Podobno Brytyjczycy w Indiach pili gorącą herbatę, aby sącząc napój o wysokiej temperaturze nie czuć wokół panującego skwaru. Jakże pokrętny to naród, skoro poznany w Indiach zimny napój, zwany ponczem, po zawiezieniu na Wyspy Brytyjskie zaczęli podgrzewać. Cóż, widać filozofia, iż aby lepiej znosić warunki zewnętrzne należy pić płyny o podobnej do otoczenia termice nie zawsze się sprawdza. W pierwotnej wersji poncz przygotowywano z pięciu składników: herbaty, cukru, cytryny, wina i dowolnego owocu. Mistrzami w jego sporządzaniu byli hinduscy kapłani, którzy przygotowywali go do celów rytualnych. Poncz truskawkowy warto przygotować, ot tak dla przyjemności, i to w wersji zbliżonej do pierwowzoru, czyli zimnej. Gdyż ja mam zupełnie odwrotnie jak Brytyjczycy, gdy jest mi gorąco lubię zimne napoje. Można by sądzić, że to norma, a jednak nie zawsze i nie wszędzie.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze