Strażacy OSP z Raciąża w ostatnim czasie gasili pożary traw, budynku gospodarczego i palących się bałd słomy. Pomagali też otworzyć drzwi czy usunąć gniazdo os.
Tylko jednego dnia strażacy ochotnicy dwukrotnie wyjeżdżali do płonących traw. Najpierw gasili ogień w Raciążu na ul. 11 Listopada. Później pojechali do palących się traw w Kossobudach.
W Uniecku natomiast brali udział w gaszeniu pożaru budynku gospodarczego. Jak relacjonuje Grzegorz Wawrowski z raciąskiej jednostki, gdy dotarli na miejsce, byli tam już strażacy z OSP Unieck. Budynek natomiast niemal doszczętnie spłonął. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
Do najdziwniejszych pożarów doszło w Uniecku. OSP z Raciąża gasiła tam bałdy słomy, a do Uniecka jeździła kilka razy. Za pierwszym razem gasili pożar 33 bałd. Jak mówi Grzegorz Wawrowski, udało się uratować 10 z nich. Następnego dnia jednak paliły się te uratowane. Raciążanie dwukrotnie wyjeżdżali do Uniecka, aby je gasić. – Trudno wyrokować o przyczynie pożaru, ale prawdopodobnie mogło być to podpalenie – mówi Grzegorz Wawrowski. Dodaje, że bałdy leżały na środku pola i trudno znaleźć jakąś inną przyczynę pojawienia się ognia. (gsz)
fot. Grzegorz Wawrowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze