Reklama

Pomaganie wchodzi w krew. Zostań honorowym krwiodawcą

29/07/2020 10:00

Rozmowa z Adamem Kwasiborskim, prezesem Klubu HDK PCK przy PKN ORLEN

Nie trzeba pytać, dlaczego warto pomagać. Ale kiedy pojawia się ten moment, że dostrzega się wielkie znaczenie pomagania poprzez oddawanie krwi?
To bardzo indywidualna sprawa. Niektórzy zaczynają oddawać krew w obliczu jakiejś tragedii, która dotyka ich bliskich. Może to być operacja, choroba, wypadek, potrzeba transfuzji krwi. Niektórzy są zaskoczeni faktem, że jak dotąd medycyna nie wynalazła zamiennika, substytutu, czy sztucznego ekwiwalentu krwi i honorowe krwiodawstwo jest jedynym sposobem zapewnienia tego życiodajnego leku. Wówczas może się pojawić ten impuls, ta chwila, kiedy następuje zrozumienie idei tej szlachetnej aktywności.
 

Krwiodawca to ktoś wyjątkowy bo...
...bezinteresownie, w sposób bardziej lub mniej regularny dzieli się cząstką siebie dla ratowania ludzkiego zdrowia lub życia.
 

Reklama

Czy przekazując najcenniejszy z leków innym, zazwyczaj nieznanym osobom czuje się wielką siłę pomagania i jej wyjątkowość?
To oczywiste. Zawsze podkreślam, że oddawanie krwi to najprostsza forma wolontariatu. Nie potrzeba nic więcej ponad chęć udania się do punktu krwiodawstwa i poświęcenia krótkiego czasu na procedurę honorowej donacji. Polecam każdemu to uczucie po oddaniu krwi, że nie będąc pracownikiem służby zdrowia, przyczyniłem się w ten sposób do uratowania czyjegoś zdrowia, a nawet życia.
 

Często pierwsze spotkanie z krwiodawstwem, o czym wspomniał pan wcześniej, zaczyna się od tego, że idziemy oddać krew dla kogoś bliskiego, znajomego. Jak to było w pana przypadku?
Moja przygoda z krwiodawstwem jest już pełnoletnia, a do pierwszej donacji namówił mnie kolega w trakcie studiów. Z mniejszą lub większą regularnością, ale w sumie cyklicznie 2-3 razy w roku chodziłem do punktu krwiodawstwa. Przez ten czas oddałem ponad 30 litrów tego bezcennego leku. Dodatkowo, dzisiaj z racji pełnionej funkcji m.in. organizuję mobilne akcje krwiodawstwa w Grupie ORLEN. Jestem z tego niezmiernie dumny, że wspólnie z krwiodawcami z klubu przyczyniamy się do ratowania czyjegoś zdrowia, a nawet życia.
 

Reklama

Od kiedy działa Klub HDK przy PKN ORLEN? I ilu jest krwiodawców?
Klub może poszczycić się długoletnią tradycją. Bo 48 lat temu, 1 sierpnia 1972 r. został powołany przez kierownictwo ówczesnych Mazowieckich Zakładów Rafineryjnych i Petrochemicznych pierwszy Zarząd Klubu HDK PCK „Petrochemia”. Obecnie klub liczy ponad 200 członków, z tego ponad 100 osób systematycznie 2-3 razy w roku oddaje krew, dzięki czemu Klub rocznie przekazuje na potrzeby krwiodawstwa i krwiolecznictwa ponad sto litrów krwi i jej składników. Dumą Klubu są statystyki łącznej ilości oddanej krwi: na przestrzeni lat działalności honorowi dawcy oddali 9000 litrów krwi i jej składników.
 

Jeśli się już zostaje krwiodawcą, to wchodzi to w krew?
Tak, dokładnie, krwiodawcy pomaganie mają we krwi.  Znakomita większość honorowych krwiodawców zarejestrowana jest w bazach dawców komórek macierzystych – potocznie jako potencjalni dawcy szpiku kostnego, a i wielu angażuje się w szeroko pojęte akcje wolontariackie dla potrzebujących.
 

Reklama

Pomiędzy słowem krwiodawca, a społecznik bez wątpienia stoi znak równości. Bo włączacie się we wszystkie możliwe akcje ratujące życie ludzi. Taka akcja teraz ponownie przed Wami. Tym razem dla chłopca walczącego z białaczką.
W ubiegłym roku organizowaliśmy akcję krwiodawstwa dla kilkumiesięcznego synka naszego kolegi z PKN ORLEN, Jasia Sochackiego, który zachorował na białaczkę. Udało się zebrać ponad 10 litrów krwi na leczenie chłopca oraz innych dzieci. Dziś mamy informacje od rodziców Jasia, że niestety choroba nawróciła i to ze zdwojoną siłą. Apelujemy o pomoc! Na leczenie Jasia potrzebna jest krew o następujących grupach: A Rh-, A Rh+, 0 Rh- (jednakże może być inna grupa krwi. W takim wypadku zostanie wymieniona na potrzebną). Wystarczy udać się do najbliższego punktu krwiodawstwa lub na akcję mobilną krwiodawstwa i oddać krew, z zaznaczeniem, że dla Jasia Sochackiego, Samodzielny Publiczny Dziecięcy Szpital Kliniczny w Warszawie, Oddział Onkologii Intensywnej, ul. Żwirki i Wigury 63A, 02-091 Warszawa.
 

Jak zachęciłby Pan inne osoby do tego, by dołączyły do grona krwiodawców?
Oprócz oczywistej satysfakcji z tej szlachetnej aktywności, honorowi krwiodawcy mają szereg przywilejów, takich jak ustawowy dzień wolny od pracy w dniu donacji, ulga w rozliczeniu podatkowym, bezpłatne lub niskopłatne leki, bezpłatna lub ulgowa komunikacja miejska, krótszy czas oczekiwania na świadczenia medyczne. Ale wiadomo, że honorowym krwiodawcą nie zostaje się z powodu tych przywilejów. Tu przesłanki są zupełnie inne. I jeśli ktoś już wie, że chce pójść oddać krew, pomagać, to zostaje. Bo warto być honorowym dawcą krwi, warto pomagać. Dołącz do nas.

Reklama

Dziękuję za rozmowę

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości