Płonąca łódź, płynąca środkiem Wisły w nocy z wtorku na środę zaniepokoiła mieszkańców mieszkających na brzegu rzeki na odcinku od Wiączemina do Dobrzykowa. Obawiali się o życie i zdrowie żeglujących nią ludzi. Na pomoc wezwali strażaków z OSP Dobrzyków.
Wyruszyły dwa zastępy. Noc a do tego niski stan wody nie ułatwiał strażakom akcji. Szybko jednak odnaleźli łódź. Okazało się, że na pokładzie nie ma ludzi, jest za to podpalona opona. Strażacy ugasili pożar. Sprawdzili też, czy w pobliżu łodzi nie ma osób poszkodowanych.
Łódź odholowano do brzegu. Do policji wpłynęło natomiast zgłoszenie o kradzieży łodzi w miejscowości Nowy Wiączemin i uszkodzenie jej poprzez podpalenie. Policjanci szukają sprawcy, a strażacy mówią, że takiej akcji w historii swojej jednostki jeszcze nie mieli.
BeeS
fot. OSP Dobrzyków
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze