rośliny zbierać wiosną? To przede wszystkim pospolita pokrzywa.
[paywall]
Od wieków wykorzystywana w medycynie ludowej, kuchni i kosmetyce, kryje w sobie bogactwo składników odżywczych i leczniczych właściwości. Znajdziemy w niej: żelazo, które wspomaga produkcję czerwonych krwinek i zapobiega anemii; wapń, magnez i krzem, wzmacniające kości, włosy i paznokcie; witaminy A, C, K i z grupy B, które poprawiają odporność, wzrok i kondycję skóry, a także chlorofil, działający oczyszczająco na organizm i wspierający regenerację komórek.
Pokrzywa ma również działanie moczopędne, co pomaga usuwać toksyny z organizmu i wspomaga pracę nerek. Jest często stosowana jako naturalny środek na anemię, problemy trawienne i osłabioną odporność.
Choć wielu osobom kojarzy się głównie z parzącymi liśćmi, pokrzywa jest jadalna. Po sparzeniu wrzątkiem lub wysuszeniu traci swoje parzące właściwości, a jej delikatny smak doskonale komponuje się z wieloma potrawami. Jej młode listki można dodawać do: zup, sałatek, koktajli, naparów i herbat, farszów do pierogów czy naleśników (świetnie sprawdza się jako zamiennik szpinaku).
Warto też dodać, że ze względu na swoje właściwości wzmacniające pokrzywa od lat stosowana jest w pielęgnacji skóry i włosów. Napary i płukanki z pokrzywy wzmacniają cebulki włosowe, zapobiegając wypadaniu włosów; zmniejszają przetłuszczanie się skóry głowy, działają antybakteryjnie, pomagając w walce z trądzikiem.
Inną rośliną, którą kojarzymy jako chwast, a która w rzeczywistości jest rośliną leczniczą, jest mniszek lekarski. Jego intensywnie żółte kwiaty są nie tylko ozdobą wiosennego krajobrazu, ale też świetnie nadają się na syrop, z kolei młode listki możemy wykorzystać jako dodatek do sałatki.
Jak sama nazwa wskazuje, w mniszku lekarskim znajdziemy substancje działające leczniczo na organizm. To roślina niezwykle wszechstronna – każda jej część ma swoje unikalne właściwości. Kwiaty mniszka są bogate w flawonoidy i karotenoidy, a syrop z nich pozyskiwany od pokoleń stosuje się na kaszel i przeziębienie. Liście, lekko gorzkawe w smaku, doskonale nadają się do sałatek i wspierają trawienie, stymulując pracę wątroby oraz nerek. Najcenniejszy jest jednak korzeń – pełen inuliny, wspomagającej florę jelitową, a także gorzkich substancji o działaniu oczyszczającym organizm.
Wiosną na łąkach pojawia się także szczaw, którego długie, soczyście zielone liście kryją w sobie przyjemnie kwaskowy smak, który od razu przywołuje wspomnienie wiosennej zupy szczawiowej, podawanej z jajkiem i śmietaną.
Choć często traktowany jako zwykły chwast, szczaw jest prawdziwą bombą witaminową. Bogaty w witaminę C, żelazo i przeciwutleniacze, wspomaga odporność i działa oczyszczająco na organizm. Jego lekko cierpki smak pochodzi od kwasu szczawiowego, który w nadmiarze może szkodzić, ale w rozsądnych ilościach stymuluje trawienie i dodaje potrawom wyjątkowego charakteru. Dawniej szczaw był nieodłącznym elementem kuchni ludowej – dodawano go do gęstych polewek, farszów i sosów, a jego właściwości lecznicze doceniali zielarze, stosując go na dolegliwości żołądkowe i problemy skórne.
Wiosna to idealny czas na eksperymentowanie z naturalnymi składnikami i odkrywanie smaku dziko rosnących ziół, a sposobów na wykorzystanie ich walorów w kuchni jest wiele. Dzień warto zacząć od zielonego koktajlu ze zmiksowanej pokrzywy, mniszka i owoców, a jako dodatek do posiłku dobrze skomponować zdrowe sałatki, np. z rzeżuchą, pokrzywą czy liśćmi czosnku niedźwiedziego, podagrycznika i szczawiu z oliwą i cytryną. Pysznym pomysłem na danie jest pesto z czosnku niedźwiedziego, zblendowanego z oliwą i orzechami. No i oczywiście zupa szczawiowa – klasyka kuchni wiosennej.
Zbierając dzikie rośliny, warto jednak pamiętać, by po pierwsze – szukać ich w miejscach położonych z dala od dróg, a po drugie – sprawdzać, czy na pewno rozpoznajemy je poprawnie.
Fot. Karolina Wiśniewska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze