Reklama

Pojedynek na wdzięk i nożyczki

31/03/2010 08:43
W tym konkursie biorą co roku udział wszystkie szkoły fryzjerskie z Płocka. Do wygrania są suszarki, odżywki do włosów, czy peleryny. Dla młodych adeptów grzebieni i nożyczek ważna jest jednak przede wszystkim możliwość prezentacji. – Szkoda tylko, że nie ma przyszłych pracodawców, którzy mogliby zobaczyć nasze umiejętności – twierdzą zgodnie uczestnicy konkursu zorganizowanego przez Zakład Doskonalenia Zawodowego w Płocku. Kto wie, być może to oni będą wyznaczać w przyszłości obowiązujące w Płocku nowe trendy fryzjerskie.
W tym roku konkursowe hasło „Swoją fryzurą lansujesz modę ulicy” ruszyło lawinę pomysłów. Pośród propozycji nie brakowało natapirowanych irokezów, misternych warkoczyków, czy też karbowanych fal. Większość fryzur pasowałaby przede wszystkim na wielkie wyjścia i imprezy.
– Świetnie czuję się w mojej fryzurze, chociaż do szkoły raczej nie mogłabym się tak uczesać – tłumaczy Sylwia Wasilewska, uczennica Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości.
Tym bardziej, że z wystrzałową fryzurą komponuje się ostry makijaż. Kocie oczy zdobią gruba kreska i rząd drobnych, połyskujących cyrkonii. Usta pociągnięte są odważnie ciemną szminką. Na szkolnym holu pojawiła się więc istna kobieta wamp. Nad tą metamorfozą Sylwii pracowało kilka osób. Sam makijaż to dzieło trzech osób, a konkursowa fryzura to 4 godziny pracy Kamila Kamińskiego. Inspiracji szukał na targach fryzjerskich, ale widać też jego własne autorskie pomysły.
Dziewczyna prezentuje się świetnie, ale nie myśli o przyszłości modelki. – To raczej jednorazowa akcja, mnie pociąga fryzjerstwo – tłumaczy.
Patrząc na tegoroczne propozycje konkursowe już wiadomo, że jury będzie miało trudny wybór, by wyłonić najlepszych autorów fryzur. Uczniowie pokazali, że nie ma dla nich granic. Z włosów potrafią wyczarować nawet fikuśne słuchawki.
Dziewczyny z Zakładu Doskonalenia Zawodowego, mieszczącego się przy ul. 3 Maja trzymają się razem. Ostatnie spojrzenia, poprawki, choć i tak wszystko dopięte jest na ostatni guzik. – Staramy się wspierać wzajemnie. Czesały i malowały nas nasze koleżanki. Mamy nadzieję, że nasza wspólna zespołowa praca zostanie doceniona – podkreślają. W tym roku jako modelki występują: Marlena Jankowska, Tamara Kucharska, Ela Oksejta, Katarzyna Bujalska i Oliwia Staniszewska. Wyglądają jakby się wybierały właśnie na imprezę. – Na co dzień jednak, aż tak nie eksperymentujemy. Nie jesteśmy aż tak odważne – tłumaczą.
Trzy godziny nad fryzurą Magdaleny Piusińskiej z Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości spędziła Elżbieta Kijoch. Aż trudno uwierzyć, że upięcie powstawało na bieżąco, bez wcześniejszej koncepcji. – Ela w zeszłym roku w tym konkursie zajęła drugie miejsce. Mam nadzieję, że w tym roku również dobrze wypadnie – mówi Magda. Choć w konkursie bierze udział jako modelka, to uważa, że jest on świetną formą na promocję młodych talentów. – Dzięki tej imprezie możemy się dowiedzieć, czy podążamy w dobrym kierunku.
W tłumie dziewczyn Paulina Hiszpańska wygląda jakby była żywcem wyjęta z hiphopowego teledysku. Prezentuje zupełnie odmienny styl niż jej koleżanki. Koszulka na ramiączka, luźne spodnie dresowe, gruby łańcuch na szyi. Dopełnieniem jest fryzura. Dziewczyna ma dłuższe, ścięte asymetrycznie, proste włosy. Pasma grzywki zawadiacko zaczesane są do góry, prześwitują przez nią czerwone i rdzawe refleksy.
– Ta fryzura jest świetna na co dzień, a do tego jest w moim stylu – mówi uczennica z Zespołu Szkół Usług i Przedsiębiorczości. Czesała ją koleżanka – Karolina Żejbli, dla której fryzjerstwo jest pasją dosłownie od dziecka.
– Już w przedszkolu lubiłam czesać koleżanki, później przerzuciłam się na siostry, dziś przychodzi do mnie na strzyżenia cała rodzina i znajomi – śmieje się Karolina.
Pierwszą profesjonalnie ostrzyżoną osobą była jej siostra. – Strzygłam ją trzy godziny. Na szczęście dziś potrzebuję na to zdecydowanie mniej czasu – śmieje się fryzjerka. Najbardziej lubi odważne fryzury, bo przy nich można się wykazać umiejętnościami. Sama ma jednak grzeczną fryzurkę, długie włosy gdzieniegdzie zdobią miodowe refleksy. W szkole nie ma jednak miejsca na ekstrawagancję.
Choć jest praktykantką w salonie fryzjerskim na Podolance to już ma swoje stałe klientki i klientów. Okazuje się, że panowie również lubią być modnie ostrzyżeni. – Nadal modne są irokezy, zwłaszcza jeśli połączymy je z asymetryczną grzywką czy z wyciętymi wzorkami – tłumaczy.
Czy płocczanie gotowi są na takie metamorfozy? Karolina twierdzi, że jak najbardziej. Ma kolegę, na którym testuje nowe pomysły. – Najważniejsze, że efekt końcowy jest i dla mnie i dla niego zadowalający – tłumaczy. A kolega jako żywa reklama przyprowadza kolejnych chętnych do modnej metamorfozy. Więcej fryzjerce do szczęścia nie potrzeba.     BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości