Reklama

Płocki Kalejdoskop - Kamerą i Literą - Policjantów nie przybędzie

21/11/2000 15:15
Gośćmi kolejnego programu z cyklu Płocki Kalejdoskop – Kamerą i Literą, byli wiceprezydent Płocka Krzysztof Kania i komendant miejski policji Mieczysław Romel. Rozmowę poprowadzili: Jolanta Głowacka (TeleTop) i Jacek Danieluk (Tygodnik Płocki).J.G.: - Panie komendancie, co chcecie osiągnąć poprzez likwidacje komisariatów? M.R.: - Zgodnie z zarządzeniem, które od 1 stycznia wprowadza komisariaty powyżej dwudziestu pięciu etatów, chcemy aby teren gmin wiejskich był pokryty całodobową służbą. Do 31 grudnia będą funkcjonowały w takim kształcie w jakim są teraz. Od 1 stycznia przyszłego roku mają to być komisariaty duże, powyżej dwudziestu pięciu osób. Co prawda przepis dopuszcza zachowanie komisariatów w kształcie obecnym, jeżeli ilość etatów przekracza piętnastu policjantów. Takie komisariaty na naszym terenie również były. Komisariaty mają przybliżyć kontakt społeczeństwa z policją i zabezpieczyć całodobową służbę. J.G.: - Jednak nie będzie komisariatów w każdej miejscowości. M.R.: - Policja na terenach wiejskich była, jest i będzie. Zmienia się tylko nazwa. Nie będzie komisariatów, będzie rewir, referat czy ogniwo. Policjanci dalej pozostaną na danym terenie. Zmieni się tylko stanowisko komendanta komisariatu. J.G.: - W każdym komisariacie będzie po dwudziestu pięciu policjantów? M.R.: - Ustawa budżetowa określa stan policji w kraju, na tej podstawie jest określona ilość policji w województwie i powiecie. Policjantów nie przybędzie, nie ma na to środków finansowych. Pozostaną ci sami, tylko służby patrolowe będą przez całą dobę. J.D.: - Jednym ze sposobów na poprawę bezpieczeństwa w mieście jest system monitoringu. Kiedy możemy się spodziewać pierwszych kamer na ulicach Płocka? K.K.: - Z inicjatywy Fundacji Bezpieczne Miasto, wspólnie z Komendą Miejską Policji i innymi instytucjami, które zajmują się bezpieczeństwem, podjęliśmy działania żeby w mieście żyło się bezpiecznie. Myślę, że to jest cel nas wszystkich. Monitoring jest jedną z najważniejszych rzeczy, która powinna doprowadzić do tego, że obywatel potencjalnie będzie czuł się bezpieczniej. W tym roku opracowaliśmy już koncepcje, założenia do stworzenia systemu monitoringu, ale w związku z inicjatywą szczebla centralnego zostało podpisane porozumienie między Ministerstwem Spraw Wewnętrznych, Ministerstwem Zdrowia, również przy współudziale policji, Państwowej Straży Pożarnej, o tworzeniu Centrów Powiadamiania Ratowniczego. W związku z tym, że byliśmy już zaawansowani w tworzeniu takiego centrum, tak zwanego CPR-u, chcemy to włączyć to w jeden wspólny system, czyli Centrum Powiadamiania Ratowniczego wraz z monitoringiem wizyjnym całego naszego miasta. W tej chwili opracowujemy duży program w zakresie bezpieczeństwa na terenie Płocka, wspólnie z policją i innymi instytucjami. Wchodzą w to instytucje i agendy Urzędu Miasta, policja, Państwowa Straż Pożarna, pogotowie ratunkowe. Chcemy program przedstawić Radzie Miasta na sesji, która będzie oceniała bezpieczeństwo. W program chcemy włożyć te wszystkie inicjatywy, które w zakresie bezpieczeństwa na terenie miasta funkcjonują i stworzyć jeden spójny system, również z monitoringiem. Jeśli Rada Miasta przyjmie ten program, chcemy, żeby to się stało na którejś z grudniowych sesji, od stycznia rozpoczniemy realizację. Chcemy zrealizować ten program w głównej mierze ze środków pozabudżetowych. J.D.: - W jaki sposób chcecie zachęcić osoby prywatne i instytucje do przekazywania środków finansowych na stworzenie systemu monitoringu? K.K.: - Pozyskiwanie środków pozabudżetowych jest rzeczą najważniejszą. Z inicjatywy Fundacji Bezpieczne Miasto, prezydent Płocka - Stanisław Jakubowski, objął swoim patronatem inicjatywę uhonorowania Sponsora Roku. Chcemy, aby te instytucje lub te osoby, które wpłacą największą ilość pieniędzy lub w inny sposób przyczynią się do tego, że będzie nam łatwiej sfinansować program, otrzymały taki tytuł. J.D.: - Tworzony przez policję, Urząd Miasta i inne instytucje związane z bezpieczeństwem program jego poprawy wiąże się ze stworzeniem mapy miejsc najbardziej niebezpiecznych. M.R.: - Taka mapa powstaje co miesiąc, ponieważ cały czas jest analizowany stan zagrożenia w mieście i na tej podstawie są planowane służby. Przy opracowaniu harmonogramu poprawy stanu bezpieczeństwa o którym mówił pan prezydent, każdy z podmiotów biorących w tym udział wymienił zagrożenia doraźne i długofalowe. J.D.: - Czy taka mapa powstaje wyłącznie na podstawie danych statystycznych, czy także słuchacie opinii społeczeństwa? M.R.: - Podstawą są nie dane statystyczne, bo tym można manipulować. Dla nas prócz danych jest najważniejsza opinia społeczna. W najbliższym czasie chcę wystąpić o przeprowadzenie ankiety wśród mieszkańców na temat bezpieczeństwa. Będzie to przeprowadzone w ramach programu o którym mówimy. J.D.: - W jaki sposób ankieta dotrze do społeczeństwa? M.R.: - Będzie ona skierowana do mieszkańców Płocka, bo trudno żeby stan bezpieczeństwa oceniał ktoś, kto do naszego miasta przyjeżdża turystycznie, czy raz na jakiś czas. To musi być osoba na stałe związana z tym terenem. Pytania będą różne: czy się czuje bezpiecznie, czy zna dzielnicowego, czy ma jakieś uwagi do sposobu pełnienia służby, wszystkie uwagi związane ze stanem bezpieczeństwa. Ankieta będzie też dotyczyła szkół. J.D.: - Panie komendancie, zapowiadał pan, że dzielnicowi będą odwiedzać mieszkańców miasta, jak to wygląda? M.R.: - Plan jest na ukończeniu, był sezon urlopowy, policjanci też pracują określoną ilość godzin. Będzie to ukończone już w tym miesiącu. Może się zdarzyć, że kogoś nie odwiedzą, ktoś pracuje, ktoś wyjeżdża, ale generalnie jest takie założenie, że do końca roku każde mieszkanie ma być odwiedzone. Wiadomo, że jeśli dzielnicowy zna kogoś, to nie będzie chodził, ale generalnie do każdego mieszkańca dotrze. J.G.: - Komisja Prawa i Bezpieczeństwa Rady Miasta zamierza zwrócić się do Zarządu Miasta o to, by policjanci mogli w nocy korzystać z samochodów agencji ochrony. Czy już to nastąpiło? K.K.: - Taki wniosek do Zarządu Miasta wpłynął. My wychodzimy na przeciw wspólnym patrolom, ale nie ze służbami ochroniarskimi. Podjęliśmy wspólną inicjatywę patroli Straży Miejskiej z policją, również w porze nocnej i wydaje się, że jest to bardzo cenna inicjatywa, która powoduje, że koncentrujemy siły i środki. Jeden policjant, jeden strażnik to już jest pełny patrol. Sam, jeden policjant, ani jeden strażnik nie jest w stanie nic zrobić. To również była inicjatywa naszej Straży Miejskiej, chociaż jest zajmuje się porządkiem, ale w porze nocnej wspólnie z policją może zająć się także bezpieczeństwem. Otrzymałem już odpowiedź komendanta Romla, ale to już może sam pan komendant powie. M.R.: - Jestem przeciwny łączeniu patroli z wszelkiego rodzaju firmami ochroniarskimi z dwóch powodów. Po pierwsze stan prawny agenta ochrony jest zupełnie inny, niż policjanta. Po drugie nie chciałbym być posądzany o to, że jedną firmę preferujemy a drugiej nie. W kraju były takie przypadki, ale to się szybko pokończyło, ponieważ rodzi to pewien niesmak. Również mieszkańcy mogli by odnieść wrażenie, że z pieniędzy samorządowych ochraniamy pewne obiekty wspólnie z agencjami ochrony. J.G.: - Panie prezydencie, na pewno zna już pan termin, kiedy spółdzielnia mieszkaniowa przekaże Urzędowi Miasta pomieszczenie na Podolszycach Północ, w którym będzie punkt przyjęć dzielnicowych. K.K.: - W dalszym ciągu nie znam terminu, w jakim zarząd spółdzielni mieszkaniowej, na czele z panem prezesem Laskowskim, nam te pomieszczenia przekaże. Jestem zdegustowany postawą Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, ponieważ od samego początku wiedziała o jakie pomieszczenie chodzi, wiedziała jaki ma być układ funkcjonalny. My zdeklarowaliśmy, że je wyposażymy, przygotujemy w takim standardzie jak jest w Radziwiu. Tam również z inicjatywy mieszkańców, policji, Zarząd Miasta znalazł pomieszczenie we własnych zasobach z pożytkiem dla mieszkańców i tam punkt przyjęć dzielnicowych w marcu uruchomiliśmy. Wydawało się, że na bezpieczeństwie zależy wszystkim, ale tutaj okazuje się jakaś dziwna niemoc Mazowieckiej Spółdzielni Mieszkaniowej, żeby te pomieszczenia przekazać. Wystąpiłem z kolejnym piśmie do zarządu spółdzielni, ale myślę, że to już będzie ostatnie pismo i pomieszczenia zostaną oddane do dyspozycji. J.D.: - Czy próbowaliście rozmawiać z innymi spółdzielniami mieszkaniowymi, które swoje zasoby mają na Podolszycach Południe? K.K.: - Inicjatywa wyszła, żeby punkt przyjęć otworzyć na osiedlu Podolszyce Północ. Jeśli Mazowiecka Spółdzielnia ostatecznie i jednoznacznie, a na to się pewnie zanosi, negatywnie podejdzie do naszej inicjatywy, będziemy rozmawiali z innymi spółdzielniami. Wydawało się, że temat jest prosty, łatwy do załatwienia, dlatego nie rozmawialiśmy z innymi. Już mija osiem miesięcy i nic. J.G.: - Czy przyszłoroczny budżet płockiej policji będzie większy? M.R.: - Z nieoficjalnych informacji mogę powiedzieć, że będzie on poniżej tegorocznego. Trudno mi powiedzieć ile będzie wynosił, ale będzie na poziomie 70 – 80 procent tegorocznego. K.K.: - Słuchałem wystąpienia ministra finansów o założeniach rządowych przyszłorocznego budżetu. Określił, że na bezpieczeństwo idą środki troszkę powyżej inflacji. Jestem tym zdziwiony, ponieważ według założeń, które my otrzymaliśmy to jest to co powiedział pan komendant – około 80 procent. Samorząd sam nie jest w stanie, mimo najlepszych chęci, dofinansowywać policję z własnych środków. Tego na pewno, jeśli chodzi o bieżącą działalność policji, robił nie będzie. Notował (jac) Fot. DarO
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości