Reklama

Podwyżki w płockiej oświacie

27/02/2013 08:34
Po trudnych i gorących rozmowach udało się wynegocjować podwyżki płac dla pracowników obsługi i administracji w płockich szkołach oraz wysokość dodatku motywacyjnego dla nauczycieli. Jak mówił podczas walnego zebrania delegatów oświatowej „Solidarności” przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Marek Krysztofiak, nie jest to wiele. Od września pracownicy obsługi i administracji będą mieli pensje wyższe o 112,50 zł, a nauczyciele z płockich szkół wyższy dodatek o 1%.
Sprawa powakacyjnych podwyżek w płockiej oświacie jest świeża. Bo o niej przedstawiciele władz miasta i związkowej „Solidarności” rozmawiali dzień przed walnym zebraniem delegatów Międzyzakładowej Organizacji Związkowej Pracowników Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność”. Jak informował uczestników spotkania Marek Krysztofiak, reprezentujący miasto wiceprezydent Roman Siemiątkowski, proponował wstępnie 50-złotową podwyżkę, związkowcy 150-złotową. Ostatecznie stanęło na kwocie 112,50 zł. Jednoprocentowego wzrostu dodatków mogą także od września być pewni nauczyciele. Ta podwyżka jest o tyle ważna, że miniony rok był pierwszym, w którym od co najmniej dziesięciu lat takich podwyżek nie było. – Miniony rok był czasem pogarszania płockiej, regionalnej, krajowej oświaty. Prezydent Andrzej Nowakowski drugi rok z rzędu nie podjął rozmów, mimo wielokrotnych monitów „Solidarności” oświatowej, w sprawie podwyżek płac pracowników administracji i obsługi oraz dodatków nauczycielskich – mówił Marek Krysztofiak.
Przewodniczący Krysztofiak informował uczestników spotkania, że w trakcie prowadzonej w powyższej sprawie korespondencji doszło ze strony władz miasta do niekonsekwencji. Bo w piśmie z października 2012 r. związkowcy otrzymali informację, że postulat podwyżek płac został uwzględniony i planowane są negocjacje. Ale już 11 grudnia w piśmie od prezydenta Nowakowskiego dotarła informacja, że na ten cel w tegorocznym budżecie brakuje środków.
– Wobec zgody na negocjacje w imieniu MKOiW-u poprosiłem wszystkich przewodniczących klubów radnych w Radzie Miasta o podjęcie działań mających na celu waloryzację płac pracowników administracji i obsługi oraz dodatków nauczycielskich będących w gestii Rady. Takie wnioski złożyli Wioletta Kulpa i Leszek Brzeski. Niestety, nie uzyskały one wymaganej w głosowaniu większości. Podobnie jak wniosek klubu radnych PiS-u o zwiększenie dodatku nauczycieli. Niestety większość uzyskał ostateczny, czyli bez podwyżek, projekt budżetu miasta – mówił Marek Krysztofiak.
Przedstawiał on także sytuację oświaty w regionie płockim, gdzie szkoły, nauczyciele i pracownicy oświaty również borykają się z problemami. A końcówka minionego roku była walką o choćby minimalne podwyżki. – O skrajnie fiskalnym podejściu do edukacji przekonaliśmy się w listopadzie ubiegłego roku, podczas negocjacji regulaminów dodatków nauczycielskich w Bielsku. Wójt nie słuchając żadnych argumentów strony związkowej, stwierdził, że biorąc na siebie całą odpowiedzialność, zmniejsza dodatki z 9% do 1%. Reakcja środowiska oświatowego do radnych, władz gminy, listy protestacyjne spowodowały, że ostatecznie „niezmienny” 1%, jak w czasie negocjacji uparcie twierdził wójt Rozkosz, ustalony został na poziomie 4% – mówił przewodniczący Krysztofiak.
W rocznym podsumowaniu Marek Krysztofiak podkreślał, że polityka finansowa „zaciskania pasa” zaowocuje pogorszeniem sytuacji pracowników oświaty. Efektem pozornych oszczędności jest brak ustawowych średnich wynagrodzeń dla nauczycieli w poszczególnych stopniach awansu zawodowego, co z kolei wiąże się z koniecznością wypłacania później wysokich dodatków.     rad
fot. D. Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości