Reklama

Płockie więzienie na cenzurowanym

31/10/2013 08:03
Od kilku tygodni płockie więzienie jest pod obstrzałem mediów z całego kraju. Stało się o nim głośno za sprawą ucieczki więźnia skazanego na dożywocie. Kilka tygodni później policjanci z radomskiego Centralnego Biura Śledczego zatrzymali w płockim zakładzie karnym dziewięciu więźniów podejrzanych o handel narkotykami. Poleciały głowy. Odwołany został dyrektor Zakładu Karnego w Płocku. Co dalej?
Jak poinformował rzecznik dyrektora okręgowej służby więziennej w Łodzi kpt. Bartłomiej Turbiarz, konsekwencje dyscyplinarne zostaną wyciągnięte wobec kilkunastu pracowników służby więziennej, między innymi tych odpowiedzialnych za ochronę. – Każdy dyrektor zakładu karnego musi liczyć się z tym, że jeżeli ucieka więzień skazany na dożywocie, będą wyciągane wobec niego konsekwencje z racji trybu nadzoru – powiedział kpt. Bartłomiej Turbiarz.
Decyzję o odwołaniu dyrektora i wyciągnięciu konsekwencji wobec kilkunastu innych pracowników podjęto po trwającym ponad miesiąc postępowaniu wewnętrznym. Przypomnijmy, że ucieczka z płockiego zakładu karnego miała miejsce w nocy z 9 na 10 września. Skazany na dożywocie wydostał się z celi przez okno, wcześniej przepiłował kraty i przedostał się przez mur więzienny. Policja zatrzymała go po kilku minutach w odległości kilkuset metrów od więziennego muru.
Kilka tygodni później (16 października) płockie więzienie znów stało się przedmiotem zainteresowania mediów. Tym razem za sprawą zatrzymania więźniów przebywających w zakładzie karnym. Funkcjonariusze CBŚ zatrzymali grupę osadzonych podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej mającej zajmować się rozprowadzaniem narkotyków na terenie płockiego więzienia.
Na pytanie, czy po obu zdarzeniach dyrekcja zamierza podjąć decyzję o dodatkowych środkach dozoru, zwiększyć liczbę strażników, kamer Bartłomiej Turbiarz odpowiada:
– Oba zdarzenia to sytuacja incydentalna, jeśli chodzi o zakłady karne. Tym niemniej trzeba z nich wyciągnąć wnioski. Na kanwie tych dwóch zdarzeń przeprowadzone będą szkolenia dla pracowników służb więziennych nie tylko w płockim zakładzie karnym, ale także w kraju.
Od kilku tygodni płockim więzieniem kieruje podpułkownik Andrzej Kilon, dotychczasowy zastępca dyrektora aresztu śledczego w Piotrkowie Trybunalskim. – Jest to funkcjonariusz z 28-letnim stażem pracy w służbie więziennej. W Piotrkowie Trybunalskim pracował jako zastępca dyrektora oraz przez wiele lat kierownik działu ochrony w tej placówce – mówi o nowym szefie płockiego zakładu karnego Bartłomiej Turbiarz.
Teresa Radwańska-Justyńska
t.radwanska@tp.com.pl
fot. D. Ossowski

 
W zakładzie karnym: rygor czy resocjalizacja

Sylwia Szałkowska
Czy trzeba większego nadzoru? Myślę, że w wypadku osadzonych za ciężkie przestępstwa i recydywistów zdecydowanie tak – dla bezpieczeństwa innych ludzi. Musi być też resocjalizacja. Uważam, że dla wielu więźniów jest to rzeczywiście szansa na to, by wyjść na życiową prostą. I warto im ją dać.

Barbara Rucka
Według mnie powinien być nie tyle większy rygor, co większy zakres wykorzystania więźniów do prac społecznych. Dla mnie finansowanie ludzi odsiadujących wyroki jest trudne do przyjęcia. A koszty ich dziennego utrzymania są bardzo wysokie. Nic dziwnego, że sprawa budzi emocje, bo w potocznym obiegu słyszy się, że ci ludzie są nieustannie deprawowani i po odsiedzeniu wyroku wychodzą jeszcze gorsi. Czyli nie ma mowy o jakiejś resocjalizacji. Według mnie powinni być resocjalizowani właśnie poprzez pracę, podczas której nauczą się i zobaczą, że mogą coś robić, być może zdobyć zawód, aby po wyjściu z zakładu karnego móc wrócić do normalnego życia.

Marek Rusek
W zakładach karnych powinno być więcej resocjalizacji, np. spotkań z psychologami i pedagogami. Osadzeni nie mają dobrych wzorów. Powinno być mniej kar, bo wielu z nich często chce się mścić i budzi się w nich jeszcze większa agresja. Trzeba na każdy sposób próbować wyrwać ich ze schematu zła. Nie jest to łatwe, bo wielu z nich złe wzorce ma z domu, potem w dorosłym życiu. I tkwią w takim świecie.

Krystyna Porwat
Jeżeli z zakładu karnego ucieka więzień, to powinien być większy nadzór, aby takich sytuacji nawet incydentalnie nie było. W parze z nadzorem powinna iść resocjalizacja na jak najwyższym poziomie. Trzeba więźniom umiejętnie pokazać, że jest inna droga życia, inne możliwości. Jestem za tym, aby dawać szansę, bo każdemu zdarza się popełniać błędy i nikogo nie można od razu przekreślać. Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi – aby przez błąd nie przegrali do końca swojego życia.     rad
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości