Nie ma szans na rozpoczęcie budowy obwodnicy północnej Płocka, od ulicy Wyszogrodzkiej do Goślic, przed 2010 rokiem. Taki najwcześniejszy termin rozpoczęcia inwestycji podaje Grzegorz Hetmanek z wydziału dokumentacji przyszłościowych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Jednak pomysł budowy obwodnicy nie podoba się części mieszkańców gmin Radzanowo i Bielsk.Nie pomagają zapewnienia, że droga będzie ogrodzona ekranami akustycznymi, a ewentualne wycieki substancji niebezpiecznych będą spływały do specjalnie przygotowanych zbiorników, skąd będzie można je zabierać do utylizacji. Rolnikom nie podoba się to, że nowa droga szybkiego ruchu odetnie ich posesje od pól. Niektórzy rzeczywiści będą musieli nadłożyć drogi dojeżdżając do swoich upraw. Inni chcą wiedzieć już teraz, chociaż nie ma jeszcze dokładnych planów przebiegu obwodnicy, na których działkach zostanie ona wybudowana.
– Nigdy nie jest tak, że wszyscy są zadowoleni. Zawsze ktoś poniesie szkodę. Od części mieszkańców będziemy musieli odkupić nieruchomości, a z rozpoczęciem budowy trzeba będzie zaczekać, aż niektóre rodziny pobudują nowe domy – powiedział Grzegorz Hetmanek z GDDKiA.
Na razie jednak o rozpoczęciu budowy nie ma co marzyć. Póki co GDDKiA chce wystąpić do wojewody mazowieckiego o wydanie decyzji o wpływie inwestycji na środowisko. Póki co przygotowano kilka wariantów budowy drogi. Najmniej korzystny jest wariant „zerowy”, chociaż to pewnie z niego byliby zadowoleni przeciwnicy budowy. Przewiduje on odstąpienie od inwestycji. To jednak byłaby decyzja tragiczna w swoich skutkach dla płocczan.
– Jeśli nie wybudujemy obwodnicy północnej Płocka, to w roku 2025 dojdzie na i tak już zakorkowanych ulicach miasta do tragedii – przekonuje Grzegorz Hetmanek.
Kolejne warianty przewidują budowę obwodnicy, różnice polegają jedynie na zlokalizowaniu „węzła Boryszewo”, który będzie skrzyżowaniem obwodnicy północnej z planowaną obwodnicą łączącą Słupno z Orlenem. Jeden z wariantów przewiduje budowę węzła w granicach miasta, ale wtedy koszty wielopoziomowego skrzyżowania musiałby ponieść budżet Płocka. Kolejne warianty przewidują budowę węzła na terenach rolniczych gminy Radzanowo. Tu jednak znów odzywają się rolnicy, którzy chcą znać dokładną lokalizację, ponieważ w pobliżu przebiegu trasy planują własne inwestycje, np. budowę domów.
Budowa obwodnicy północnej oficjalnie nazywana jest budową nowego odcinka drogi krajowej nr 60. Wiadomo że będzie ona prowadziła od ronda na ulicy Wyszogrodzkiej przez Nowe i Stare Boryszewo, Stróżewko, Brochocinek i Brochocin do Goślic. Przed samymi Goślicami obwodnica przetnie istniejącą drogę krajową nr 60 i połączy się z nią za domem pomocy społecznej. W „węźle Boryszewo” nowa 60 przetnie się z nowo planowanym odcinkiem drogi nr 62 od Słupna do Orlenu, czyli obwodnicą północno – zachodnią.
Trudno na razie powiedzieć, kiedy rozpocznie się budowa obwodnic. Na razie GDDKiA czeka na decyzję środowiskową dla obwodnicy północnej, jednak wojewoda nie ma konkretnego terminu na jej wydanie. Dopiero po jej uzyskaniu będzie można przewidywać bieg wypadków. Kolejnym krokiem będzie uzyskanie decyzji lokalizacyjnej, na wydanie której wojewoda ma trzy miesiące. Trzeba jednak brać pod uwagę konieczność wykupu gruntów pod inwestycje, dlatego termin rozpoczęcia budowy nie wcześniej niż w 2010 roku nie jest wcale odległy.
Do czasu wybudowania obwodnic płocczanie będą jednak musieli znosić duże natężenie ruchu w centrum miasta. Nie pozostaje więc nic innego jak przez najbliższych kilka lat przygotować się na gigantyczne korki.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze