Studniówki już się rozpoczęły. Pierwszy wystartował Drobin, bo już 6 stycznia. Najwięcej balów odbędzie się jednak w dniach 26 i 27 stycznia. Imprezowy maraton tegorocznych maturzystów zakończy „siedemdziesiątka”, która pod silną eskortą ochrony planuje zabawę 16 lutego. Niektóre bale są dość nietypowe, bo tak jak np. w Małej Wsi mają miejsce w lesie, a w przypadku szkoły w Gąbinie – w remizie strażackiej. Bez względu na to, gdzie się imprezy odbywają, za każdą trzeba zapłacić. Najdroższa studniówka jest w Zespole Szkół Kupieckich. Para płaci tu 260 zł. Najmniej w Zespole Szkół w Wyszogrodzie – 120 zł. W tym gorącym studniówkowym czasie oblężenie przeżywają... hurtownie. – Codziennie młodzież zamawia tysiące balonów – tłumaczą hurtownicy, którzy na szczęście poczynili wcześniej zapasy. Zespoły muzyczne z regionu były rozchwytywane na wiele miesięcy przed godziną „zero”. Jedną z większych studniówek jest bal w Małachowiance. Ponad 300 uczniów wraz z osobami towarzyszącymi bawić się tu będzie w sobotę, 27 stycznia. Małachowiacy wpłacili już 220zł od pary. Dzień wcześniej, w piątkowy wieczór zaczyna się studniówka w Jagiellonce. Tutaj co roku praktykowane jest zbieranie pieniędzy od osoby. Tym razem stawka wynosiła 110 zł. Również w piątek bawić się będzie III LO i również we własnych murach. Maturzyści zapłacą w granicach 200 zł. – Kosztuje poczęstunek, jak również przybranie sali i zespół muzyczny, a do tego DJ – dowiedzieliśmy się w szkole. IV LO na termin studniówki wybrało zdecydowanie sobotę, 27 stycznia. - To nasza tradycja, że bawimy się w murach szkoły – zaznacza dyrektor placówki. W sumie na udekorowanych holach, w pracowniach i sali gimnastycznej pojawią się uczniowie z 9 klas ze swoimi gośćmi. Koszt – 250 zł od pary. Będą pokazy tańca, polonez, program artystyczny. – Na pewno nie będzie szampana – zdecydował dyrektor szkoły. Zespół Szkół Ekonomiczno-Kupieckich również ma 9 klas maturalnych, jednak pomimo szczerych chęci nie jest w stanie zmieścić się z balem studniówkowym w murach swojej szkoły. Pomimo, że maturzyści bawić się będą w dość dużym lokalu „Pan Tadeusz”, to studniówka została rozbita na dwa dni 26 i 27 stycznia. Za zabawę przyjdzie tu zapłacić 260 zł od pary. To jedna z droższych studniówek w regionie. Choć polonez to w Tango Zespół Szkół Zawodowych nr 2 na studniówce w najbliższą sobotę na pewno będzie tańczył poloneza, choć bawić się będzie w „Tango”. Trzy klasy płacą 250 zł od pary. O 50 zł mniej kosztuje studniówka w Zespole Szkół Centrum Edukacji, choć zabawa odbędzie się w murach szkoły. 27 stycznia pojawi się tu pełny garnitur wystrojonych 9 maturalnych klas wraz z osobami towarzyszącymi. Maturzyści z Zespołu Szkół im. Leokadii Bergerowej tego dnia wybierają się do sali w Ciechomicach. – W wolnych chwilach młodzież nie tylko trenowała poloneza, ale też występowała w filmie pamiątkowym, prezentującym życie szkoły z perspektywy poszczególnych uczniów. Jak zwykle jest sporo zamieszania, ale wszyscy rozumieją studniówkowe tradycje – zaznacza dyrektor szkoły. Studniówkę już mają za sobą uczniowie z Budowlanki. Bawili się 19 stycznia w „Panu Tadeuszu”, jak również maturzyści ze Szkoły ZO-K „Profesor”, którzy także 100 dni do egzaminu dojrzałości postanowili spędzić w lokalu. Dzień później, w sobotę, uczniów Publicznego LO Szkoły Oświatowców Polskich sunących w polonezie można było zobaczyć w sali bankietowej hotelu Petropol. Bawiły się tu wspólnie klasy liceum ogólnokształcącego i technikum elektronicznego. (Płacili tylko 200 zł od pary.) Klasę wojskowo-sportową Płockiego Uniwersytetu Ludowego również tego dnia spotkać można było w Zajeździe Rybaki. W Płocku maraton studniówkowy zakończy Zespół Szkół Technicznych czyli popularna „siedemdziesiątka”. Będzie to bal ostatni, ale na pewno nie najgorszy. 7 klas spotka się 16 lutego w „Panu Tadeuszu”. Uczniowie zapłacą niemało, bo 250 zł od pary, ale jeśli pozostanie jakaś nadwyżka, to znajdzie się albo na koncie rady rodziców, albo przeznaczona zostanie na inny cel. – Chcemy zadbać o każdy szczegół naszej studniówki. Duży nacisk położymy na ochronę, która zadba, żeby wszyscy czuli się u nas bezpiecznie. Obecnie trwają negocjacje z zespołem i fotografem – dowiadujemy się od wicedyrektora. „Siedemdziesiątka” boryka się jeszcze z problemem czy uczniowie mają tańczyć przy polonezie Ogińskiego, czy z filmu „Pan Tadeusz”, czy ma go zagrać zespół, czy utwór ma popłynąć z płyty. Ale już dziś wiadomo, że w pierwszej parze korowód studniówkowy poprowadzi dyrektor szkoły Bernard Szymański z wychowawczynią jednej z klas maturalnych. Potem w walcu dyrektorskim zatańczą już uczniowie i uczennice z gronem pedagogicznym. Warto dodać, że w Płocku na studniówkach bawią się także dorośli maturzyści, którzy kończą liceum w Centrum Kształcenia Ustawicznego. Bal organizują we własnym zakresie, gdy wszystko jest dopięte na ostatni guzik dopiero zapraszają swoich nauczycieli. Studniówka w remizie, polonez w lesie Sezon studniówkowy w regionie otworzyło Liceum Ogólnokształcące w Drobinie. 6 stycznia polonez odbył się w dżungli, gdyż taką dekorację sali gimnastycznej wybrali uczniowie tutejszej szkoły. To była też dość kameralna studniówka, gdyż bawiła się tylko jedna klasa maturalna. Dołączyli jednak do niej zaproszeni przyjaciele liceum, którzy zapłacili za swój udział podobnie jak uczniowie 250zł. To forma pomocy sponsorskiej, która z roku na rok nabiera rozpędu. W 2006 roku bawiły się 3 dodatkowe pary, a w 2007 osiem. W następnym roku będzie ich jeszcze więcej. Studniówkę mieli już też licealiści z LO im. T. Kościuszki w Gostyninie, z tą różnicą, że 20 stycznia. Do przyozdobienia sali gimnastycznej wynajęli dekoratorów. Zabawa nie kosztowała przez to o wiele drożej, bo jedynie 180 zł od pary. Także 20 stycznia do Zespołu Szkół w Ciućkowie 25 maturzystów z technikum rolniczego zaprosiło radę pedagogiczną i swoich gości na bal studniówkowy. Salę zamienili w komnatę zamkową, w której bardzo stylowo wyszedł polonez. – Poczęstunek przygotowali rodzice, bo domowa kuchnia jest przecież najlepsza – tłumaczą w szkole. Studniówka kosztowała tu 65 zł od osoby. Choć bardzo kameralna, była to już 7 studniówka w historii tej szkoły. Tego samego dnia również kameralnie było w Społecznym Liceum Ogólnokształcącym w Małej Wsi. Maturzyści jedynej klasy bawili się na terenie szkoły i tańczyli poloneza w dekoracji leśnej. Zabawa kosztowała ich 200 zł od pary. Z kolei Zespół Szkół im. Stanisława Staszica z Gąbina w połowie jest już po studniówce, a w połowie przed. Nie znalazło się bowiem miejsce, w którym mogłoby się zmieścić 9 klas wraz z gośćmi. Stąd studniówka odbywa się tu tydzień po tygodniu – 20 i 27 stycznia... w remizie strażackiej, ale przyozdobionej elementami przypominającymi, że za 100 dni czeka zebranych matura. Dodajmy, że po raz pierwszy w historii szkoły przypada studniówka nowego kierunku technikum – architektury krajobrazu. Wszyscy płacą tu jednakowo – 200 zł od pary. W Zespole Szkół im. Jana Śniadeckiego w Wyszogrodzie para zapłaci jedynie 120 zł, a atrakcji na pewno nie będzie mniej. Maturzyści mają jeszcze chwilę czasu, by poćwiczyć do 27 stycznia poloneza. Zatańczą go uczniowie 3 klas w sali gimnastycznej wypełnionej kolorowymi balonami. Również tego dnia studniówkę zaplanował Zespół Szkół im. Jana Pawła II w Staro- źrebach. Uczniowie klas liceum ogólnokształcącego i technikum ekonomicznego pozostają w szkole, zapłacą jednak o 100 zł więcej od Wyszogrodu. Jeszcze więcej przyjdzie zapłacić uczniom LO im. mjra Sucharskiego w Sierpcu (250 zł od pary). W tym roku aż 9 klas maturalnych bawi się tutaj przed maturą. Miejmy nadzieję, że tak samo jak udane będą studniówki w naszym regionie, podobnie udany będzie egzamin dojrzałości. BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze