Proces we wstrząsającej sprawie rozpoczął się przed płockim Sądem Okręgowym. Główni oskarżeni mają zarzut podpalenia kobiety, która zmarła w wyniku odniesionych ran. Grozi im nawet 12 lat więzienia.
Na ławę oskarżonych doprowadzono z aresztów 43-letnią Małgorzatę K. i 27-letniego Mariusza S. Z wolnej stopy odpowiada 52-letni Mirosław Z. Prokuratura zarzuca Małgorzacie K. i Mariuszowi S., że oblali denaturatem i podpalili Katarzynę S. Kobieta doznała poparzeń drugiego i trzeciego stopnia. W wyniku tych obrażeń zmarła. Mirosław Z. ma zarzut nieudzielenia pomocy poszkodowanej, która była jego konkubiną.
Wszystko zaczęło się w sobotę, 26 czerwca, ubiegłego roku. Na jednym z osiedli w Żyrardowie odbywał się festyn. Byli na nim Mariusz S., znany jako „Sopel”, i jego znajoma Wioletta S. Trochę wypili. Gdy wracali, spotkali Małgorzatę K., o której w pewnych kręgach mówiło się „gruba Gośka”, i jej znajomych. Całe towarzystwo kupiło wódkę i poszło pić pod jeden z bloków na ul. Legionów Polskich. Tam spotkali Mirosława Z., którego konkubina nie chciała wpuścić do domu. Podczas libacji na ławce towarzystwo zaczęło się wykruszać. W końcu Z. zaprosił „Sopla”, „grubą Gośkę” i Wiolettę S. do siebie. Tym razem Katarzyna S. otworzyła im drzwi. Zaczęła się znowu libacja. Według zeznań trójka zaproszonych gości miała pić wódkę. Gospodarze natomiast denaturat. Do tragicznego wydarzenia doszło w niedzielę rano. I tutaj sąd musi rozstrzygnąć, jaki miało przebieg, bo wersji jest kilka....
Więcej w wydaniu papierowym Tygodnika Płockiego.
Grzegorz Szkopek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze