Prezes Zarządu Volskwagen AG, dr Piech wyszedł z budynku swej firmy w Wolfsburgu, usiadł za kierownicą służbowego Volkswagena i ruszył w liczącą 230 km drogę do Hamburga. Ruch na autostradzie był spory, w mieście korki, średnia prędkość nie była więc imponująca - ok. 75 km/h.Gdy dotarł do hamburskiego hotelu “Cztery Pory Roku”, gdzie czekali na niego akcjonariusze Volkswagena, wskaźnik zużycia paliwa na desce rozdzielczej ledwie drgnął. Samochód zużył 2,1 litra paliwa! Średnie zużycie na 100 km wyniosło więc zaledwie 0,89 litra oleju napędowego! Ta historia nie przyśniła się prezesowi Volkswagena, wydarzyła się naprawdę. Samochód, którym podróżował prezes Piech ma być tajną bronią Volkswagena, prototypem utrzymywanym dotychczas w najgłębszej tajemnicy, pierwszym na świecie dopuszczonym do ruchu po drogach publicznych pojazdem zużywającym tak mało paliwa. Wyglądem przypomina auto sportowe. Wąskie (1,25m) i płaskie nadwozie (3,65 m dł.) wykonane jest w całości z włókna węglowego. Aby było jeszcze lżejsze nie zostało pokryte lakierem. Ramę wykonano z magnezu. Całość waży 290 kg. Autko mieści 2 osoby. Ze względu na wąskie nadwozie siedzenia umieszczone są jedno za drugim. Samochód jest napędzany 1 cylindrowym bezsprężarkowym, wykonanym z aluminium silnikiem wysokoprężnym umieszczonym na środku przed tylną osią. Bezpośredni wtrysk paliwa pozwala osiągnąć z litra pojemności 8,5 KM przy 4000 obr/min. Mimo niewielkich rozmiarów samochód jest bezpieczny. Wyposażono go w poduszkę powietrzną, ABS, stabilizator toru jazdy, strefy kontrolowanego zgniotu. Volkswagen przedstawia prototyp oszczędnego pojazdu jako propozycję nowej rodziny samochodów. Nie wykluczone więc, że bardziej lub mniej zmodyfikowana wersja trafi do seryjnej produkcji. (Fot:VW) as
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze