Z listem otwartym adresowanym do starosty płockiego Mariusza Bieńka zgłosili się do redakcji Tygodnika Płockiego mieszkańcy Domu Pomocy Społecznej w Koszelewie. – Nie możemy się zgodzić na zwolnienie z pracy naszej rehabilitantki, do której mamy pełne zaufanie. Będziemy walczyć, by nadal z nami pracowała – zapewniają. Jak się okazało, walczyć nie muszą. Fizjoterapeutka zostanie w Koszelewie na dłużej.
W liście, który otrzymał starosta płocki i Tygodnik, pensjonariusze DPS-u napisali: „Zwracamy się z wielką prośbą o serdeczne potraktowanie naszego pisma. DPS traktujemy, z racji naszych schorzeń, rodzinnej i społecznej sytuacji, jako bezpieczną przystań, a także nasz dom. Każdy z nas jest obarczony trwałą chorobą, ułomnością, podeszłym wiekiem. Dlatego tak ważnym elementem jest możliwość korzystania z pomocy doświadczonego rehabilitanta. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pracy naszej pani Emilii, która od czterech lat prowadzi z nami zajęcia” czytamy.
– Mamy do pani Emilii pełne zaufanie, potrafi nas przekonać do korzystnych dla nas zajęć terapeutycznych, wielu z nas już dawno by zrezygnowało z zajęć, gdyby nie jej upór i umiejętność przekonywania nas o zbawiennej roli rehabilitacji w naszym życiu – mówi pan Piotr. Wiele słów uznania ma także dla pani Emilii pan Mieczysław. – Jest bardzo życzliwa i przyjazna. Taka osoba jest nam bardzo potrzebna. Bez niej nasze życie byłoby znacznie trudniejsze i mniej komfortowe. Ona pokazuje nam, jak żyć bez bólu, jak znaleźć chęci, by wstać rano. Pomysł, by zastąpić ją osobą bez doświadczenia uważamy za iście szatański. Nam potrzebna jest osoba, która będzie umiała nas zmotywować i zmobilizować.
Pensjonariuszy DPS Koszelewo najbardziej boli fakt, że nie dowiedzieli się o zmianie rehabilitantki oficjalnie, ale całkowicie przez przypadek. Uważają, że sprawa miała być załatwiona za ich plecami, a od 1 stycznia obowiązki przejęłaby opiekunka, która posiada co prawda uprawnienia i ukończyła kurs w dziedzinie rehabilitacji, ale to ich kosztem miałaby dopiero zbierać doświadczenia zawodowe. – My przecież mamy tu swój samorząd, mamy wpływ na wiele spraw dotyczących pensjonariuszy, dlatego jesteśmy rozżaleni, że w tak ważnej sprawie nikt nas nie zapytał o zdanie, nie poinformował o zmianach. Rozumiemy, że ta decyzja została podjęta z powodu oszczędności, ale nie chcielibyśmy, aby zamiana odbywała się kosztem naszego osłabionego zdrowia – dodaje pan Janusz.
Pismo do starosty pensjonariusze kończyli apelem: „Mamy nadzieję, że zaoszczędzone pieniądze nie staną się ważniejsze niż człowiek. Dlatego zwracamy się z prośbą o zrozumienie i uszanowanie naszych obaw oraz zapewnienie nam fachowej rehabilitacji, prowadzonej przez panią Emilię”. Na odpowiedź ze starostwa nie musieli długo czekać. – Bardzo dobrze się stało, że pensjonariusze przysłali pismo z prośbą o rozpatrzenie sprawy. Dotychczasowa rehabilitantka miała podpisaną umowę do końca roku, ale w imieniu starosty mogę zapewnić, że ta umowa zostanie przedłużona. Jednym z podstawowych zadań DPS-ów jest zapewnienie pensjonariuszom odpowiedniej opieki i od tego nie może być żadnego odstępstwa. Rehabilitantka, która przez ostatnie cztery lata zajmowała się pensjonariuszami, nadal będzie wypełniać swoje obowiązki. To ważne dla zdrowia i jakości życia pensjonariuszy – zapewnia wicestarosta Iwona Sierocka.
Problem pensjonariuszy DPS Koszelewo został rozwiązany natychmiast. Nie trzeba dodawać, że seniorzy są bardzo zadowoleni z takiego obrotu sprawy. Pani Emilia nadal będzie ich „zmuszać” do ćwiczeń, a potem cieszyć się z postępów. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze