Reklama

Podejrzany o korupcję

05/09/2013 08:22
Policjant z komisariatu w Gąbinie jest podejrzany o korupcję. Oprócz odpowiedzialności karnej grozi mu wydalenie ze służby. Wyjaśnieniem sprawy zajmują się nie tylko jego przełożeni, ale także Wydział Śledczy płockiej Prokuratury Okręgowej.
W Gąbinie od kilku dni huczy od plotek. Wszyscy mówią o korupcji wśród policjantów z tamtejszego komisariatu. Na ulicy można usłyszeć o trzech mundurowych zamieszanych w proceder. Mieli brać pieniądze od osób handlujących papierosami. „Ulica” mówi o konkretnych kwotach. Podobno chodzi o kilkanaście tysięcy złotych. Mieszkańcy mówią też o zatrzymaniu jednego z funkcjonariuszy. Miał wyjść z aresztu po wpłaceniu kaucji w wysokości kilkunastu tysięcy i wsypaniu wspólników. O braniu łapówek przez mundurowego miał poinformować jego przełożonych jeden z handlarzy, który nie miał pieniędzy, żeby zapłacić haracz.
O wyjaśnienia poprosiliśmy rzecznika prasowego Komendy Miejskiej Policji w Płocku, której podlega gąbiński komisariat. – Rzeczywiście jeden z policjantów z komisariatu w Gąbinie został zatrzymany przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych Komendy Głównej Policji. W prokuraturze usłyszał zarzut korupcji. Prokurator zastosował wobec niego poręczenie majątkowe. Podejrzany funkcjonariusz został także zawieszony w wykonywaniu czynności. Ponadto komendant miejski wszczął wobec niego czynności administracyjne zmierzające do wydalenia ze służby – mówi st. asp. Krzysztof Piasek. Wiadomo jedynie, że podejrzany ma za sobą ponad 20 lat służby. Jego dotychczasowi koledzy nie chcą powiedzieć nic więcej. – Nie potwierdzamy, żeby w tej sprawie byli podejrzani jacyś inni funkcjonariusze – kończy rozmowę K. Piasek.
Sprawa jest poważna. Świadczy o tym fakt, że zajmuje się nią V Wydział Śledczy płockiej Prokuratury Okręgowej. – Jest prowadzone postępowanie wobec funkcjonariusza z komisariatu w Gąbinie. Zarzut korupcji został postawiony tylko tej jednej osobie. Wobec podejrzanego prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze. Na razie nie ma innych podejrzanych – rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku prokurator Iwona Śmigielska-Kowalska potwierdza informacje przekazane przez policję.
Wszystko wskazuje na to, że w sprawę zamieszany jest tylko jeden policjant. Nie wiadomo jednak, od ilu osób brał pieniądze, jakie to były kwoty i czy rzeczywiście musieli mu się opłacać handlarze papierosów.
Kary, jakie grożą funkcjonariuszom publicznym za korupcję, wahają się od pół roku do 12 lat pozbawienia wolności. Wszystko zależy od tego, jaka była wartość przyjętej korzyści majątkowej oraz czy w związku z tym funkcjonariusz publiczny naruszył prawo. W przypadkach mniejszej wagi może być orzeczona kara ograniczenia lub pozbawienia wolności do lat 2. Takie same zasady odnoszą się do osób wręczających łapówki.
To nie pierwsze podejrzenia związane z korupcją w płockiej policji. Przypomnijmy, że  w kwietniu 2008 roku zostało zatrzymanych ośmiu policjantów z Drobina. Mieli brać pieniądze w zamian za niekaranie za wykroczenia drogowe. Podejrzani byli także kierowcy, którzy łapówki wręczali. Dwa lata później doszło do ponownych zatrzymań. Tym razem chodziło o policjantów z płockiej komendy. Wszyscy wcześniej pracowali w drogówce lub prewencji. Usłyszeli oni podobny zarzut jak mundurowi z Drobina. Chodziło o łapówki od kierowców, którzy popełnili wykroczenia drogowe i groziły im mandaty. Część spraw zakończyła się wyrokami skazującymi.
Jacek Danieluk
j.danieluk@tp.com.pl
Grzegorz Szkopek
g.szkopek@tp.com.pl
fot. G. Szkopek
Czy czuję się bezpiecznie?
W zdecydowanej większości czujemy się bezpiecznie na ulicach. Chociaż niekiedy chcielibyśmy zmienić co nieco w pracy policji.

Marcin Doliński
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz musiałem korzystać w jakieś poważnej sprawie z usług policji. Czasami zdarza się, że są to prośby o pomoc, ale w dość błahych sprawach. Ja czuję się dość bezpiecznie chodząc po ulicach. Być może chodzę po takich, gdzie nie ma zagrożenia.

Karolina Wojtasik
Nigdy nie byłam w sytuacji, w której musiałabym sprawdzać sprawność i skuteczność policji. I mam nadzieję, że nigdy nie będę. Generalnie odnoszę wrażenie, że policja radzi sobie ze swoimi zadaniami. Nie odczuwam dyskomfortu, wracając wieczorem do domu, więc chyba na ulicach jest bezpiecznie.

Waldemar Farmus
Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia jeśli chodzi o kontakty z policją. Byłem w sytuacji, że musiałem zgłosić się na komisariat, bo ukradziono mi rower. Z jednej strony spotkałem bardzo miłego i uczynnego policjanta. Ale z drugiej strony biurokracja, jaka towarzyszyła temu spotkaniu, trochę mnie przeraziła.

Irena Felczak
Trochę inaczej patrzę na pracę policji, bo mam w rodzinie policjanta i odrobinę znam kulisy tego zawodu. To ciężka, niebezpieczna i niewdzięczna praca. Często sporo zarzucamy policjantom, ale nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo są oni uwikłani w papierkową robotę.

Tomasz Wiktorski
Co do pracy policji, to niestety największe zastrzeżenia mam do drogówki. I chyba są to zastrzeżenia powszechnie znane, czyli za dużo patroli łapiących na radar, a za mało takich, które pomagają kierowcom.
(gsz)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości