Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki
Trwa liczenie głosów, spływają wyniki z komisji wyborczych, ale na rozstrzygnięcie trzeba poczekać. Ze względu na cykl wydawniczy niestety dłużej czekać nie mogę. Co robić? Pojawiła się pokusa, by nakreślić dwa scenariusze, choć na ten moment jeden z nich (nie zdradzę który) jest znacznie bardziej prawdopodobny. Zatem zaczynamy!
Wygrywa kandydat opozycji. Jeszcze niedawno wydawało się, że to rozwiązanie z kategorii political fiction, ale im bliżej Dnia Dziecka, tym trudniej było o wyniki najnowszych badań preferencji „elektoratu”. Jakby sondażownie nie były w stanie zaakceptować rezultatów swoich badań. Na dodatek ostatni wynik, jaki udało mi się „upolować” sugerował niespodziankę… I stało się! „Domknięcia układu” nie będzie! Ostatni bastion opozycji wytrzymał szturm i zmiana „strażnika żyrandola” będzie zmianą zaledwie kosmetyczną. Czy to dla dziś rządzących naszym pięknym krajem jakiś dramat? Nie sądzę. To układ całkiem dla nich wygodny. Wszelkie niepowodzenia w spełnianiu tak hojnie składanych „stu obietnic” (kwota wolna sześćdziesiąt tysięcy, że o „przywracaniu praworządności” nie wspomnę) łatwo wytłumaczyć obstrukcją „hamulcowego” z Krakowskiego Przedmieścia…
Jako komentarz do tego „wyczynu” pozwolę sobie wykorzystać cytat z „Piłkarskiego pokera”. Ty się nie nadajesz do sportu, wracaj lepiej do polityki – to rada dla prezesa klubu Czarni Zabrze, który właśnie przegrał mecz decydujący o mistrzostwie Polski! Panowie, wy się nie nadajecie do polityki. Może powinniście spróbować w sporcie?
Wariant drugi, zwycięstwo kandydata władzy. Cóż, będą robić to co do tej pory, tylko „bardziej”. Nowy prezydent, który wyznaje ten sam „system wartości” nie będzie przecież stał na drodze do ich urzeczywistnienia. Możemy zatem się przygotować na więcej „Europy”, więcej „troski o planetę”, więcej „praw kobiet i mniejszości”… Odpada potrzeba rządzenia przy pomocy uchwał sejmowych, wrócą do łask ustawy, które prezydent będzie z ochotą podpisywał. I to będzie pierwszy krok w kierunku przywrócenia praworządności…
I na koniec słowo o sporcie. Gratulacje dla piłkarzy Wisły z okazji powrotu do „ekstraklasy” (cudzysłów zamierzony) po dwuletniej przerwie! Nareszcie nowy stadion będzie mógł gościć najlepsze zespoły w naszym pięknym kraju. Teraz ruch należy do działaczy. Muszą zadbać o takie wzmocnienia, by ekstraklasowa przygoda nie okazała się jednorocznym epizodem!
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze