Wczoraj (czwartek 23 kwietnia) prezydent Płocka Andrzej Nowakowski dwukrotnie spotykał się podczas za pośrednictwem mediów społecznościowych z mieszkańcami miasta.
Przy okazji pierwszego spotkania poinformował, że Poczta Polska zwróciła się – przysyłając nie podpisane przez nikogo pismo – do Urzędu Miasta Płocka o przekazanie spisu wyborców. Jako podstawę prawną podano ustawę, która jeszcze nie została przyjęta przez Senat, nie mówiąc o ponownym przegłosowaniu przez Sejm i podpisaniu jej przez Prezydenta RP. Prezydent Andrzej Nowakowski jasno powiedział, że pismo z Poczty Polskiej nie może stanowić dla żadnego samorządowca podstawy do przekazana tej instytucji spisu wyborców.
Podczas kolejnego spotkania Andrzej Nowakowski poinformował o kolejnym piśmie, tym razem już podpisanym przez konkretnego przedstawiciela Poczty Polskiej. Pocztowcy zwrócili się o udostępnienie powierzchni – w miejscach, gdzie miały pracować obwodowe komisje wyborcze – do wystawienia skrzynek pocztowych, wyjaśniając, że może to być wewnątrz budynków jak i przed nimi. Poczta Polska chce także wiedzieć iloma urnami do wrzucania kart wyborczych dysponują obwodowe komisje wyborcze. – Dziś absolutnie nie ma podstaw, aby ktokolwiek mógł żądać ode mnie jako prezydenta udostępnienia jakichkolwiek lokali w mieście. Chyba że chciałby to zrobić komercyjnie i za to zapłacić, ale o tym decyduje każdy dyrektor danej szkoły, placówki. W tym momencie Poczta Polska nie jest operatorem, który mógłby przeprowadzać wybory, bo nie mamy jeszcze uchwalonego takiego prawa – powiedział prezydent Andrzej Nowakowski.
(jac)
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze