Potrzeba było trzech lat, żebyśmy dzwoniąc po karetkę pogotowia lub straż pożarną usłyszeli w słuchawce “centrum ratownictwa – słucham”. Teraz dzwoniąc pod numer 999 lub 998 możemy wezwać zarówno pogotowie ratunkowe, jak i strażaków. W najbliższych dniach do CPR-u będzie można się dodzwonić za pośrednictwem numeru 112 z telefonów komórkowych.
- Po raz pierwszy CPR spróbowaliśmy uruchomić już w roku 2002, ale okazało się, że dyspozytorki były zarówno w siedzibie przy Wyszogrodzkiej, jak w bazie pogotowia. Eksperyment skończył się po dziesięciu dniach – powiedział st. bryg. Hilary Januszczyk, komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Płocku.
Pomimo pierwszych niepowodzeń cały czas trwały prace, podpisywano kolejne porozumienia, oczekiwano na przepisy wykonawcze, szukano środków finansowych. Pierwsze pieniądze, czyli 80 tysięcy złotych z Ministerstwa Zdrowia, przeznaczono na zakup centrali cyfrowej. Później 50 tysięcy przeznaczył PERN i udało się centralę uruchomić. W roku 2002 dzięki pieniądzom z budżetu miasta i PKN ORLEN udało się przeprowadzić przetarg na wykonawcę, który zaadaptował pomieszczenia w komendzie PSP na potrzeby Centrum Powiadamiania Ratowniczego. Na ten rok przeznaczone są kolejne pieniądze. Całość inwestycji powinna się zakończyć w roku 2005.
CPR swoim zasięgiem obejmuje Płock i powiat ziemski. Były co prawda próby objęcia zintegrowanym systemem ratownictwa także powiatów gostynińskiego i sierpeckiego, ale tamtejsi samorządowcy nie wyrazili na to zgody.
Roczny koszt funkcjonowania CPR to około 77 tysięcy złotych. Środki zapewnią miasto i powiat, w zależności od liczby mieszkańców. Pensje pracowników ( cztery osoby na zmianie, po dwie z pogotowia i straży pożarnej) zabezpieczają Wojewódzka Stacja Pogotowia Ratunkowego oraz KM PSP. Jednak kiedy wejdzie w życie ustawa o ratownictwie medycznym, dyspozytorzy przejdą na utrzymanie samorządów. Zatrudniony zostanie także koordynator ratownictwa medycznego.
Na dwóch karetkach i dwóch wozach straży pożarnej zamontowano już nadajniki GPS, pokazujące, gdzie pojazdy znajdują się w danej chwili. Trzeba jednak takie urządzenia zainstalować na wszystkich pojazdach.
Bezpośrednią łączność z CPR i załogami karetek musi mieć też oddział ratunkowy szpitala na Winiarach, gdzie na poszkodowanych w wypadkach będą w chwili dowiezienia oczekiwali potrzebni specjaliści, mający informacje o stanie zdrowia.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze