Reklama

Płocka Skarpa zmieniła się w ciągu naszego życia - SOS dla Tumskiej Góry

04/07/2002 14:59
Gdyby nie przeprowadzone do tej pory prace przy umocnieniu skarpy wiślanej w Płocku być może Zamek Książąt Mazowieckich, a nawet Katedra spoczywałby już na dnie Wisły. Na szczęście, tak przynajmniej twierdzi zastępca prezydenta Płocka Krzysztof Kania, proces osuwania Skarpy został zahamowany, chociaż pewnie nie da się go powstrzymać całkowicie.Przez minione dwa lata były prowadzone szczegółowe ekspertyzy i wkrótce zostaną przedłożone Radzie Miasta projekty prac związanych z umocnieniem Skarpy, które rozpoczną się w przyszłym roku i będą kontynuowane w latach następnych. Skarpa, z której roztacza się piękny widok na “królową polskich rzek” i “królewski las” o którym pisał Władysław Broniewski, jest jednym z atutów Płocka. Szkoda tylko, że nadal nie do końca jeszcze wykorzystanym. Wprawdzie przyjęto program rozwoju turystyki, ale od przyjęcia go przez radnych nic się nie zmieniło. Nadal większość schodów jest w ruinie, część nawet zamknięta, na przykład schody od mostu do ulicy Rybaki. - Stan Skarpy Płockiej z racji funkcji i roli, jaką spełnia dla naszego położonego nad rzeką Wisłą miasta, ma znaczenie priorytetowe z uwagi na zlokalizowane na Skarpie obiekty zabytkowe, szereg nowych budynków i budowli znajdujących się w strefie przyskarpowej oraz walory krajobrazowe i przyrodnicze – mówił w czasie ubiegłotygodniowej sesji Rady Miasta zastępca prezydenta Krzysztof Kania. Sprawa Skarpy jest bardzo istotna dla miasta i wzbudza, jak można się było przekonać w czasie obrad, duże zainteresowanie radnych. - Trzeba ograniczyć budownictwo na koronie skarpy. W ostatnich dniach doszło tam do katastrofy, osunęła się jezdnia, a takich katastrof było w historii więcej. Dlatego trzeba się zastanowić, czy jest wskazane wydawanie pozwoleń na budowę na koronie skarpy, która wymaga ratunku. Schody są niebezpieczne, na przykład od pomnika Broniewskiego do ulicy Rybaki – mówiła radna Maria Rózga. Wiele uwagi radni poświęcili uwarunkowaniom geologicznym, dzięki którym Skarpa ma swój urok, ale też stwarza zagrożenie. - Zaniepokojenie budzi intensywna zabudowa korony skarpy. Wprawdzie cześć inwestorów robi badania geologiczne na swój koszt, ale w takim przypadku ich wyniki są interpretowane tak, żeby zabezpieczyć interes inwestora. Rozumiem, że budynek musi być stabilny, a to wymaga wykonania fundamentów, jednak każda ingerencja w koronie skarpy narusza ją stwarzając zagrożenie – powiedziała radna Barbara Lewandowska. - To Rada Miasta decydowała o zagospodarowaniu korony skarpy, ale czy przy podejmowaniu tych decyzji brano pod uwagę uwarunkowania geologiczne? – pytała Barbara Puszcz. – Uwarunkowania geologiczne się nie zmienia, a przecież na koronie skarpy przewidziana jest budowa domów wielorodzinnych. Przykładem istniejących zagrożeń jest zabytkowy kościołek w Brwilnie, który jeżeli nie zostanie zabezpieczony może runąć do Wisły. Dlatego być może warto przesunąć środki finansowe z innych inwestycji, żeby umacniać płocką Skarpę – dodała. O tym, że skarpa zmieniała się w ostatnich latach, mówił radny Włodzimierz Duszyński. Wyraził też nadzieję, że prace przy umacnianiu brzegów w rejonie budowy nowego mostu, spowodują mniejsze zagrożenie dla Skarpy. Według radnego Zenona Wiśniewskiego o skarpę trzeba dbać na jak najdłuższym odcinku. Obecnie władze miasta posiadają ekspertyzy następujących odcinków Skarpy: rejon ulic Kazimierza Wielkiego i Jasnej, Jar Kazimierza Wielkiego – Jar Abisynia, Jar Abisynia – Dom Technika, Hotel Starzyński – Jar Kazimierza Wielkiego, Hotel Starzyński – Kościół Podominikański czyli praktycznie odcinek Skarpy od mostu do ulicy Kazimierza Wielkiego. Jest to najbardziej znaczący odcinek Skarpy ze względu na walory krajobrazowe i turystyczne. Na pochwalę zasługuje fakt, że wiele prac wykonano w rejonie kąpieliska Sobótka, które w okresie letnim jest tłumnie oblegane przez płocczan, którzy z różnych przyczyn musieli pozostać w mieście. Wiadomo już, jakie prace trzeba wykonać w rejonie Płockiej Skarpy, żeby ją wzmocnić, chociaż jak mówi Krzysztof Kania, procesów geologicznych w żaden sposób nie można uniknąć, pozostaje jedynie ich stałe monitorowanie i prowadzenie bieżących prac takich jak odwodnienie, utrzymanie ciągów spacerowych, zabezpieczenia krawędzi skarpy, pielęgnacja roślin i to co jest jedną z największych bolączek naszego miasta, czyli utrzymanie czystości. W miarę posiadanych przez miasto środków finansowych trzeba wykonać przebudowe amfiteatru, której projekt jest już gotowy, nie ma jednak wyznaczonego konkretnego terminu wykonania prac. Kolejne inwestycje to właściwe urządzenie ciągów spacerowych, przebudowa istniejącego drzewostanu, prace zabezpieczające w rejonach, dla których są sporządzone wspomniane wcześniej ekspertyzy, budowa schodów w miejscach, gdzie są one zniszczone czy wreszcie rozbiórka ruin budynku pod Katedrą. Te działania powinny zabezpieczyć Płocką Skarpę, która jest unikatowa w skali kraju i ocalić ją zarówno dla kolejnych pokoleń płocczan jak również dla turystów, którzy być może kiedyś zaczną odwiedzać tłumnie nasze miasto. Jacek Danieluk Fot. Dariusz Ossowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości